problemem
Kochani,
zaczynam już wymiękać kompletnie. Nie wiem co mi jest, bo to chyba nie IBS,
dręczy mnie "tylko" przelewanie, burczenie i gazy. W sytuacji stresu, czytaj
zagrożenia ciszą np. wykłady, poczekalnia u lekarza itp., moje wnętrzności
zaczynają szaleć. Nie wiem jak sobie z tym radzić, kiedy dopada mnie ten
kompletny schiz. Doraźnie pomaga mi nospa, valerin mite, validol bądz
cokolwiek eukaliptusowego ;/
Mam świadomość tego, że w 90% zależy to od mojej psychiki, owsz...