""Chcę seksu" - powiedział w nagraniu. "Raz albo dwa razy. To
wszystko. Wtedy dostaniesz zieloną kartę. Już mnie więcej nie
zobaczysz".
Kobieta niechętnie zgodziła się na kolejne spotkanie. Gdy próbowała
wyjść z samochodu, mężczyzna zażądał od niej seksu
oralnego "teraz", żeby "udowodniła, że mówi poważnie". Mimo jej
protestów, dostał to, czego chciał."
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80281,5077485.html