Ewangelia "tłumaczona" jest na slang hip-hopowy nie po to, żeby przybliżyć
przesłanie współczesnej młodzieży, tylko dla jaj i radości z tworzenia
zabawnego, stylistycznego popisu (no i dla pieniędzy). W Anglii są przekłady
Pisma Świętego na slang Cockney i Bóg wie na co jeszcze - służy to wyłącznie
jako atrakcja i stylistyczny żart. Nie warto o to kopii kruszyć, Panowie.
PS Mnie hiphopowa Ewangelia bardzo rozbawiła - świetna robota, "tłumacze"!