Witam!
Pytanie moje skierowane jest do osób,którym zmarły
najbliższe,ukochane osoby na raka.Mój tata zmarł w 2001 roku na raka
jelita grubego.Leczono Go na nerki(mylna diagnoza),a usg nic nie
wykazywało,dopiero tomograf zdjagnozował guza. Okazało się ,iż był
wielkości głowy.Później tata miał 3 operacje, błędem było,iż leżał w
szpitalu w mieście, w którym mieszkamy,gdy trafił do centum
onkologii w Warszawie do prof.Marka Nowickiego było za późno,a
profesor nie krył zbulwersowani...