Dodaj do ulubionych

zaczęłam...

13.03.14, 10:27
Dołączy się ktoś? Dziewczyny, co się z Wami dzieje, gdzie pouciekałyście? zawsze przecież można zacząć jeszcze raz....
Obserwuj wątek
      • okruszek100 Re: zaczęłam... 13.03.14, 14:08
        jasne, że będzie łatwiej w częstym kontakcie:)tylko...nie mam gg...ale założę:)Poproszę kumpla w weekend,żeby mi założył bo ja mało rozgarnięta jestem technicznie:)
        A póki co jestem tutaj:)
        Uważaj na siebie- zbliża się obiad, wiesz ,ze możesz sobie wybrać jakąś pyszną zupkę lub kartonik lub co tam sobie wcześniej przygotowałaś.Wiesz, ze to już nasz ostatni dzwonek, nie? Musimy dać radę TYM RAZEM.I razem:)
        Mi pomaga czerwona herbata, nawet ją polubiłam i nie chce mi się aż tak bardzo po niej jeść.
        I faktycznie- zanim sięgniemy po coś zakazanego lepiej się napić wody.Banalne, ale pomaga.Najgorzej, jak sama wiesz- dać się skusić na pierwszy kęs.
        Ścisła to ścisła....:)Dla nas to jedyna droga, za dużo czyha pokus:)
        Tak się cieszę, że też wystartowałaś.
        • dietacambridge2013 Re: zaczęłam... 13.03.14, 15:08
          Właśnie przeszłam przez męki - gotowałam dzisiaj makaron na obiad z sosem i mięskiem - masakra.
          Nic nie podskubałam itp , właśnie piję kawę.

          Czekam na twoje gg , skoro wytrwałaś do obiadu to zaczynam coraz bardziej wierzyć że to się uda:) pisz to często póki nie mamy gg :)

          Ile masz do zrzucenia ? mnie po tej dc caly czas dopada jojo bo kończę ją i żre jak głupia :( ale inne diety na mnie nie działają.
    • dietacambridge2013 Re: zaczęłam... 13.03.14, 18:38
      Okruszku chce mi się jeść :( smutno mi i żle :(

      A ty jak sobie radzisz? już zaczęłam więc nie będę z geby dupy robić ale ssie mnie okropnie.

      Myślę czy nie sięgnąć po jabłko albo jajko, ale obie wiemy jak to się kończy :(

      U mnie na kolacje rodzinka robi zapiekanki .... nie wiem jak to przeżyję .

      Napisz coś bo oszaleję !
      • okruszek100 Re: zaczęłam... 13.03.14, 19:34
        jaka dzielna jesteś, gotowałaś makaron i nie poległaś? Zuch dziewczynka!
        Ja nie będę Cię oszukiwać, choć może nie powinnam tego pisać- zjadłam jedno jedyne jabłko a teraz znowu piję tę czerwona herbatę, którą też Ci polecam, zwłaszcza liściastą.
        Wiem, że jabłka nie powinno być, ale....nie zjem już za to zupki.Jakaś kara musi być:)Jutro rano wyjeżdżam na cały dzień i zaraz się zapakuję, żeby nic mnie nie kusiło- czyli wezmę min. napój w kartoniku i jakąś wodę.....
        Ty też bądź dzielna.Wiemy obie, że takie skoki i wahania od głodzenia się na ścisłej do obżerania się są bardzo niedobre.Trzeba się na coś zdecydować.....A zdecydowałyśmy się na ścisłą:)Już wiosna idzie, niedługo zrzucimy te wielkie kurtki i co zostanie?...Tak ładnie wcześniej schudłaś, czytałam o tym, więc jest to dowód na to, że jak się zaweźmiesz dasz radę.Wiesz, że najgorsze są te pierwsze dni, potem żołądek się przykurczy i będzie łatwiej, dużo łatwiej.
        Bierzesz jakieś suplementy? typu błoniik bio cla czy coś takiego?Ja wczoraj musiałam natychmiast kupić i zażyć w aptece żeń- szeń, bo taka byłam zdechła....
        Zaciśnij zeby, najgorszy jest początek...
        • dietacambridge2013 Re: zaczęłam... 13.03.14, 19:50
          U mnie już po zapiekankach , nie tknęłam trzymam się !

          Ja kupiłam witaminy BODYMAX PLUS są rewelacyjne właśnię z zrzeń szeniem trafiłam na promocję i za 100 tabletek czyli na 3 miesiące zapłaciłam 28 zł.

          Ja mam jutro tajną misję , przechwycić paczkę od listonosza gdzie czeka na mnie 80 produktów o których nikt nie wie !!!!!!!!

          Ja wiem że jak się zawezmę to schudnę , już tego liznełam pare miesięcy temu.

          Kupiłam sobie piękny płaszczyk wiosenno letni jak na razie tylko go umie założyć do zapięcia brakuję około 8 cm jak nie lepiej haha szalona jestem co ? ale jak zrzucę koło 15 kg to będzie jak ulał.

          Ile chcesz okruszku zrzucić ? z jakiego jesteś miasta ?
    • dietacambridge2013 dzień 2 - okruszku jedziemy !!!!!! 14.03.14, 08:06
      Cześć kochana

      Wczoraj miałam kryzys o 22 i wrąbałam jajco na twardo ! - taki grzech to nie grzech :)

      Jak się trzymasz? ja właśnie wstałam i piję kawę ,czekam na paczkarza z poczty żeby odebrać przesyłkę i zjeść owsiankę.

