moja mama zmarła 29.12.2007.
Byłam przy Jej śmierci, widziałam Jej ostatnie tchnienie.. widziałam tą
bezradność.. bo już nikt nie mógł nic zrobić..
minęło już prawie 5 miesięcy, a ja... często gdy zamykam oczy widzę tę scenę
od nowa :(
jadąc samochodem po ruchliwej trasie muszę się zatrzymać, bo nie jestem w
stanie prowadzic! strach mnie paraliżuje!
bo wiem ze mnie tez kiedyś nie będzie.. i ludzie pogodzą się z tym.. tak
poprostu.. bo cóż innego?
i mnie nie będzie.. tak jak mojej Mam...