I po co wam to było? Mieliście kasę na bezpiecznych lokatkach; wprawdzie
procent niewielki, ale nigdy nie odebralibyście mniej niż wpłaciliście.
Omamieni żądzą mega zysku wpatrujecie się teraz w monitory i zagryzacie
Relanium, popijając Nervosolem:D Dosyć, że o zysku możecie co najwyżej
pomarzyć, to z sumy którą wpłaciliście zostało co najwyżej 75%. Żal mi was:(
Kardiolodzy już zacierają rączki bo niejeden z was, zapłaci za to wszystko
chorobą serca.
Trzymajcie się:)