Naprawdę jest tragicznie w gospodarce, a w budownictwie w szczególności musi
być"dekoniunktura"skoro za inwestycje warte 9 mln płacą niektórzy hojni
inwestorzy lekką ręką nawet 17 mln, a i tak ledwo niektóre firmy budowlane
zipią i starcza im ledwo tylko na ZUS.Ale w 2005 r. będzie
lepsza "dekoniunktura", bo grunt pod dużą inwestycję przez podatników za 1,9
mln zł uszykowany,koordynatorzy zadbali, by w papierach grało, a pewien
bogaty inwestor z Bawarii już szykuje zlecenie.I nie ...