      Odzywaj się często i gęsto i nie ma mowy o poddawaniu się , czekam tutaj na Ciebie jak na zbawienie :)
    • dietacambridge2013 okruszku umieram 14.03.14, 13:11
      Kochana ale mi żle , nie dobrze i wogólę marzę o tym żeby zrobić napad na lodówkę !!!!!! :)

      Może ugotuję sobie jajko na twardo !

      Paczkarza jeszcze nie było , jestem wściekła !

      rano : napój kakaowy
      obiad: kartonik czekoladowy
      teraz : być może jajo
      kolacja : owsianka albo batonik <nadzieja>

      do tego 2 latte i litry wody , mała szklanka pepsi max bez cukru
      • 3m.nowak Re: okruszku umieram 14.03.14, 14:18
        A ja już 4 dzień :) lżejsza, szczęśliwsza, mniejsza :)

        Jak obiecałam tak od poniedziałku zaczęłam i jestem z Wami, tylko czasu trochę mało na pisanie, ale obiecuję, ze się poprawię - w pisaniu oczywiscie :)))

        Jak u was?
        • dietacambridge2013 Re: okruszku umieram 14.03.14, 14:37
          Kochana fajnie że jesteś !

          U nas 2 dzień ja właśnie zrobiłam jajecznicę z 2 jajek bez tłuszczu ze szczyptą soli , czekam na paczkarza aż przyniesie mi produkty.

          Muszę zjeść jakie kolwiek białko bo jak przyjmuję tabletki na pusty żołądek to żygam jak kot :)

          Na kolację owsianeczka do 18:00 i mimo tych 2 jajek podpisuję się pod ścisłą :)

          Mam zamiar być na ścisłej do 3 kwietnia , póżniej tydzień mieszanej i znowu ścisła i potem już wychodzenie małymi etapami .

          A jak u ciebie ? ile do zrzucenia ?
          • okruszek100 miłego wieczoru 14.03.14, 18:53
            no, oczywiście skubnęłam jakiś mini kęsik, ale mając świadomość niebezpieczeństwa- robię sobie właśnie czerwona herbatę i koniec na dziś.W ciągu dnia miałam to dziwne uczucie kiedy piłam wodę- jakby mnie wypłukiwała po tym pustym żołądku- takie oczyszczenie w sam raz na wiosnę.)
            Nie ma wyjścia- będę pić tę ciepła herbatę przez cały wieczór.
            Fajnie, że jesteście tu obie.Jak się czasem zdarzy jakieś potknięcie trzeba się szybko opamiętać i wracać na tor, bo wypaść z niego bardzo łatwo....A wskoczyć potem znowu - same wiecie- te obiecywania sobie że od jutra się zacznie.....
            Teraz kiedy juz tu jesteśmy - każdej z nas sie udało zaczać i mamy na dodatek tego powera, że nie jesteśmy same- nie możemy tego ai zmarnować ani popsuc.Pommyślcie tylko- gdzieś za tydzień może być tak pięknie, zacznie się lekko odczuwać luzy:)
            To co? atakujemy dalej.......
    • dietacambridge2013 dzień 3 15.03.14, 11:17
      Witam was kochane !
      Okruszku jesteś ?

      Ja dzisiaj na śniadanie zjadłam serek waniliowy homogenizowany z biedroneczki - 210 kcl

      Póżniej będzie już grzecznie , ja do tabletek muszę coś zjeść bo inaczej je zwracam - takie moje małe usprawiedliwienie hehe

      Do wieczora zjem jeszcze 2 produkty diety , wypiję dużo wody i herbatki.

      Czuję się dobrze , tylko głowa mnie bolała całą noc i zjadłam 2 ibupromy.
    • dietacambridge2013 dzien 3 15.03.14, 14:38
      No i podjadłam sobie 2 jajeczka na patelni bez tłuszczu ze szczypta soli , nie wiem czemu ale jajca mnie tak zapychają i tak sobie to tłumacze że lepiej jajko niż loda z orzechami , którego mam w zamrażarce a;bo rafaello mrrrrrr oj zjadłoby się , zjadło.....
      • dietacambridge2013 Re: dzien 4 16.03.14, 09:10
        Na śniadanko serek homogenizowany :D i tabletki

        Na obiad kartonik

        Na kolację napój w proszku

        Okruszku gdzie jesteś ? nie zameldowałaś się wczoraj , mam nadzieję że jesteś i trwasz ze mną w tej niedoli ... :)

        • dietacambridge2013 Re: dzien 4 16.03.14, 15:28
          Okruszku gdzie jesteś ? :( mam nadzieję że nie w lodówce.
          Moje menu dzisiaj się troszkę zmieniło :

          Śniadanie : serek waniliowy danio 150 kcl
          Obiad: Kartonik czekoladowy DC 150 kcl
          Teraz: serek wiejski light + szczypiorek , 2 plasterki szynki około 200kcl
          Kolacja : napój w proszku DC

          Tak czy siak jestem z siebie bardzo zadowolona a dni lecą rachu ciachu i po będzie po mega obciachu na lato haha :D

    • dietacambridge2013 dzień 5 17.03.14, 11:08
      Okruszku gdzie jesteś <placz> tylko nie mów że się poddałaś , czekam tu na CIEBIE !

