Kochani! Długo sie zbierałam ale w końcu jest:-) Mam nadzieję że nie za
bardzo nudny, bo że za długi to wiem - przepraszam:-)
Zdjęcia jeszcze wrzucam - a to pewnie potrwa do wieczora:-) pozdrawiam:-)
Moja zimowa podróż na Kretę rozpoczęła się w czwartek, 1 lutego o 5 rano na
obrzydliwym lotnisku Etiuda w Warszawie. Nie należę do typów szczególnie
marudzących ale poziom tego miejsca przerósł moje najśmielsze oczekiwania już
14 stycznia, gdy odprowadzałam mojego greckiego przyjaci...