Od stresu mam w zoladku burczenie,przelewanie,lekkie wzdecia.Bierze mnie to
tylko w stresie,na uczelni ,w poczekalni do lekarza....
Brzuch mnie nie boli,nie oddaje niekontrolowanie gazow....
Czy tylko stres jest tutaj przyczyna?
W zoladku jakby ktos mi cos pukalo,smieje sie,ze jakbym byla w ciazy...
Czy to poczatek choroby??Pomagaja mi troche ziolowe tabletki uspakajajace.