      Dzień dietkowy 5

      śniadanie : serek homo
      obiad: baton
      podwieczorek: wiejski lajt ze szczypiorkiem
      kolacja : karonik

      woda, woda, woda

      To się nazywa urozmaicona ścisła hahaha
      Ciuszki się luzują , zaczynam się coraz lepiej czuć :)
      • okruszek100 Re: dzień 5 17.03.14, 20:27
        nie chce Cię zdemobilizować, więc nie wiem co napisać....Jestem bardzo z Ciebie dumna i chciałabym, żebyś mogła to samo powiedzieć o mnie.Niestety, miałam w weekend małe zawirowanie, ale wracam z podkulonym ogonem i zazdroszczę Ci, że tyle już przetrwałaś...
        Już jestem razem z Tobą, piję herbatkę, rano czekam na owsianeczkę itd....
        Muszę szybko nadrobić to zawirowanie a Ty idź do przodu i nie dawaj się skusić na zbyt wiele, bo jak się zapewne domyślasz - nie warto.
        to co?Atakujemy, nie ma wyjścia...
        • dietacambridge2013 Re: dzień 5 17.03.14, 20:59
          Super , że jesteś i że szybko wróciłaś . Dziękuję Ci że napisałaś bo bardzo na Ciebie czekałam.

          Ja jak widzisz nie trzymam się kurczowo ścisłej.

          Rano : serek homo
          Potem jakiś produkt diety
          Potem serek wiejski , jakieś warzywo
          i na kolację albo produkt diety albo jajecznicę z 2 jaj bez TŁUSZCZU

          Nie wiem czy można tak czy nie można - nie ważne . Trzymam się kalorii i wspieram produktami diety.

          Nie ma co też dawać się zwariować , nie wiem ile schudłam ale ciuchy lużniejsze :)
          Zważę się dopiero 31 marca .

          Zamierzam tak sobie żyć i nie głodzić się , ale może wtedy dłużej utrzymam to co zgubię !!!!

          Super , że jesteś !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • dietacambridge2013 Re: dzień 6 18.03.14, 11:13
            Jak w temacie - dzień 6

            Rano : serek homo , 2 plasterki szynki
            kawa
            Obiad: produkt diety
            kawa
            Podwieczorek : serek wiejski lajt ze szczypiorem
            kawa
            Kolacja : produkt diety

            woda, woda, pepsi max, kawa latte , inka

            Okruszku działasz ???????????????????????????????

            Ja mam taki plan żeby do 7 dnia właśnie tak mieszać sobie , a kolejne 2 tygodnie zrobic typowo ścisłą - no ale zobaczę jeszcze , muszę mieć siłę i energię do zycia , a jak jem tak jak napisałam powyżej to mam :)

    • okruszek100 Re: zaczęłam... 19.03.14, 12:45
      jestem po grzecznym śniadanku, czerwonej herbacie teraz zjadłam..marchew, ale małą:)Już dołączam do Ciebie, jestem i towarzyszę Ci w niedoli, aby później.....móc się cieszyć wiosną, latem i życiem:)
      Z ogromnym przerażeniem odkryłam przed chwilką, że od stycznia przybyło mnie (!!!!) 3 kg,masakra.Naprawdę nie wiem jak to się stało:(:(
      Z jednej strony mnie to załamało a z drugiej dało powera, bo naprawdę muszę się sprężać.....
      Czas się kurczy, jutro już wiosna.....
      Niestety , samo się nie schudnie, to ciężka praca, prawie orka na betonie....
      Do boju!!!!!:)
      nie narób czasem jakichś głupot, nie warto.
      tak jesteś dzielna......
      Jak samopoczucie na dziś?opowiadaj....
      • dietacambridge2013 dzień 7 19.03.14, 13:31
        Hej Kochana u mnie grzecznie ale nie ściśle że tak powiem.

        Rano : serek homo i 3 plasterki szynki
        kawa
        Obiad : pierś gotowana z kurczaka i sałatka
        kawa
        Kolacja : będzie jakiś produkt diety

        woda, kawa , woda

        Dzisiaj mija tydzień od kąd zaczęłam coś ze sobą robić.

        Od jutra mam zamiar wejść na samą ścisłą czyli 3 produkty diety i NIC WIĘCEJ tak zamierzam ciągnąć sobie 2 tygodnie.

        Czy my się uda ? zobaczymy :)

        Okrukszu z kąd jesteś ??? może mieszkasz gdzieś blisko mnie i wyciągnę cię gdzieś na ćwiczenia , kawusię kiedyś ciasteczko hehe ;)

        Ile masz kg do zgubienia ??
        • okruszek100 Re: dzień 7 19.03.14, 15:37
          ......na kawusię wyciągnęłabyś mnie bardzo łatwo, zwłaszcza z ...ciasteczkiem:):)
          Pochodzę ze Śląska, coś mi mówi, ze i Ty masz z nim coś wspólnego- czasem wyczytuję u Ciebie różne takie charakterystyczne słówka między wierszami, to prawda?:)
          Ale obecnie jestem w woj. mazowieckim, więc nie wiem jak będzie z tą kawusią:)
          No to gdzie się podziewasz?
          U mnie znowu ta czerwona herbata , trochę poskubałam jak gotowałam obiad, ale naprawdę tylko tyci tyci...głównie, żeby spróbować czy jadalne i na tym koniec.
          Do wieczora chciałabym już niczego nie polizać nawet, poza oczywiście jakaś zupką czy kartonikiem.
          Nie ma lekko, ale też jak się zobaczyłam w lustrze to mnie żal ogarnął.Jak można było dopuścić się do takiego stanu......
          Mam bardzo dużo do zrzucenia, na pierwszy ogień 15 kg - tak na początek, więc sama widzisz:(Cyfr docelowych nie chcę na razie podawać, bo sama stracę motywacje, o którą wcale nie tak łatwo.
          Tak, to droga przez mękę, ale jak się tak solidnie pracowało na taaaaaaaki wynik to teraz trzeba się męczyć.
          Ćwiczysz coś?Ja nie mogę się jakoś zmobilizować, choć zawsze tak lubiłam sport i rozumiem jego dobroczynny wpływ ...Może jak mi będzie trochę lżej , bo na razie...czasem ciężko mi założyć skarpetkę....Jasna cholera, ale się załatwiłam.NIC JUŻ DZIŚ NIE ZJEM.
          • dietacambridge2013 Re: dzień 7 19.03.14, 21:57
            Strzał w 10 tkę :D mam coś wspólnego ze Śląskiem , kończyłam tam studia :)

