dzisiaj o 7 rano wróciłyśmy do domu po zabiegu. Jak już wcześniej pisałam,
Lenka miała dodatkowy ząb który powodował tłok w szczęce i utrudniał życie
pozostałym zębom, a niektóre zepchnął w niepożądanych kierunkach. Pani prof
chcąc wykorzystać uśpienie Leny postanowiła podciągnąć troszkę nosek,
sprawdzić przegrodę i zrobić dermabrazję blizny. zabieg był krótki - trwał
godzinę. Po początkowych problemach z wkłóciem w żyłę (12 prób, jedna żyła
pęknięta) reszta przebiegła sprawnie. L...