Jak się cieszę, że znalazłam to forum... tak potrzebuję się
wygadać... Jestem DDA. Mama piła odkąd pamiętam. Na szczęście tata
przejmował jej obowiązki i dzięki temu jakoś tam było. Ale nie o tym
chciałam pisać. Mama od trzech lat nie piła. Wiele zrozumiała,
zmieniła się, miałam z nia świetny kątakt, robiłam co mogłam, żeby
pomóc jej żyć w trzeźwości. Tata od niej odszedł jakieś 4 lata temu
jak jeszcze piła. Była więc przez te 3 lata trzeźwa, ale samotna. I
nagle, w piątek ostat...