            Wiesz dzisiaj dieta moja słabo wygląda :

            rano : serek homo , 2 plastry szynki
            kawa
            obiad: pierś z kurczaka gotowana , sałatka z warzyw z serem feta bez tłuszczu
            podwieczorek: serek wiejski ze szczypiorkiem , banan , mandarynka
            kolacja : 2 parówki , sałatka warzywna ta ca na obiad.

            I widzisz u mnie jest tak ? albo ścisła albo żadna :) byłby OK gdyby nie ta kolacja .... ehhhh

            To co od jutra startujemy ??????/ razem ? od rana ?????
            • okruszek100 Re: dzień 7 20.03.14, 08:05
              hej, hej.....a nie rozhulałaś się za bardzo?Wracaj do szeregu!!!!Dziś masz być absolutnie na ścisłej, nie wiem jak to zrobisz- pij dużo wody, kawusię albo zjedz danio i na tym koniec.
              Sam widzisz , że miłe złego początki.....nie możemy się tak rozbrykać.
              Jestem po kawie, zjadłam kawałek marchewki.Przede mną dopiero śniadanie, które zjem trochę później czyli jak zgłodnieję.Na razie wypiłam kawę i styka.
              Tak, czekam tu na ciebie od rana z planem na ścisłą!!!
              Parówki?Oszalałaś?!!!!!Wiesz do czego to może doprowadzić.Męczysz się już tydzień, nie psuj tego, przeczekaj....
              Ja też będę się bardzo starać.
              Pamiętaj, że niedługo wiosna i waży się los Twojego nowego wspaniałego płaszczyka......
              Youhooooo!
              • okruszek100 Re: dzień 7 20.03.14, 11:50
                nawet jak coś nawywijałaś...wracaj mi tu zaraz.Ja też podskubałam kawałek makaronu, ale to nie znaczy, że mamy teraz odpłynąć .To znaczy, że musimy się jeszcze bardziej pilnować....!Gdzie jesteś?
                Jeśli faktycznie zderzyłaś się z lodówka nie czekaj do jutra, skończ już teraz, zaraz, natychmiast.Jutro..będzie futro:)
                • dietacambridge2013 Re: dzień 8 20.03.14, 15:39
                  Hej koleżanko jestem , jestem ale nie na ścisłej. Jutro zacznę - obiecuję

                  Dzisiaj nie było tak zle

                  rano : danio , 2 plasterki szynki
                  obiad: gotowana pierś z kurczaka i surówka
                  kolacja : wiejski albo produkt diety

                  kawa , woda, pepsi max

                  Od jutra startuję z grubej rury , czysta ścisła bez dania , marcheweczki i razem z Tobą , obiecujesz ???
                  • okruszek100 Re: dzień 8 20.03.14, 16:00
                    no dobraaaaaaa, to mnie przycisnęłaś.Od jutra ścisła na 100%....ale dziś już tez za bardzo nie szalej.mM tak bardzo chciało się czegoś słodkiego, że pod pozorem zrobienia gofrów dla dzieci zaczęłam próbować......surowe ciasto na gofry.Wiesz, że na ścisłej takie ciasto to rarytas...Zjadłam go tyle, że lepiej byłoby zrobić sobie oficjalnie z 5 usmażonych normalnie gofrów.Widzisz jak działają mechanizmy samooszukiwania się?Nie dopuszczaj-my- do tego.Wiem, że wiesz o czym mówię i wiem, że też nie chcesz takich sytuacji.Aha, mam swój ulubiony serial w TV, obiecałam sobie, że jeśli tylko będę siedzieć przed TV to chociaż pokręcę trochę na rowerku.Mam taki dziwny, rehabilitacyjny sprzęt, na którym można pedałować siedząc w fotelu.Zastanawiam się czy naprawdę muszę oglądać ten serial;)
                    Wczoraj byłam na spacerze rowerowym, jakieś 8 km , dziś tez wyruszam.Na razie takie małe trasy, bo jadę na przejażdżkę z dziećmi.Lepsze to od siedzenia w fotelu i kręcenia:)Poza tym miałam takie założenia, ze na wiosnę schudnę i zapisze się na konie.I to jet takie pier......o Szopenie, bo wiosna tuz tuż a ja w lesie.Czyli miało być tak pięknie a jest jak zwykle.Kiedy wbije sobie do łba, ze to kawal ciężkiej roboty, której nikt za mnie nie odwali.I musi boleć, nie ma totamto....
                    Jak ja jestem dobra w teorii....
                      • okruszek100 Re: dzień 8 20.03.14, 19:35
                        Ciebie to na razie mogę zaprosić na...marchewkę:)O goferkach zapomnij, ja też się postaram, choć to surowe ciasto mi nie nie pozwala;)
                        a właśnie...skąd właściwie jesteś? W sensie- gdzie się obracasz, może faktycznie Cię na coś zaproszę?:)
                        Dobra, dzisiaj już świata nie zwojujemy, ale jutro meldujesz się ze ścisłą na 100%. Bo już zaczynasz robić to co zwykle, wiesz?Czyli bierzesz się ostro a potem wymiękasz.Wiesz, że tym razem musimy przejść przez to od początku do końca, nie ma innej drogi.
                        • dietacambridge2013 Re: dzień 8 20.03.14, 20:28
                          Aktualnie w Warszawie , w czerwcu będę w Katowicach na szkoleniu przez tydzień ! Musimy się spotkać , ale pod warunkiem że to ja ZAPROSZĘ CIEBIE NA NAJLEPSZĄ KAWĘ I CIACHO W MIEŚCIE :) Daleko masz do Katowic ????

