chociaż nie jestem lekarzem i mdleję na widok krwi to zafascynowana
serialem o House - przytargałam sobie z biblioteki powieść Cook`a -
"Napad". Przeczytałam w parku huśtając w wózku synka:D
książka jak książka, dość sprawnie napisana, zapewne wedle
wspominanych już kiedyś na tym forum amerykańskich wzorów na
bestseller:D
Zastanawia mnie jednak coś innego. Tego typu książki, cieszą się
dość dużą popularnością. Jakimi sępami jesteśmy, że czytanie o
cudzym nieszczęściu (nieuleczal...