wróciłam dzisiaj stęskniona bardzo z mojego singlowego wypadu do Londynu.
Pomijając pogodę było cudnie. Troszkę pozwiedzałam, ale większość mojego
krótkiego pobytu spędziłam dzieląc ten cenny czas między spotkania z
przyjaciółmi. Zrobiłam wyjątkowo (jak na mnie) mało zdjęć, kilka (sześć
dokładnie) do zobaczenia tutaj: picasaweb.google.pl/u.straczek/London#
Co do zakupów, na które się napalałam to cóż... jeszcze kilka lat temu, jak
studiowałam ang i mieszkałam w UK, przywoziłam ciuchy...