                          Ja siedzę i myślę o jedzeniu :D co by tu jeszcze wszamać w ten ostatni dzień hehe :) wiesz co a może zanczniejmy 3 dni mieszanej ? żeby nie rzucać się na głęboką wodę ? i od poniedziałku ostra ścisła ?
                          Mieszaną mam na myśli:

                          rano : DC
                          południe : gotowane mięso i warzywka
                          wieczór DC

                          ?????

                          To co robimy ??????????
                          • dietacambridge2013 OKRUSZKU COFAM SWOJĄ PROPOZYCJĘ MIESZANEJ 20.03.14, 21:28
                            KOCHANA ZACZYNAMY OD PIĄTKU OD RANA , NIE MA CO ROBIĆ MIESZANEJ JA MUSZĘ MIEĆ SZTYWNE REGUŁY WŁAŚNIE WYLĄDOWAŁAM Z LODAMI PRZED TV........ EH OD JUTRA ZACZYNAMY JUŻ NA POWAŻNIE !!!!!!!!!!!!!!!!!

                            MELDUJEMY SIĘ DZIENNIE PARĘ RAZY!

                            BUZIAKI KOCHANA , OD JUTRA STRT !!!!!!!!!!!!! CZEKAM NA CIEBIE
                            • okruszek100 Re: OKRUSZKU COFAM SWOJĄ PROPOZYCJĘ MIESZANEJ 20.03.14, 22:17
                              no dobra, skoro tak nalegasz ...to zjem ten walający się po stole kawałek babki:)
                              Powiem tak- pojechałam dziś na tym rowerze i kupiłam w sklepie 1,5 l.wodę mineralną.Nie miałam co zrobić z butelką, która przeszkadzałaby mi na rowerze, więc...wypiłam prawie całą.To naprawdę działa!Więc jak będzie się nam chciało bardzo jeść naprawdę warto sięgnąć po wodę.Po wodę chyba najlepiej, bo te wszystkie kawki pociągają nieraz za sobą inne rzeczy.
                              Śpij dobrze, od rana startujemy na ścisłej, totalnie ścisłej, bo sama widzisz co się dzieje.Ja też widzę, u mnie jest to samo.... I meldujemy się często, jak tylko się da.
                              Naprawdę jestem wielkoludem, znowu mnie to cholerne lustro przestraszyło.
                              A teraz najważniejsze:)Coś chyba źle zrozumiałaś, bo ja tylko się urodziłam na Śląsku i mieszkałam ta m sporo, ale teraz mieszkam...niedaleko Warszawy:Więc dla mnie to bajka, ze Ty też tu gdzieś jesteś:))W Warszawie bywam, oczywiście co jakiś czas, ale na codzień siedzę sobie w lesie, w Puszczy Kamp. i jakbyś tylko chciała mnie odwiedzić to jest , absolutnie jest taka możliwość, nawet z zanocowaniem.Mam nadzieję, że pogadamy jeszcze o tym.Byłabyś jedynym gościem, z którym nie miałabym ani chwili zastanawiania się co podać do jedzenia;)
                              Mam nadzieję, że najlepsze przed nami, że zechcesz wpaść tu do mnie a przede wszystkim, że DAMY RADĘ.
                              Pamiętaj- ścisła to ścisła.Najwyżej możesz sobie pozwolić na mleko w kawie.I chyba jednak przestrzegę Cię przed tym danio.Kto wie, czy od tego się nie zaczyna, łapiesz smak normalnego jedzenia i potem tylko czyhasz na okazję....
                              Ścisła ma tyle produktów, że na pewno coś sobie wybierzesz:):)
                                • okruszek100 Tu stacja monitoringu 21.03.14, 09:52
                                  pragniemy zapewnić, że nasze usługi zostały aktywowane.Odtąd - do odwołania- przysługują Pani wyłącznie produkty DC oraz prawo do swojego adwokata.
                                  Żadne wnioski i zażalenia nie będę rozpatrywane, może Pani jedynie chwalić się swoimi sukcesami ewentualnie zmaganiami, które również uznamy za swego rodzaju sukces.
                                  Wszelkie odstępstwa od zasad, które Pani przyjęła w osobnym dokumencie będę skutkowały przejściem na stronę ciemności i pozostaniem na zawsze w sferze osób ,które:
                                  - nie kupują takich ubrań jakie by chciały, co najwyżej te, w które z ledwością się mieszczą
                                  -nie czerpią radości z królowania po nadmorskich plażach i deptakach w stroju mini bikini
                                  -spóźniają się na najważniejsze spotkania swojego życia i niektóre szanse tracą bezpowrotnie tylko dlatego, że postępująca zadyszka nie pozwala im dobiec do zawsze odjeżdżającego autobusu
                                  -mają różne zahamowania w różnych sferach.A ( wyłącznie przez wyparcie), jeśli nie mają zahamowań to nawet nie wiedzą jakie miałyby możliwości ,GDYBY...Jak wiadomo: nieznajomość prawa nie chroni przed sankcjami.
                                  -na zdjęciach wyglądają jak własna babcia, nie pomaga nawet sprawna obsługa programu photo shop
                                  -pracują na nadciśnienie, cukrzycę i inne choroby, do których same się przyczyniają, więc będziemy wnosić o wykluczenie ich z NFZ.
                                  W tym raporcie nie zostały przedstawione wszystkie sytuacje, obszar problemu i jego wielkość pozwalają na przedstawienie wyłącznie wyrywkowych danych, jest ich bowiem dużo więcej.


