Mam problem. Prowadzę salon kosmetyczny w wynajmowanym przeze mnie lokalu
(jestem głównym
najemcą) i od sierpnia 2008 podnajmuję część lokalu fryzjerce. Od jakiegoś
czasu współpraca
stała się bardzo uciążliwa. Z powodu braku kompetencji tej Pani, braku
wyszkolonej kadry od
ponad pół roku coraz częściej klienci salonu fryzjerskiego robią dosłownie
awantury we
wspólnym salonie.
Tracę wypracowaną przez lata renomę, mam dość świecenia oczami przed
niezadowolonymi
klientami tej Pani, kt...