Byłem wczoraj na cmentarzu miejskim. Przyjemnie, zielono, ptaki wszędzie śpiewają. Nagle zauważyłem, jak Pan w ubranku roboczym, opryskuje rośliny rosnące pod murem i w alejkach między grobami, oraz na zaniedbanych grobach. Spytałem- administracja kazała.
Skończył mu się środek i poszedł. Za chwilę przyszła Pani z małymi dziećmi. Pójdziemy poszukać ślimaczka- powiedziały dzieci i dotykając rączkami mokrych od trucizny roślin, kręciły się między grobami. Za chwilę babcia ich zawołała i obser...