                                  Gdzie jesteś?????????????????!
                                  Ja zmierzam właśnie w stronę czajnika i zaparzę sobie zaraz czerwoną herbatę.Chciałbym mieć pewność, że pierwszy dzień wiosny jest naszym wspólnym przebudzeniem:)
                                  Odzywaj się.bo jak nie to..znajdę Cie po Twoim IP.I będzie się działo!!Nie ciesz się, bo nie będzie to miłe spotkanie


                                  • dietacambridge2013 Re: Tu stacja monitoringu 21.03.14, 09:59
                                    hahahahahaah padłam ze śmiechu :) tak się wystraszyłam hahaha że jak wypiję kawę to od razu maszeruję po produkt diety !!!!!!!!!!!!!! Pamiętaj że zasady obowiązują w obie strony!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :) hahahahahahah nie mogę hahahahahahahahahahahahahahahah.

                                    W weekend odzywaj się częściej bo umrę bez Ciebie !

                                    Ile planujesz tej ścisłej ?
    • okruszek100 Re: zaczęłam... 21.03.14, 10:22
      musiałaś dodawać, wredoto, że zasady obowiązują w dwie strony? A było już tak pięknie.....;)
      Mam dla Ciebie jeszcze jedną wiadomość, zerknęłam na różne wątki , gdzie sama założyłaś i taki, że ..zaczynamy od 6 marca.Dziś mamy 21 marca, nie wiem jak Ciebie, ale mnie na pewno NIE ubyło a może nawet jakoś tak...i przybyło....
      Nie możemy w kółko się oszukiwać, zakładać nowe wątki, bo sama widzisz dokąd to ( nie) prowadzi
      • dietacambridge2013 Re: zaczęłam... 21.03.14, 12:30
        No , no , no ja od 6 marca mam na minusie 3 kg wiem że to nie dużo , ale mam .

        Wiesz co ?

        wypiłam kawę , kartonik dc i wziełam tabletki i tak mi się zbiera na żyganie .... - ja nie mogę tych tabletek brać na pusty żołądek , muszę rano jeść chyba owsiankę żeby coś tam zaczęło trybić.

        Co u Ciebie ???? :)
        • okruszek100 Re: zaczęłam... 21.03.14, 13:50
          owsianka , fajna sprawa- zawsze jem ją na śniadanie, nawet b. lubię, zwłaszcza cynamon z jabłkiem.Rozumiem, że rozmawiamy o owsiance dc?:)Swoją robię po swojemu tzn zalewam i mieszam, bez mikrofali, jak się niby powinno robić.
          Jeśli widzisz, ze owsianka Ci pomoże to jedz owsiankę....Ja właśnie zjadłam przepyszny obiad- kurczak z grzybami- szał uniesień- co za smak:)O niczym innym nie marzyłam;)
          Do tego kubek czerwonej herbaty i..... i tyle.Nie ma totamto.
          Żadnych obiadków, sradków ....
          Aha, czasem biorę zeń -szeń i błonnik , odkryłam też krople odchudzające herbapolu- same zioła, tak mocne i intensywne, że...faktycznie już się nie chce po nich jeść:)
          Może jest to jakaś droga.
          Nie wiem czy wspominałam ci kiedyś, ze miałam tez przygodę z subitraminą.Efekty były, nawet szybko, jojo jeszcze szybciej ale najgorsze jest spustoszenie w organiźmie.Masakra!Zachorowałam na ostre zapalenie gardła, nie przyznałam się oczywiście lekarce do swojej głupoty, a ona bezbrzeżnie była zdziwiona tak silnymi objawami.ale i tak dobrze, że tylko zapalenie gardła a nie sprawy sercowe, na przykład.
          Pisze to po to, by podkreślić , ze jednak DC- nic innego chyba się nie sprawdzi.Przynajmniej na razie.A Ty?Masz jaies specyfiki za sobą?Wspomagacze, dopalacze?:)
          Bądź dzielna i nie daj się zwieść pokusom.a jak już Cię coś najdzie to- oby nie!- ostatecznie zezwalam Ci na dodatkowy produkt dc.Nic innego!!!!!
          Jak tam Twój płaszczyk?:)Zbliżasz się do założenia go?...Już słoneczko coraz wyżej.....
            • okruszek100 Re: zaczęłam... 21.03.14, 19:32
              jak u ciebie?trzymasz się? mam nadzieję, że tak.Ja znowu siedze przy tej czerwonej herbacie i jestem po kartoniku czekoladowym, odkryłam, ze chyba mi się skończyły produkty.Widzisz co narobiłam> zużyłam produkty a efekt nie ma, bo zamiast się wziąć konkretnie to raz produkt, potem obiad, potem niewaidomoco - ani to dieta ani normalne jedzenie czyli oszukiwanie się, na które na dodatek niepotrzebnie wywaliłam kasę.
              Jak Ci ciężko musisz mieć jakiś pomysł, poza rzucaniem się na jedzenie, oczywiście.wiesz, ze zawsze zaczyna się od skubnięcia.
              Moze dodatkowy produkt? albo choć połowa? Może te tabletki - błonnik zapychacz?może woda?
              Odezwij się, mam nadzieję, że nie odjeżdżasz z lodami na fotelu.
    • okruszek100 Re: zaczęłam... 21.03.14, 19:48
      aha, pytałaś o owsiankę orzechową-dla mnie nie do przyjęcia, oddałam , ale może Ty polubisz?
      Jak już wspomniałam dla mnie najlepsza jest owsianka cynamono- jabłko i ewentualnie naturalna.Do tego mam czekoladowe kartoniki , grzybową,zupę kurczak ito wszystko.Nie dla mnie jarzynowa, pomidorowa, żurek ani orientalna.Aha, czasem ma jakiś baton na otarcie łez , czy jak jestem cały dzień w samochodzie, żeby nie było wymówek.ale doprowadziłam się do takiego stanu, że historia.Mam też ( teraz) powera, że musi się udać, będę chyba jeść ten błonnik w tabletkach i popijać.
      Szlag by trafił, bo po 20 mają wpaść znajomi.To jest dla mnie zawsze najgorsze, bo mam naturę biesiadnika.
      Ale huk z tym- mam też swoje sprawy do przeprowadzenia i to musi być wreszcie priorytet.Jesteś tam
      • dietacambridge2013 Re: zaczęłam... 21.03.14, 22:07
        Kochana jestem , jestem bardzo mi zle.

