Zaczne mocnym strzalem: "musie" i "trzeby" nie istnieja. To co nazywamy
przymusem to negatywne okreslenie sytuacji, gdy nie chce nam sie podjac
niewygodnej akcji, ale wiemy, ze brak reakcji spowoduje jeszcze wieksza
niewygode. Nie wierze ze istnieje prawdziwy przymus, zawsze mamy co najmniej
dwa wyjscia: zrobic lub nie to co uwazamy za "wymuszone". Do tego uznanie
jakiejs czynnosci za przymusowa zdejmuje z nas odpowiedzialnosc - to nie my
zadecydowalismy, to ktos/cos innego nas przymusi...