Cześć,
jetsem mamą Florentynki. Flonia miała naczyniaka na czole, przy łuku
brwiowym, wielkości dużgeoi grochu. Był to naczyniak jamisty. Przeszłyśmy
kilka konsultacji. Naczynika zaczął częsciowo zanikać, jednak druga część
była czały czas "zasilana". Ustalono, że nie ma szans żeby całkowicie się
wchłonął. W maju Flonia miała zabieg usunięcia, została niewielka blizna,
mała nic nie pamięta.
Jesli amcie jakieś pytania, zapraszam na priva
Pozdrawiam
Matylda