Bo straże miejskie (i nie pisze o kieleckiej, ale o każdej) to skompromitowana formacja mająca poparcie samorządowego lobby, stąd ciągle istniejąca, i dostająca coraz więcej uprawnień. Takie poparcie wynika z tego, że po pierwsze można w niej pozatrudniać protegowanych nieudaczników, po drugie przynosi dużą kasę gminom, bo ich podstawowym zajęciem jest czajenie się w krzakach z fotoradarem. Ludzie w niej pracujący najczęściej nadają się do usuwania nielegalnych psich bud (żeby zamiast bud nap...