Tylko się nie śmiejcie...
Po kolejnym maratonie dokonałam odkrycia, że jakakolwiek aktywność mózgu
podczas ataku migreny powoduje u mnie jeszcze większe natężenie bólu. Muszę
się zmuszać, żeby leżeć jak ta ostatnia tępota i nie myśleć o niczym.
Też tak macie?