Jakis czas temu kupilam ogrodniczki dzieciece. Zaraz zaplacilam i czekalam z niecierpliwoscia na przesylke. Jako, ze nie przychodzila napisalam do sprzedajacej. Odpisala mi, ze ma teraz klopoty, ze jej mama polamala nogi, zajeta jest i takie tam, w kazdy razie, ze wysle jak najszybciej. Poczekalam tydzien i nic. Pisze wiec znowu i otrzymuje odpowiedz, ze owszem wysle, ale jutro ma poczte zamknieta wiec dopiero we wtorek. Tu nie chodzi o pieniadze, ale o zasade. Mam nadzieje, ze sie doczekam w...