Miałam doła przez ostatnie dni, zaniemówiłam na forum. Zreszta, co
mam Wam dodawać, i tak macie własne problemy...
I jeszcze Mistrzostwa...:))) No to nikt dzisiaj nic nie napisał, do
tego czasu. Wróciłam sobie z lasu, i pakuje sie na jutro raniutko
do "śpitala". Coś ja nie mam tym razem dobrych przeczuc, a psychika
to u mnie grunt, i nie moge dopuscic, zeby sie zawaliła, bo reszta
tez sie zawali. Co wziać, co... ze soba. Do tego szpitala. Sztucce,
szlafrok, pantofle, recznik,...