mnie to nie dziwi, gdy wie się ile przeciętni Niemcy pracowali na
swój dobrobyt i ile jeszcze pracują, jakie są już wysokie ceny w
euro, jak bardzo już muszą oszczędzać niektóre rodziny w RFN, gdy
zna się psychikę Niemców, narodu oszczędnego, gdzie niechęć do pracy
i jakieś matactwa przy podatkach są źle widziane,gdy do tego widzi
się całkowite lekceważenie problemów przez samych Greków, strajki
przeciw oszczędności, gdy to się tak widzi w telewizorze w
niemieckim domu w Mannhe...