-
Pytanie z dnia 26.11.2002 jest źle sformułowane. Nie jest podane czy chodzi o
gatunki o tych samych wymaganiach życiowych (zgodnie z zasadą Gausego po
pewnym czasie dominuje w niszy tylko jeden gatunek), czy też o gatunki nie
konkurujące ze sobą np. w łańcuchu pokarmowym i ewentualnie mogące korzystać
ze źródeł pokarmu uzupełniających się.
-
Olbrzymie uproszczenie bardziej wprowadzające w błąd niż informujące
czytelnika. W zimnym klimacie ta hydraulika zamarza i dominują lasy iglaste
czyli rośliny nagozalążkowe. Również kwiaty roślin okrytozalążkowych ułatwiają
rozmnażanie - nie ma to nic wspólnego z hydrauliką.
Stawianie wszystkiego w kategoriach konkurencji - kto zwycięża walkę jest
dobre dla sensacyjnej gazety, ale złe w dziale Nauka.
-
Wszak wszystko wskazuje na to że mają rację. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt
postępującego debilizmu wśród ludzi jeśli nie tym że rozmnażamy się wyłącznie
w związkach kazirodczych (Adam i Ewa jako jedyni rodzice), i jak wiadomo z
takich związków nie powstaje nic zdrowego czego przykładem są, no wiadomo kto.
-
Droga Redakcjo, Drodzy współuczestnicy LN, Drodzy bywalcy tego Forum,
ten głos jest reakcją na poniższe wyjaśnienie Redakcji uzasadniające wybór
prawidłowej odpowiedzi na pytanie LN z 26.11. Jego celem jest próba
przekonania Was, że prawidłową odpowiedzią powinna być ta mówiąca o dowolnej
liczbie gatunków.
***************początek cytatu
Jeśli gatunki korzystają z uzupełniających się źródeł pokarmu to zajmują
dwie
nisze ekologiczne. Jeśli dajmy na to był jeden, który jadł wszystki...