Rowerzyści, w porównaniu do motocyklistów to prawie anioły. Ci wspaniali
mężczyźni na swych maszynach rzeczywiście prawie latają, zwłaszcza tak dzieje
się w Warszawie, a szczególnie wtedy gdy samochody stoją w korkach, których
przecież w stolicy nie brakuje. Można dostać zawału serca kiedy taki bohater
przelatuje slalomem między stojącymi lub bardzo wolno jadącymi samochodami -
rycząc opętańczo. Hamuje nagle, rusza gwałtownie, nie patrzy na boki, prze do
przodu. Są ogromnym zagroż...