-
Future Sound Of London,lubie ten zespol. Mam kilka plyt, i moge stwierdzic z
czystym sumieniem,ze gdyby tak wygladala wiekszosc sceny techno to by bylo
dobrze.Rozbudowane pomyslowe kawalki, czesto polaczone ze soba. Wiele
nalecialosci z roznych innych gatunkow muzyki.Moze nawet lekko ambientowe
granie.
Bardzo lubie ich albumy "Lifeforms" i "Dead Cities".
A wy co myslicie o Future sound?
-
Zapewne 99% użytkowników forum nie będzie wiedziała o kogo chodzi, ale tak to już jest, że znamy to co słyszymy w FM i TV. Tymczasem LAM robi to co lubi, nie podąża w stronę komercyjną i wydaje znakomite płyty. To dobry przykład jak się tworzy muzykę. Różnorodność albumów, bez klepania w kółko tego samego. Dla mnie właśnie tacy wykonawcy zasługują na uznanie, a nie to co widzimy i słyszymy w koło. Czasem zdarzają się wyjątki i można pogodzić sukces komercyjny z prawdziwą muzyką. Gorzej jest, ...
-
-
... ze jakis kawalek poraza i zniewala juz po pierwszym przesluchaniu. Mialem
sciagniety caly album Marquee Moon zespolu Television, z wyjatkiem ostatniej
piosenki "Torn Curtain". I gdy ja wczoraj wysluchalem kolo 1:51 to normalnie
bym padl, gdyby nie to ze lezalem. Wielka piosenka, ale moze to tylko ja
jestem taki glupi i jej nie znalem? W kazdym razie, kto ma stale lacze - do
sciagania!
-
Czy jest tu kotś, kto też tego słucha, na kogo działają niesamowicie smutne
teksty i hipnotyczny głos Tibeta?
-
utwór dziś rano słyszałem w radiu PR3 pt. 'what's your number' i dam sobie
uciąc ważną część ciała, że jest to żywcem zerżnięte z 'guns of brixton'
moich brytyjskich ulubieńców.
czy był może jakiś komentarz zespołu w stylu 'no tak, wysamplowalim kawałek
refrenu' i itp???
pzdr.
-
1. Pink Floyd- The Dark Sid of the moon
2. the doors- l.a. woman
3. jethro tull- aqualung
4. led zeppelin- IV
5. deep purple- fireball
6. black sabbath- master of reality
7. the clash- london calling
8. the rolling stones- sticky fingers
9. free- fire and water
10. neil young- rust never sleeps
jakie sa Wasze typy?
-
Płyta zbiera zewsząd abrdzo pozytywne recenzje. Nazywa sie ja najlepszym
albumem Strummera od czasów London Calling. Czy ktos z Was slyszal juz
posmiertne wydawnictwo artysty? Ja juz je sciagnalem, na razie posluchalem
kilku piosenek i juz mi ze dwie melodie po glowie chodza...