zachowaniu kota
(5 wyników)
-
Jakieś 2 tygodnie temu zaadoptowałam kota ze schroniska. Wzięłam takiego, który miał koci katar, dostał antybiotyk i kazano mi się zgłosić za 3 dni po następną dawkę. Przyjechałam za 3 dni, powiedziano mi, że jest zdrowy, zresztą tak wyglądał i tak się zachowywał. Kot po okresie adaptacji okazał się przekochany :) przytulał się do nas, bawił się, rozrabiał - sielanka po prostu.
Niestety, jakiś czas po tej drugiej wizycie kot oklapł, zaczął spać prawie bez przerwy noc, dzień i noc, dostał g...
-
Hej wszystkim :) Od tygodnia mam w domu małego, pięknego, mądrego itd
itp :))) kociaka. Jest baaaardzo kontaktowy i rozmowny. Chętnie bym sobie
poczytała o różnych zachowaniach, sposobach komunikowania się kotów. Czy ktoś
z Was by polecił jakąś dobrą książkę na ten temat? Dzięki serdeczne i
pozdrawiam! Sara
-
od kilku dni moja koteczka w różnych dziwnych miejscach leży wyciągnięta na
calą długość (dziwnych, bo idzie i nagle na środku mieszkania, na szlaku
komunikacyjnym rozciąga sie na calą długość, łapki przednie wyciąga za głowę,
tylnie prostuje). Wcześniej tak nie polegiwała. I zastanawiam sie czy ona nie
jest przypadkiem chora, je jakby troszkę mniej ale załatwia sie i troche
bawi. Może to skutek ponujących upałów? Fakt, mieszkanie nagrzewa się bo na
ostatnim piętrze ale koty lubia...
-
Mój kotek jest u mnie od poczatku maja (urodził się w lutym). Problem polega
na tym, że z niego straszny dzikus - staram sie jak mogę, ale on nie lubi
przychodzić, przytulać się, sprawia wrażenie ciągle przestraszonego, a z
drugiej strony gdy go dotknę - wiecznie mruczy... nie wyrywa się, gdy go
trzymam, ale... czy to może się zmienić po dłuższym czasie? czy koci harakter
od razu daje o sobie znać i jest niezmienny? Poza tym drugi problem...
on...ten...tego... nie zakopuje swoich...
-
Jak ktoś doczyta do końca to pewnie stwierdzi ze jaja sobie robie ale
zapewniam ze wcale tak nie jest.
Mój kot jest dziki trochę. Żyje swoim życiem i od świeta przychodzi na
głaskanie. Najbarzdiej cieszy sie gdy wchodze do domu (drgający ogon to
potwierdza) i ..... no własnie, to jest to dziwne zachowanie. I wtedy gdy
siedzę na kiblu! Naprawde nie rozumiem tego- ja siadam a on zaraz przybiega z
tym drgającym ogonem i siada przy moich nogach dopóki nie skończe.
Nie jest to dla mnie...