Fragment wypowiedzi na Forum Zdrowie:
...szkoda gadać. Mój Tata był "leczony" w Stalowej Woli i Tarnobrzegu. Tyle,
że
najpierw przez rok mylnie na woreczek żółciowy, ale w sumie kogo to tu
obchodzi. Stety niestety miał zasady i nie chciał nigdy dawać im w łapę, tak
czy inaczej potajemnie z Mamą to robiłyśmy, przynajmniej pozwolili Mu godnie
umrzeć.
Ręce opadają co się dzieje, olewka , wszystkim trzeba płacić, pielęgniarkom,
dyżurnym, jeszcze jak z Toba rozmawiają to po prostu...