ledinka
08.06.08, 17:42
Miałam doła przez ostatnie dni, zaniemówiłam na forum. Zreszta, co
mam Wam dodawać, i tak macie własne problemy...
I jeszcze Mistrzostwa...:))) No to nikt dzisiaj nic nie napisał, do
tego czasu. Wróciłam sobie z lasu, i pakuje sie na jutro raniutko
do "śpitala". Coś ja nie mam tym razem dobrych przeczuc, a psychika
to u mnie grunt, i nie moge dopuscic, zeby sie zawaliła, bo reszta
tez sie zawali. Co wziać, co... ze soba. Do tego szpitala. Sztucce,
szlafrok, pantofle, recznik, kubek i... siebie. I jeszcze dobry
humor! Którego brak:(
Biore laptopa. Bede sobie ogladac filmy longiem. Ze sluichawkami.
Moze bede miala internet jesli maz podlaczy iPlusa czy jakos tam,
nie wiem. Piszcie Kochani, piszcie jesli tylko bedziecie mieli
ochote:)
Przeciez to nic, tylko badania, a jednak tym razem... ja - weteran
szpitalny, pisujacy Szpitalnik zamiast dziennika, czytacz ogromnej
liczby ksiazek w szpitalu ja - generał dywizji czuje sie jakbym
miała wylądowac w Wietnamie w wiadomych latach:( Mam pietra! nie
podoba mi sie to wszystko.