Ze względu na moje złe samopoczucie, szereg różnych objawów i kilku lat leczenia, postanowiłam wykonać badanie rezonansem komórkowym, aby wykryć ewentulne bakterie, grzyby czy pasożyty.
Zastanawiam się tylko czy to nie jakaś ściema-nie mam zamiaru oczywiście leczyć tego jakimiś drganiami, ale chcę tylko przekonać się tylko czy taki sposób pomoże mi coś wykryć.
Czy macie jakieś doświadczenia?
A tak między nami to wiem już z wymazu z gardła, że mam gronkowca złocistego.
Jak radzilibyście si...