Jestem mloda, szczesliwa dziewczyna spodziewajaca sie dziecka.Moj narzeczony
jest Amerykaninem i namawia mnie na porod w Stanach.Wedlug niego dziecko
automatycznie otrzyma obywatelstwo, a z moim nie bedzie zbyt duzo
klopotu.Problem w tym ze ja chce zostac jeszcze przez niecale 2 lata w Polsce
i skonczyc studia, prawde mowiac na Dziki Zachod wcale tak strasznie mnie sie
nie spieszy...bylam tam juz kilka razy.Moj narzeczony jest sfrustrowany moja
decyzja, poniewaz wedlug niego (nawe...