-
"Rektorzy jedenastu najlepszych prywatnych uczelni piszą do premiera. Chcą, by
państwo dopłacało im po 1500 zł do każdego dziennego studenta - pisze "Polska".
- Tylko w taki sposób najlepsze prywatne uczelnie będą w stanie konkurować z
państwowymi. A konkurencja poprawi jakość studiów i badań, skorzysta też
gospodarka - mówi gazecie prof. Krzysztof Pawłowski, szef Wyższej Szkoły
Biznesu w Nowym Sączu.
Zwolennicy państwowych dotacji argumentują, że w interesie społeczeństwa jest,
by u...
-
www.tinyurl.pl/?xyIJ10Nm
-
pytanie jak wyżej:)
-
"Podczas rekrutacji 80 proc. wolnych miejsc zajmują osoby z dyplomami uczelni
prywatnych, głównie olsztyńskich. Odbywa się to kosztem kończących UWM - żali
się absolwent uniwersytetu"
tiny.pl/2fcl
-
Zauważyłem, że wszystkie dyskusje na temat prywatnego wyglądają podobnie.
Zakład ktoś wątek pisząc, że prywatne są do niczego bo mają słabych studentów.
Wtedy włączam się wskazując, że słabi studenci na prywatnych są wynikiem braku
równych szans w rywalizacji o dobrych studentów, bo ci wybierają studia
bezpłatne (mogą to korzystają) czyli państwowe.
Dodaję, że w takiej interesujące byłoby wprowadzenie mechanizmu bonów, gdzie
studenci najlepsi miałby możliwość sfinansowania studiów na ...
-
Witam,
szukałem na tym i kilku innych forach, ale nie znalazłem odpowiedzi.
Pytam się Was jako prawdopodobnie najbardziej zorientowanych w
temacie.
Ile można otrzymać wygagrodzenia za godzinę zajęć ze studentami
(dzienni oraz zaoczni) w prywatnej uczelni w Krakowie? Otrzymałem
wstępną propozycję i zastanawiam się czy ją przyjąć.
Dla pełnego opisu sytuacji dodam, że kiedyś byłem nauczycielem
akademickim (wykładałem etacie na UJ - rok), doktorantem (nie
skończyłem - dwa l...
-
Wiem, że to nieodpowiednie forum, ale doktorzy chyba też tu czasem zaglądają...
Interesuje mnie kwestia rozróżnienia tzw. pierwszego i tzw. drugiego etatu na
uczelni. Obecnie, jak wiadomo, można legalnie pracować na etacie w dwóch
miejscach. Wydawało mi się, że te etaty są sobie równorzędne pod względem
formalno-prawnym. Okazuje się jednak, że wcale tak nie jest! Podobno, w
papierach należy podać, czy to jest nasz pierwszy, czy tez drugi etat.
"Pierwszy etat" jest cenny dla uczelni, ...
-
Chodzi mianowicie o moja szwagierkę.
Ona również robi doktorat. Przyjęła się na prywatną uczelnię i tam pracuje
tzn prowadzi studia podyplowmowe, układa program i takie tam, oraz prowadzi
zajęcia ze studentami dziennymi i zaocznymi tylko na tej prywatnej uczelni.
Ta uczelnia prywatna została założona przez profesorów Politechniki i
Akademii Ekonomicz. I ta moja szwagierka jak już się obroni to bedzie miała
dyplom Akademii Ekonomicznej a nie tej Prywatnej uczelni - i to mnie własnie...
-
czy wam też płacą za prowadzone zajecia na zaocznych po semestrze? to jakis
idiotyzm, bo niby za co mam życ przez cały semstr? Na marginesie nie dostaje
stypendium, ale chyba bym nie chciała nawet, na warunkach jakie oferuje moja
katedra - 750 zł = dydaktyka, sprzatanie, sekretarka, robienie gazetek,
kserowanie, praca od 8-20, tak że generalnie osoby ze stypendium mają, w
mojej katedrze = 0 publikacji, 0 konferencji i na 4 roku nie otworzyli
przewodu.
-
Taką przynajmniej tezę stawia Dziennik:
www.dziennik.pl/wydarzenia/article245852/Prywatne_uczelnie_handluja_ocenami.html
Temat już dyskutowany, artykuł oczywiście rozhisteryzowany, jak na brukowiec
przystało, ale włos się jeży na głowie, że:
"na Uniwersytecie Śląskim niemal cały system oparty jest na średniej ze
studiów pierwszego stopnia."
Bogowie w chmurach, przecież to jest chore. Czy na UŚ nie pracuje nikt z
wyobraźnią? Oszczędzają na wstępnych, czy co? To jest autentyczny s...