koniec

(136 wyników)
  • Kilka słów nie do końca na temat.... Witam wszystkich rozwodników, którzy dzisiejszy dzień spędzają samotnie czy wielu was jest? Jak mijają wam te chwile? Utarło się, że koniec roku to czas podsumowań, ale czy warto je robić? Uważam, że to co przeżyliśmy, powinno zostać za nami, choć każdy potrzebuje innego wymiaru czasu by do takiego stanu dojrzeć. Mimo że nic się specjalnego nie wydarzyło nagle po raz pierwszy od kilku lat, poczułam w sobie spokój. I choć siedzę sama ulotniły się gdzie...
  • Cześć, po 2 latach sprawy rozwodowej uzyskałam rozwód z wyłacznej winy Pana byłego (zdrada której do czasu wypierał się w żywe oczy a ze mnie robił tyranke bijacą go , i awanturujacą się przez 14 lat związku) - ale w końcu mam - dzisiaj wyrok się uprawomocnił - i wiecie co, nie żałuję tego czasu, tych 2 lat bo one były mi bardzo potrzebne, przede wszystkim na pogodzenie się z porzuceniem, na wyjście z szoku, że ten mój jedyny kochany mąż może tak się zmienić...i chciałam tego dla dzieci żeb...
  • wylazłem z depresji (chyba) i coraz częściej mam ochotę na konfrontację z nIĄ. Jak długo można być dupa wołową i dawać się wodzić za nos. Cały czas miała co chciała a ja litowałem się nad nią, łagodziłem jej gniew, wiłem się by nie powiedzieć czegoś co mogłoby ją obrazić. MAM TEGO DOŚĆ, dość tych gierek, jej "przyjacielskiego" podejścia a jednocześnie otwartych planów, że nie odczepię się od niej do końca życia. Koszty? Utrudnienia spotkań z dzieckiem, może strata pracy bo ona nie myśli a...
  • Mam pytanko. Czy jak nie pracuje sąd moze odebrac mi dziecko i przyznać ojcu opieke. Słyszałam ze raczej matką zostawia sie dzieci ale nie wiem jak to bedzie w mojej sytuacji.
  • Dotarło dosłownie pół godziny temu, tak po prostu i znienacka, że cud, na który tak beznadziejnie czekałam, nie nastąpi. To już naprawdę koniec. Mam 36 lat, dziecko i nie mieszkającego już z nami od paru miesięcy męża. To ja przyparłam go do ściany - albo coś robimy z naszym związkiem, albo ma się wyprowadzić. Tydzień później już go nie było. Łudziłam się właściwie aż do dzisiaj, że wróci. Nie wrócił. Najgorsza jest myśl, którą dopuściłam do siebie dopiero dzisiaj - że już nie mam po co cz...
  • Witam. Jestem ponad jedenaście lat po ślubie. Mojego męża przed slubem znałam dwa lata tak więc jesteśmy razem już ponad trzynaście lat. Jakieś pięć lat cos zaczęło się psuć (choć nigdy do końca nie było tu super udane małżeństwo ale jakies było). Mój mąż zaczął przygladać się naszemu małżeństwu i stwierdził, że to nie jest to o czym marzył. Już wtedy wspominał o rozwodzie a ja nie chciałam o tym nawet pomyśleć. Zaczęło się dziać coraz gorzej i nawet i ja potem zauwazyłam, że to...
  • Najtrudniej przekonać samego siebie,że coś się skończyło. Wczoraj miałam duże przyjęcie w domu, cała gromada rozbrykanych dzieci, część samych ( koledzy ze szkoły), część z rodzicami, piękna pogoda, dużo atrakcji, konkursów (przygotowanych wcześniej przez moje dzieci) , generalnie najlepsze przyjęcie urodzinowe o jakim marzy każdy młody jubilat. Było tak... normalnie? Przyjechał eks, przewracał grilla, wcześniej pomagał przygotować całą tą zabawę dzieciom, ustawiając z nimi jakieś specjal...
  • Pamiętam jak kiedyś dawno temu jechałam sobie samochodem i słuchałam wywiadu z Edytą Górniak, która dawała porady, jak należy postępować aby miłość się nie wypaliła i trwała wiecznie. W zeszłym roku, przy okazji reklamy pewnego banku ;) z podziwem czytałam wywiad, w którym Antonio Banderas opowiadał jak czule zajmuje się swoją uzależnioną zoną i jaka między nimi jest miłość, która przetrwa wszystko. Pierwsza para w międzyczasie idzie z sobą na noże, a druga ma zamiar się rozwieść. Bez znacz...
  • Witam, Po raz pierwszy zaczełam interesować się tym forum, szukać rozwiązań, porad. Nigdy nie sądziłam, że do tego dojdzie, pisząc to mam łzy w oczach i nie wiem co robić, są tutaj osoby, które przeszły rozwód, więc może mi doradzą czy się zdecydować czy poczekać. Jesteśmy ze sobą 10 lat, 5 lat po ślubie - moja pierwsza miłość, mój pierwszy kochanek, ja nie byłam ani jego pierwszą miłością, ani pierwszą kochanką. Początki były naprawdę piękne, chociaż na początku miałam wątpliwośćci czy to...
