"Ficenesówka" bo o te działki przy ul. Mickiewicza chodzi
przeżyła juz kilku architektów ( w tym Justata), kilku
naczelników i burmistrzów Wesołej,a nawet profesora Religę, to
pewnie przeżyje i Kaczyńskiego. W międzyczasie las urósł. Nie
udało się w czasach późnej komuny przejąć tego łakomego kąska
przez urzędników wesołowskich, bo dostali po łapach od Mariana
Cz. A szczęście Justata i pozostałych ówczesnych włodarzy
Wesołej było tak blisko. Wilk nie musiałby mieszkać na
Sikor...