Dzisiaj pierwszy raz weszłam na tę stronę. Przeczytałam sporo waszych
wypowiedzi i tak jak wy siedze w tym po uszy od dłuższego czasu.... Szukałam
pomocy u psychologa i jej nie znalazłam, a mój problem powraca... Mianowicie
moja choroba trwa juz ok. 8 lat, naprzemiennie. Głodówki i diety które owszem
przynosza rezultaty a "okres szczęścia" tzn mojej "idealnej" wagi trwa kilka
miesiecy, kiedy to powraca faza obżarstwa i wymiotów. Tak jest teraz, kiedy
to z wagi 50 kg w pażdzierniku...