  • witam Was dawno nie pisałam, nie udzielałam się. spowodowane to było ciężką pracą. zresztą nie robie w życiu nic poza dziećmi i pracą, nawet czasu dla samej siebie nie mam prawie w ogóle. w każdym razie nie o tym chciałam napisać ale o tym jak stronniczy jest sąd. pozew rozwodowy (niektóre z was pewnie pamietają) składałam w 2008 roku. w 2009 pierwsze badania w RODK, niekorzystne dla mnie (prawdopodobnie znajomości jego rodzinki), oddalone powództwo. w 2010 wygrałam apelacje i sprawa...
  • Mija pół roku od kiedy wszystko wiem:) Zdrady, podwójne życie, obecna miłość do której postanowił odejść na dobre, choć i tak nigdy mnie nie kochał. Ale do tej pory nie było do kogo iść. Więc w międzyczasie jeszcze postaraliśmy się o dziecko. Ja z miłości, on bo wiedział, że lepsza matka się nie trafi (? twórczość własna). Po półrocznym dochodzeniu do siebie i skupianiu się na dziecku postanowiłam w końcu złożyć pozew rozwodowy. Przemyslałam sprawe i mimo wielu zdrad i podwójnego życia nie za...
  • Witam Was serdecznie, mam bardzo długi staż małżeński i młodociane dziecko, przez 20 lat naszego małżeństwa właściwie nic złego się nie działo, nie mówię o lokalnych przeczkach, incydentów zazdrości takie tam... Mąż miał u mnie 100 pr zaufanie, wiedziałam,ze jest to człowiek uczciwy, odpowiedzialny i mogę na niego liczyć, po porodzie naszej wymarzonej drugiej córci..zaczely się dziać śmieszne rzeczy...mąż..no złapałam go na kłamstewkach np nie wysłanie listu choć 100 r pytała, potem ukrywani...
  • pozew jeszcze małzonek złożył 16 kwietnia, do tej pory echo... a wczoraj dostałam w końcu kopię pozwu, termin rozprawy 15 września - praktycznie na rocznicę jego wyprowadzki:) w piśmie napisali, że sąd zobowiązuje mnie do odpowiedzi na pozew, ile ustawowo dni na to jest przewidziane, skoro nie jest tam zaznaczone, ze 7, 14 itd?
  • Bardzo potrzebuję mądrych rad. I spojrzenia z boku. Tak się porobiło, że nie mam - nie mogę z nikim pogadać w realu. A nie chcę zostać z tym sama. To mój drugi związek. Z pierwszego mam syna, nastolatka. Teraz dwójkę maluchów. Jesteśmy razem sześć lat. Ten związek dobrze nie rokował. Ja byłam po traumatycznym rozwodzie, właśnie stawałam na nogi. On wolny bez przeszłości, zobowiązań, trochę młodszy, na innym etapie życia. Ale o dziwo było dobrze. Dogadywaliśmy się. Dbaliśmy o siebie. Gdy poja...
  • witajcie - co prawda jeszcze rozwód przede mną - ale jest pewien, podczytuję Was od dłuższego czasu i się waham - pisać nie pisać - w końcu chyba dojrzałam do pisania i tak w skrócie - banał - ona młodsza, może ładniejsza, prawi komplementy (od razu powiem że ja nie i nigdy tego nie robiłam) do tego z dzieckiem - męża brak ja z mężem 6 lat w związku małżeńskim (o matko co to znaczy małżeńskim...) wcześniej 2 lata wspólnego życia, mamy syna 3 latka, dzięki któremu nie popełniłam ...
  • Jak zapewne niektórzy pamiętają, od roku mam dziecko przy sobie. Kosztowało to mnóstwo walki, czasu ale opłacało się jak żadna inwestycja na świecie. Dwa razy badania w RODK, kilka rozpraw i .... dziecko ma być znowu badane. Tym razem przez Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie!! To w tej chwili propozycja i żądanie mojej prawie eks. I zamiast skończyć sprawę, zacząć normalnie żyć - jeśli sąd się zgodzi - następne kilka lat (ok 5 lat czeka się na termin w IES wg mojego znajomeg...
  • 11 kroków do równowagi psychicznej po rozstaniu Fajny artykuł: partnerstwo.onet.pl/1470328,3502,1,artykul.html Tak z nowym tygodniem, z optymizmem. "A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój..."
  • Proszę o pomoc w poszukiwaniu dobrego psychologa - najlepiej z Wawy. Pisałam już kiedyś na forum o swojej sytuacji - mąż-nauczyciel z dziwnymi upodobaniami przejawiającymi się w postaci flirtów z uczennicami. Zgromadziłam materiał dowodowy - rozmowy na GG, maile, zdjęcia itp. Wiem, że czeka mnie rozwód- boję się jednak , że nie dam rady pociagnąć tego dalej dlatego szukam dobrego psychologa który mógłby mi pomóc... Mam maleńkie dziecko więc zależy mi na tym aby jak najszybciej...
  • Jak to sie robi powiedzcie bo juz zatraciłam naturalne instynkty poszukiwawcze..
  • Witam jak w temacie. od czasu rozwodu moja przeukochana tesciowa meczy mi dzieciaki. sa male i łatwo im nabałaganic w glowie. ciagle sie ich wypytuje kto do mnie przychodzi do domu, kto u mnie spi (wogole co za pytanie-pomijam) kto do mnie dzwoni o czym rozmawiam prez telefon. chcialabym uchronic moje kochane dzieci przed tego typu zachowaniami.nie wiem dlaczego ta kobieta to robi i jaki ma w tym cel? zeby udowodnic ze rozwiodlam sie z jej synem bo kogos mam - co jest absurdem? Moj e...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się