        Do 20 maja to ty bedziesz laska taka że cię nie poznają i co teraz jak skończyły ci się produkty ?

        Mi się tak stało ostatnio, podskubywałam i ani efektu ani produktów.

        śpisz już ?
        • okruszek100 Re: zaczęłam... 22.03.14, 08:53
          przeżecież wiem, że bywa ciężko, czasem bardzo.....Ale potem wszystko się unormuje, organizm wariuje, bo chciałby być na tym samym poziomie , ale potem przecież się przyzwyczai.Sama wiesz jak to działa.
          Mi też zdarzają się jakieś skubnięcia, ale wiem jak bardzo jest to niebezpieczne.
          Zaczynam nowy dzień, za chwilkę robię sobie śniadanko, może jeszcze wynajdę jakiś kartonik na śniadanko, tak kartoników mam jeszcze kilka, zaparzę sobie kawkę i postaram się nie dać się zwieść.
          Chcesz być grubasem na lato i na w ogóle?Jak nie teraz to kiedy niby? Zawsze będzie trzeba przejść przez tę fazę trudności, jesteś już na kolejnym dniu pilnowania się.Nawet jeśli nie było to z czystym sumieniem 100% DC to i tak , jak rozumiem nie jadłaś normalnych posiłków.Nie psuj tego, szkoda tego Twojego mordowania się.Pij, dużo pij rzeczy, które lubisz, proponuję też ciepłe napoje,znajdź swój sposób, ale NIE PODDAWAJ SIĘ!
          To co? Przed nami kolejny dzień walki o ścisłą?
          Chyba, że ...chcesz przejść na mieszanką.Ale na mieszaną w czystej postaci a nie na oszukiwanie się.
          Kogo chcesz oszukać? Wiesz, że siebie.
          To co robimy?Ja zaparzam sobie wrzątek na kawkę i idę szukać tego kartonika.A Ty?
          • dietacambridge2013 Re: zaczęłam... 22.03.14, 11:53
            Kochana a ja poległam , nie będę oszukiwać ani Ciebie ani siebie. Pęka mi głowa , zle sie czuje , robię mieszaną a od poniedziałku czysta ŚCISŁA.
            Muszę domówić produkty bo zostały mi 4 sztuki :-/
            • okruszek100 Re: zaczęłam... 22.03.14, 13:24
              buuu...Rozumiem, że potrzebujesz małej przerwy ale też i wiesz co mówisz.Mieszana to mieszana, a nie wielkie żarcie z weekendem w tle, lodami itd.Opamiętaj się!
              Ja też robiłam przed chwilką zapiekankę z makaronu i podskubałam kilka kokardek, nie mogłam się oprzeć- że niby sprawdzałam czy już się ugotował:), ale nie chcę na razie wracać do normalnego jedzenia, nawet małych porcji, bo wiem, ze stracę nad sobą kontrolę.
              Zarzuciłam właśnie błonnik, mam herbatkę ( tak, znowu czerwoną), za chwilkę wychodzę z dzieciakami na konie( one " na " konie, ja na razie "do " koni:) zabieram kartonik ze słomką do kieszeni, żebym nie zaczęła wyjadać koniom marchwi ( co już się zdarzało:)Dobrze, że mnie nie kręci surowy owies.Na razie:)wiem, ze najlepsze przede mną:)
              Trzymaj się, mieszana to mieszana, a nie wszystko jak leci- pamiętaj o tym proszę.Złap oddech w weekend, domów produkty i się spotykamy w poniedziałek skoro świt, oczywiście w weekend też mi się tu melduj i opowiadaj o tej swojej mieszanej....
              A głowa, że boli?Nie pocieszaj się, że masz argument, idzie niż i ...wszystkich boli.
              Ja też Cię kocham:)
                • okruszek100 Re: zaczęłam... 23.03.14, 20:09
                  no to po weekendzie poszam trochę po bandzie, nie chciałam, żebyś miała takie samotne wyrzuty sumienia:)
                  Ale już chcę wrócić do pionu, mam nadzieję, że Ty też.
                  z produktów mam wyłącznie kartoniki.Pytasz kiedy otrzymam dc- czy Ty dostajesz to przez kuriera?Jeśli tak to daj znać jak to się robi, bo ja dotąd kupowałam u konsultantki, wolałabym przez kuriera , nie wiem tylko czy jest taka forma(?)
                  To co? Od rana ruszamy do boju, pamiętaj o tym!!!
                  A teraz przyznaj się co nawywijałaś w weekend?
                  Kurczę, za pierwszym razem tak mi ładnie poszło, miałam takiego powera, a teraz jak po grudzie- może dlatego, że już wiem co mnie czeka....Nie ma jednak sensu uderzanie w taki to, trzeba się brać do roboty..........
                  • dietacambridge2013 Re: zaczęłam... 24.03.14, 00:13
                    Kochana ja tyle nawywijałam , że jestem pełna do końca tygodnia haha więc jutro zaczynam na lajciku :)

                    Ja też zamawiam u konsultantki , która mnie prowadzi podczas diety , wysyła mi produkty tylko i wyłącznie jak jestem gdzieś na wyjeżdzie i nie mogę odebrać osobiście.

