Dodaj do ulubionych

my już po

10.03.05, 20:23
dzisiaj o 7 rano wróciłyśmy do domu po zabiegu. Jak już wcześniej pisałam,
Lenka miała dodatkowy ząb który powodował tłok w szczęce i utrudniał życie
pozostałym zębom, a niektóre zepchnął w niepożądanych kierunkach. Pani prof
chcąc wykorzystać uśpienie Leny postanowiła podciągnąć troszkę nosek,
sprawdzić przegrodę i zrobić dermabrazję blizny. zabieg był krótki - trwał
godzinę. Po początkowych problemach z wkłóciem w żyłę (12 prób, jedna żyła
pęknięta) reszta przebiegła sprawnie. Lena nie jest zbyt zadowolona, ale nie
marudzi i ładnie pije.
Jedna sprawa dla kandydatek do dermabrazji: po zabiegu buźka wygląda jak
pożądnie zdarte kolano. NIewiem kiedy to minie, podobno jak zejdzie strupek
(dopiero zaczął powstawać), to przez długie tygodnie blizna ma być czerwona i
wrażliwa na słońce. Potem ma być dużo lepiej. O efektach będę informować.
pozdrawiam,
Anka.
Obserwuj wątek
    • groma.gosia Re: my już po 10.03.05, 20:39
      Witaj
      Fajnie, ze wszystko poszlo gladko. Ciekawi mnie podnoszenie noska. Czy twoja
      Lenka bedzie miala jeszcze dodatkowa korekte nosa? Dr Piwowar powiedzial, ze
      zoperuje Adriankowi nos dopiero jak bedzie mial dwa lata. nic nie wspomnial o
      jakimkolwiek podnoszeniu, ale o budowie przegrody. prosze napisz mi cos wiecej
      na ten temat.
      • edki16 Re: my już po 10.03.05, 21:09
        Aniu 1
        Cieszę sie ze w końcu jestescie po. Jak pomyślę o tych wkłuciach aż mnie serce
        boli, niech goi się pięknie. Gorąco pozdrawiamy Edyta i Szymek
    • mamaadika Re: my już po 10.03.05, 22:12
      to super że jesteście już po,że zabieg przebiegł bez żadnych niespodzianek,(jak
      piszesz o tych nieudanych próbach wkłucia to mam przed oczami Adika ,jemu też
      nie mogli założyć wenflonu i cały był pokłuty brrrrr)
      -bardzo dzielne te nasze dzieciaczki!
      życze Wam aby szybko i pięknie się wszystko wygoiło , i oczywiscie
      informuj nas o efektach .
      gorące pozdrowienia dla Ciebie i ślicznej ,dzielnej Lenki.
    • kaskazuza Re: my już po 11.03.05, 11:33
      Fajnie, ze juz jestescie po :)

      Przy okazji wydaje sie w takim razie, ze dermabrazje najlepiej robic miedzy
      jesienia a wczesna wiosna, kiedy slonca malo, bo latem trudniej byloby uchronic
      buzke przed sloncem.

      Bardzo jestem ciekawa jakie beda efekty

      POzdrawiam b. serdecznie
    • martinimartini Re: my już po 11.03.05, 14:10
      fajnie, że już po (a zostało Wam coś jeszcze, poza ew. korektą jak już Lenka
      zamieni się w spore dziewczę?).
      tylko szkoda tych jej żył (moje chłopaki po szpitalach do tej pory porównują,
      któremu zostały większe ślady po wenflonach, a to już minął miesiąc).

      i tak się przy okazji spytam czy Lenka coś mówi (-ła przed operacją)?
      • ankalenka Re: my już po - ciąg dalszy 11.03.05, 20:51
        Niestety w nocy Lenka obróciła się na brzuszek i nosek nam opadł. Jestem
        załamana. był taki ładny, a teraz wygląda gorzej niż przed operacją. Mam cień
        nadzieji że może jak zejdzie opuchlizna będzie lepiej, ale jest to tylko cień -
        prawe skrzydełko przypłaszczyło się. zastanawiam się wogóle nad sensem korekt
        nosa u tak małych dzieci - jak im wytłumaczyć że mają bezustannie uważać, bo
        jeden ruch kładzie robotę chirurga? Jak upilnować podczas snu? przecież nie da
        się czuwać przez miesiąc...
        Co do dermabrazji - zrobił się już strupek wielkości ze 3 cm2. Lenka jest
        osowiała, często staje przed lustrem i patrzy. Mam doła.
        • michal.sobala Re: my już po - ciąg dalszy 11.03.05, 21:05
          Nie martw się. Wiem, że czas po operacji jest trudny, szczególnie dla dzieci.
          Ale myślę, że ta sytuacja z nocy nie "kładzie roboty chirurga". A jeśli nawet to
          zawsze można nosek poprawić za jakiś czas (rok, dwa). Przecież to normalne, że
          dziecko po operacji wierci się, jest rozdrażnione i nerwowe. Nie chcę nic
          doradzać, bo nie wiem czy mogę...Po prostu musicie przetrwać.

          Pozdrawiam i głowa do góry.
        • ninawie1 Re: my już po - ciąg dalszy 12.03.05, 12:52
          Ojej, co tu napisać, żeby nie było banalnie ale podniosło na duchu!
          Chyba tylko - "nasek" do góry Aniu.
          Jakby tu Lence poprawić humor? Czy Lena lubi się przebierać w różne takie
          babskie fatałaszki? Może odżałuj jakąś swoją letnią sukienkę, żeby się
          poprzeglądała ale jako mała kobietka, może jakieś buty na wysokim obcasie,
          korale. No i obowiązkowo makijaż - może jakiś śmieszny, farbami plakatowymi na
          policzkach czerwone i zielone kropki (tak żeby wreszcie tę wiosnę przywołać).
          To właściwie moje sposoby na poprawę humoru mojej dziewczynki, ale może
          sprawdzą się i u Leny (jakoś tak ponuro mi, że ona się w tym lusterku przegląda
          i jej smutno). Acha i jeszcze jakaś muzyka i tańce wywijańce - może to pomoże.
          Ninki nieustannym hitem od Bożego Narodzenia jest - "Przybieżeli do
          Betlejem..." a jak jest senna domaga się "Lili lili laj...", więc kiedy odwożę
          dzieciaki do szkoły i żłobka (a jedziemy ok. 20 min.) jest cały czas
          kolędowanie - Igor ma dość, więc na znak protestu śpiewa " Czarne oczy".
          Aniu trzymam kciuki. Zresztą wszystko będzie dobrze - nie może być inaczej.
          Pisz o samopoczuciu Leny i uśmiechnij się do Niej ode mnie i mojej Niny.
          Beata
        • martinimartini Re: my już po - ciąg dalszy 13.03.05, 11:58
          no właśnie, jak twój nos będzie do góry to i Lenki się podniesie.

          a tak sobie właśnie uświadomiłam, że jakby co, to na razie nie bardzo sobie
          wyobrażam tego typu korekty u moich dzieci, które śpią tylko w pozycji
          muzułmanina na modłach i próba uformowania ich inaczej w trakcie snu nic nie
          daje.

          szkoda,że takiego nosa nie daje się jakoś zabezpieczyć, zabandażować....
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka