dziś w szkole (jestem nauczycielką) koleżanka przywaliła mi dziennikiem przez
tyłek, bo już nie mam brzucha, a ona mi zazdrości :-) Nie ma chyba lepszego
dopingu niż koleżanki, które widzą efekty i zazdroszczą zmiany :-) Wiem,
próżne to, ale jam tylko słaba istotka :-)