                    W tym tygodniu czeka mnie wizyta u szperacza ( czytaj ginekologa) masakra..... cytologia mnie czeka bo ostatnio była nieprawidłowa..... :(

                    Dzisiaj zmarła moje ukochana uczestniczka Voice of Poland - Kasia Markiewicz .
                    Umarła na raka szyjki macicy , mam doła bo to taka fajna babka była :( nie wiem czy oglądasz ten program na TVP 2 w soboty o 20.05.

                    Ten tydzień będzie dla mnie koszmarnie ciężki :(

                    Boję się gina jak cholera .... :(

                    • okruszek100 Re: zaczęłam... 24.03.14, 09:57
                      Twojego programu muzycznego nie oglądam , ale wyobrażam sobie, że wiadomość o śmierci , mimo znajomości ekranowej była dla Ciebie przykra:(
                      Tym bardziej ochoczo pobiegniesz do gina.Gin jak gin- specjalizacja jak każda inna....Idziesz, odfajkowywujesz i po sprawie.To trochę jak z jedzeniem szpinaku w dzieciństwie.Trzeba i tyle, nikt nie pyta lubisz:)Swoją drogą...gina też nikt nie pyta czy lubi chodzić do pracy.Robota jak każda inna:)
                      A propos wątków medycznych- zastanawiam się nad badaniem tarczycy.Wiesz coś o tym? No bo tyję na potęgę( dosłownie!!!), jestem ciągle zmęczona, nie mam powera właściwie, więc jem ten zeń szeń.....wpadł mi w łapy ostatnio jakiś artykuł w gazecie i tak sobie pomyślałam, że może warto by to sprawdzić.
                      Co do reszty- wczoraj się nażarłam różnych rzeczy- tak, wszystko przez Ciebie!! Dziś już też zjadłam ze dwie kromki chleba z masłem, więc startuję od jutra z profesjonalna ścisłą.
                      Mam nadzieje, ze Ty też się ogarniasz.Jak klimaty u Ciebie?
                      Melduj się!.....
                        • okruszek100 Re: zaczęłam... 24.03.14, 11:19
                          jeśli nadal nic jeszcze nie zjadłaś, to idź dalej tą drogą i wskakuj na ścisłą, szkoda każdego dnia.Jeśli masz powera to wykorzystaj to!A jeśli już uległaś marnościom tego świata, to od jutra,trudno.Cholera ,już 24 marca:(
                          Dlaczego się boisz gina?
                          • dietacambridge2013 Re: zaczęłam... 24.03.14, 12:07
                            Już po śniadanie więc od jutra zaczynamy razem , ale już na tysiąc procent !!!!!!!!!!

                            Boję się , miałam złą cytologię :( i muszę iść jeszcze raz , po za tym krępuje mnie ten lekarz , nic przyjemnego jak ktoś mi tam szpera hahaha wstydzę się i wogólę hehe
                            Przeżyję każdego innego lekarza , ale gina znoszę bardzo ciężko :D
                            • okruszek100 Re: zaczęłam... 24.03.14, 12:14
                              im szybciej załatwisz gina tym szybciej będziesz mieć go " z głowy";)
                              Jutro odbieram produkty, na początek mam jeszcze kartoniki, więc nie będę Ci już przypominać, że jutro od rana na 1000% startujemy ze ścisłą.Słyszysz? Żeby potem nie było, że nie wiedziałaś!:)
                              Szkoda czasu, kasy ,życia itd.
                                • okruszek100 Re: zaczęłam... 24.03.14, 14:15
                                  cytologia? a co to jest?......yyyyyyyy?
                                  Moja odpowiedź daje Ci pewien obraz.
                                  Ale się zrozhulałam, niedobrze- zjadłam normalny cywilny obiad.Jakieś smażenizny na dodatek, kotleciki mielone czyli szczyt niesubkoordynacji....Ale taka pogoda jakaś barowa, sprzyja pewnie temu;)...Moja konsultantka ogarnie się na jutro,więc te kotleciki mielone były na pożegnanie ze światem.Wiesz dobrze o czym mówię:)
                                  Nie rozbrykaj się za bardzo!
                                  U mnie właśnie parzy się już czerwona herbatka.
                                  • dietacambridge2013 Re: zaczęłam... 24.03.14, 22:50
                                    Hello

                                    Jak chcesz coś zjeść przez najbliższe 3 tygodnie to masz jeszcze na to godzine i 10 minut hehe
                                    Pamietaj od 25 marca ścisła dieta ! nie ma potyczek , zachcianek i wymówek.

                                    Okruszku naprawdę musimy spinac posladki bo zastanie nas lato z tym całym sadłem.... Nie ma to tamto , rano Cię widzę z kartnikiem w jednej ręce a w drugiej z czerwoną herbatą a o 11:00 ze mną przy kawie :)

                                    Do Boju koleżanko , nie ma już przekładania ..... obiecałyśmy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka