Nauczycielom mającym dobry kontakt z uczniami, tak jak i wielu rodzicom nie
potrzebny jest taki słowniczek, gdyż dobrze wiedzą jakim językiem posługują
się ich dzieci. Jeżeli już policja przygotowała taki poradnik to niech
uwzględnia on również i ten słowniczek. Nawet jeżeli zawiera on jakieś
wulgaryzmy to przecież trafi on w ręce osób dorosłych. Jednak odnoszę
wrażenie, że cały ten artykuł jest szukaniem taniej sensacji i tematu
zastępczego przez gazetę. Czy redaktorzy Wyborczej ...