Dodaj do ulubionych

Trudne pytanie?

20.04.02, 16:07
Czy poprawne jest sformułowanie: "trudne pytanie"? Na przykład - ktoś
mówi: "zadałeś mi trudne pytanie". Mnie sie wydaje, że pytanie jest pytaniem,
zas trudna może byc na nie jedynie odpowiedź. Pytanie może byc interesujace
oryginalne, nawet inspirujace, ale chyba nie trudne. Ciekawa jestem, czy mam
racje - pozdrawiam, Brzoza2.
Obserwuj wątek
    • zbigniew_ Re: Trudne pytanie? 22.04.02, 12:21
      Mam wrażenie, że dzielimy włos na czworo. Moim zdaniem sformułowanie – trudne
      pytanie jest jak najbardziej uprawnione. Bo to, czy odpowiedź jest trudna (a
      raczej, czy trudno jest odpowiedzieć na pytanie), zależy tylko od
      odpowiadającego.
      • milia Re: Trudne pytanie? 23.04.02, 23:13
        zbigniew_ napisał(a):

        > Mam wrażenie, że dzielimy włos na czworo. Moim zdaniem sformułowanie – tr
        > udne
        > pytanie jest jak najbardziej uprawnione. Bo to, czy odpowiedź jest trudna (a
        > raczej, czy trudno jest odpowiedzieć na pytanie), zależy tylko od
        > odpowiadającego.

        A mnie sie zdaje, ze w tej watpliwosci jest sens. Ktos, kto nie bardzo wie jak
        odpowiedziec, przerzuca odpowidzialnosc na pytajacego i zarzuca mu, ze zadal
        trudne pytanie. I zgadzam sie, ze moze byc trudna tylko odpowiedz, a nie pytanie.
        Ciekawi mnie zdanie naszego Eksperta.
        • bbona Re: Trudne pytanie? 23.04.02, 23:31
          milia napisał(a):

          > zbigniew_ napisał(a):
          >
          > > Mam wrażenie, że dzielimy włos na czworo. Moim zdaniem sformułowanie ̵
          > 1; tr
          > > udne
          > > pytanie jest jak najbardziej uprawnione. Bo to, czy odpowiedź jest trudna
          > (a
          > > raczej, czy trudno jest odpowiedzieć na pytanie), zależy tylko od
          > > odpowiadającego.
          >
          > A mnie sie zdaje, ze w tej watpliwosci jest sens. Ktos, kto nie bardzo wie jak
          > odpowiedziec, przerzuca odpowidzialnosc na pytajacego i zarzuca mu, ze zadal
          > trudne pytanie. I zgadzam sie, ze moze byc trudna tylko odpowiedz, a nie pytani
          > e.
          > Ciekawi mnie zdanie naszego Eksperta.
          ---Ja nie jestem Naszym Ekspertem:), ale zanim Ekspert się wypowie, chciałam
          dorzucić drobna uwagę:
          Dociekanie, jakie rozmówcy mają intencje i jaki cel ma zadawanie "trudnego
          pytania", czy też zaczynanie odpowiedzi od konstatcji, że " to jest trudne
          pytanie" - należy raczej do erystyki, w pośledniejszym przypadku do zwykłej
          słownej przepychanki ( kto będzie bardziej wycwaniony). W bardziej
          skomplikowanych sytuacjach interpersonalnych, zarówno z jednej, jak i z dyugiej
          strony, może mieć to na celu konkretny komunikat ( np. "bardzo ważne jest to, o
          czym mówisz", albo przeciwnie "to takie proste, palancie!" i jeszcze sto tysięcy
          innych możliwych komunikatów). W sytuacjach mniej skomplikowanych nie
          przypisywałabym zbyt wielkiej wagi do tego sformułowania. Może być to taka sobie
          figura retoryczna, stosowana tylko dla zyskania czasu na zastanowienie, może
          czasem dla nadania wiekszej wagi wypowiedzi, ale bez demonizowania:)
          Skoro już dostatecznie podzieliłam włos na czworo - podpisuję się pod wypowiedzią
          Zbigniewa.
          Pzdr!


          • brzoza2 Re: Trudne pytanie? 24.04.02, 09:32
            Bbona - jestes na tyle przekonujaca, ze chyba nie bede tego nieszczesnego wlosa
            dalej strzepic. Tym bardziej, ze Slownik Jezyka Polskiego (PWN) podaje obok
            pytan np. niedyskretnych, niesmialych, obcesowych, czy podchwytliwych, takze i
            trudne. Niech wiec i tak bedzie, chociaz przyznam, ze zgrzyta mi w uszach, gdy
            slysze: "zadala mi pani trudne pytanie".
            Dziekiuje i pozdrawiam :)))
    • sze Re: Trudne pytanie? 15.05.02, 13:38
      jak to nie moze byc trudnych pytan?!

      a:

      "czy nie sadzi pani, ze pewne emanacje kultury lineranej traca swoja
      charyzmatyczna projekcje na eskapistyczny model egzystencji osobniczej?"

      (pochodzi toto ze Studia 202)

      :)

      ale serio: oczywiscie 'trudny' w sformulowaniu 'trudne pytanie' odnosi sie
      domyslnie do odpowiedzi na nie (domyslnie 'pytanie trudne do odpowiedzenia'), ale
      takie przeniesienie znaczenia jest wedlug mnie calkowicie dopuszczalne i
      zrozumiale. jezyk codzienny to nie rownania logiczne i jesli obaj uczestnicy
      dyskursu - nadawca i odbiorca - rozumieja, o co chodzi, to nie ma problemu.

      na podobnej zasadzie mozna by zakwestionowac sformulowanie np. 'wysoki rachunek',
      bo to nie rachunek jest wysoki, tylko suma, ktora nalezy uiscic na jego podstawie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka