Mama ma przerzuty do żołądka. Męczy ją straszna zgaga, a co za tym idzie,
również wymioty. Wszystko co próbuje zjeść (rosół i kisiel jak na razie) zaraz
zwraca. Jak nie je jest dobrze, tylko pali ją w przełyku. Leków
przeciwwymiotnych nie chce, bo mówi, że to nie wymioty, tylko zgaga.
pomóżcie. Bo nie wiem jak jej ulżyć. Jak zacznie jeść i nabierze sił, to
dostanie kolejny kurs chemii. A w chwili obecnej gaśnie w oczach.