Od dawna wiedziałam ze mój mąż jest chory.Huśtawki nastrojów tak częstę że aż
nie do wytrzymania,agresja,przemoc a za chwile wyrazy miłości,przytulania i
znów za moment obrażanie i dół i tak w kółko Macieju.Skończyło sie na tym że
to ja jestem od 10 lat na środkach uspokajajacych,wyczerpana
nerwowo,wypalona.Ostatnio postawiłam veto i zmusiłam męża aby udał się do
psychiatry i potwierdziły sie moje przypuszczenia.CYKLOTYMIA.
Pani psychiatra przepisał hybroxyzynę w syropie w razie pobudze...