"Od dziś nowe, tańsze mandaty" - czytam na głównej stronie portalu gazety.
Czy to nie jest pomylenie płaszczyzn znaczeniowych? Jeśli mandat = kara
pieniężna, to określić go można jako wysoki lub niski (wysoka, niska kara).
Ale tani/drogi mandat odnosi do innej sytuacji, gdy mandat = pozwolenie,
uprawnienie, legitymacja do czegoś. Wtedy mogę sobie wyobrazić mandaty tańsze
lub droższe (zgodnie z powszechnie panującą w naszym kraju korupcją;-).
Czy słusznie się czepiam?