Współczesny powinien zmienić nazwę na "Rodzinny": reżyseria tatuś, na scenie
mamusia a córeczka robi scenografię. Kiedyś się mówiło, że zięć w kasie. Tyle
że wtedy były teatry prywatne a nie miejskie.
I druga sprawa. Pani Stankiewicz-Podhorecka napisała z Napisu recenzję
zatytułowaną "Political correct" (patrz e-teatr). Proponuję zgodnie z ustawą
o jezyku polskim posługiwac się w recenzjach wyłącznie polszczyzną -
zwłaszcza, jeśli się angielski zna z widzenia. Na upartego tytuł Pan...