-
Zastanawiam sie,jakie filmy wywarły na Was największe wrażenie,poruszyły(może
wzruszyły),zmusiły do przemyśleń.Pewnie wiekszość odpowie Requiem dla snu ale
może znajdą sie pozycje bardziej ambitne.Pozdrawiam
-
taka scena w której bohater przełamuje jakieś swoje lęki, opory psychiczne;
przekracza bariery; przeżywa przmianę psychiczną; zmienia swoją życiową
postawę; znajduje cel w życiu
Coś co dało Wam do myślenia. I nie chodzi o całość filmu, tylko właśnie
jedną, dwie sceny, które na tyle utkwiły Wam w pamięcie, że czasem do nich
wracacie.
-
Niewiem dlaczego jedni mówią, że film ZŁY, inni, że DOBRY. Mówmy: mi się
podoba, mi się nie podoba!
Mi się podoba. Stanowi doskonałe dopełnienie całej trylogii. Z kina wyszedłem
wewnętrznie uspokojony, choć film niesie prócz pozytywnej energii, również
bardzo smutne przesłanie. Kto sobie wcześniej dorabiał zakończenie, wymyślał
możliwe scenariusze, ten może być rozczarowany i czuć niedosyt. Ja mam tylko
żal, że więcej Matrix'a już nie będzie, a pytań wciąż zostało wiele. Ale być ...