sara3011
19.07.09, 21:38
witajcie - co prawda jeszcze rozwód przede mną - ale jest pewien,
podczytuję Was od dłuższego czasu i się waham - pisać nie pisać - w
końcu chyba dojrzałam do pisania
i tak w skrócie - banał - ona młodsza, może ładniejsza, prawi
komplementy (od razu powiem że ja nie i nigdy tego nie robiłam) do
tego z dzieckiem - męża brak
ja z mężem 6 lat w związku małżeńskim (o matko co to znaczy
małżeńskim...) wcześniej 2 lata wspólnego życia, mamy syna 3 latka,
dzięki któremu nie popełniłam żadnego czynu, którego musiałabym
żałować
od 2 miesięcy on - dziwny, zimny w końcu przyznał się - spał z nią -
pomyślałam sobie trudno upił się - zdarza się nawet najlepszym -
ale za chwilę okazało się że 2 dni z rzędu...i się potoczyło
usłyszałam, że nie kocha skoro tak zrobił ale żałuje itd...
nie umiałam sobie poradzić z sytuacją - myślę, że chyba jak każdy,
kto się nie spodziewa takowego...
na dzień dzisiejszy - nie ma go prawie w domu wraca chyba po to żeby
się ze mną pokłócić - no ale wracał (mamy od czasu opiekunki na
dzieckiem umowę, że on rano "oddaje" syna opiekunce za to ja po
pracy przejmuję opiekę) ostatnio nie wrócił... myślę, że sytuacja
będzie się powtarzać
on nie chce żeby moi rodzice przyjechali pomóc - nie chce też żebym
zawiozła syna do nich...ja żeby nie być na bakier z prawem chcę
załatwić to sądownie - i stąd mój post - co trzeba zrobić -
wystarczy wniosek do rodzinnego o ustanowienie opieki nad dzieckiem?
klamka zapadła
trzeba stanąć na udeptaniej ziemi i zacząć bój