Dzisiaj stanowczo i ostro wziełam się za siebie. Rano snadanie - musli na
wodzie z odrobiną 0,5% mleka, kromka z drobiowa wedliną, herbata PuErh.
Potem na piechotke do pracy (po raz pierwszy od dłuzszego czasu nie
samochodem:-) )
II sniadanie w pracy - 2 kromki z wędlina drobiową, mnóstwo zielonej herbaty.
Po powrocie - obiad - pierogi ruskie z kefirem, marchewka.
W pracy zamierzam jeszcze zjeść 2 jabłka.
Kolacji nie jem już od 2 tygodni.
Nie wiem, czy zjadam duzo - rano nie głodzę...