podoba mi sie jeszcze ten tekst:
"w niezmiernej gwiazdowej pustce nagle zjawia się maleńki, wręcz mikroskopijny
przebłysk świadomości – mojej albo pańskiej, albo mrówki czy jakiegoś ptaszka
– a potem, gdy kończy się życie, on gaśnie i dalej trwa ta niezmierzona
nicość. Wydaje mi się, że warto, aby ta świadomość zabłysła. Ale w maju
przyszłego roku przyjedzie nowy papież i na pewno powie nam ciekawsze rzeczy
na ten temat."
lem to jednak jest gosc.
wiadomosci.onet.pl/1302...