od dłuższego czasu u moich przyszłych teściów mieszkanie jest notorycznie zalewane - ucierpiała na tym kuchnia, pokój i łazienka(ona najdotkliwiej:/), nie wiedzą co w takim przypadku robić - sąsiadka z góry uważa, że to absolutnie nie jej wina... a zarządca budynku powiedział, że blok NIE JEST UBEZPIECZONY. co w takiej sytuacji robić? czy może być tak, że zarządca bloku go nie ubezpieczył? i kto w takim razie ponosi koszty remontu, a przynajmniej kto tą "panią z piętra powyżej" może "zmusić" ...