Dodaj do ulubionych

Zmarnowany talent!

20.08.02, 17:51
Jakby w latach 80-tych niejaki Michał Wiśniewski rozpoczynał kariere
piosenkarsko - sceniczną, to ze swoim image, głosem i sposobem bycia zostałby
liderem kapeli punkowej.
Mam pewność, że to byłaby najbardziej znana kapela.
Do dziś pewnie numer jeden!!!
Marnuje sie facet w ciasnych ramach gatunku pop.
Powie "zajebiście" i już konsternacja, a tak mógłby więcej, a i teksty
zapewne byłyby konkretniejsze!
Ma gość charyzmę, a nie pozwolą mu działać.
Pop to najbardziej zakłamany i poddany "układom" gatunek muzyczny w Polsce.
Obserwuj wątek
    • brovaar Re: Zmarnowany talent! 20.08.02, 17:57
      Toż to prowokacja!
      • trueblue Re: Zmarnowany talent! 20.08.02, 18:03
        Najłatwiej powiedzieć:prowokacja!!
        Trudniej sobie to wyobrazić? Widać tak.
        Ale piszę całkiem na serio.

        A prowokacja..cóż nazwa juz wykorzystana, ale może M.W akurat tak nazwalby
        swoja punkową kapelę?
        • szarykot Re: Zmarnowany talent! 20.08.02, 19:14
          wiesz Trueblue... coś w tym jest. faktycznie punk w wykonaniu Wiśniewskiego
          mógłby brzmieć niezgorzej
          • brovaar Zmarnowany talent albo kolejna prowokacja!!! 20.08.02, 19:51
            Ale pan W. nie jest przecież dzieckiem i jakby chciał to by punk robił. Robi
            pop, więc sam jest pop. Nikt pana W. nie zmuszał, żeby robił pop. Ale panowie
            piętnujecie pop to również piętnujecie pana W. (nawet jako członka ad hoc IT).
            • vulture Re: Zmarnowany talent albo kolejna prowokacja!!! 20.08.02, 21:07
              Cholera, nie mógłby chłopak iść gdzie indziej do pracy, miałby święty spokój.
              • brovaar Re: Zmarnowany talent albo kolejna prowokacja!!! 20.08.02, 22:55
                No ale chyba to mu chodzi, żeby nie miał spokoju. Taki z niego już punkowiec.
                • vulture Re: Zmarnowany talent albo kolejna prowokacja!!! 21.08.02, 00:02
                  brovaar napisał:

                  > No ale chyba to mu chodzi, żeby nie miał spokoju. Taki z niego już punkowiec.
                  Czyli że jak spiewa "Mam już dość", to znaczy że nie ma? Bo ja go mam już dość,
                  ale to znaczy, że mam.
                  • brovaar Re: Zmarnowany talent albo kolejna prowokacja!!! 21.08.02, 00:55
                    vulture napisał:

                    > Czyli że jak spiewa "Mam już dość", to znaczy że nie ma? Bo ja go mam już
                    dość,
                    >
                    > ale to znaczy, że mam.

                    Kierunek ogólnie chyba dobry. On śpiewa, że ma już dość, ale z intencją. To to
                    samo co z "Show must go on" Queenu, czyli krytyka życia scenicznego bez
                    prawdziwej chęci zejścia (ze sceny oczywiście). Panu Wiśniewskiemu brakuje tej
                    konsekwencji, którą kolega Sęp wykazuje. Ale to wynika z bardzo prostej
                    kalkulacji. Pan Michał (hmm) tylko śpiewa, że ma już dość, a kolega vulture po
                    naprawde ma. Łączę się bólu.
                    • vulture MAM SPOSÓB NA ICH TROJE 22.08.02, 01:54
                      Poproszę o karabin maszynowy. Postaram się ulżyć panu M.W., sobie, a także
                      innym, niewinnym ludziom, których w koszmarach sennych prześladuje reklama VIVY
                      z Wiśniewskim i dzieckiem na okładce (kto jest w końcu ojcem?)- będzie głośno,
                      ale szybko.
                      • brovaar Do Roboty! Do roboty! 22.08.02, 02:12
                        vulture napisał:

                        > Poproszę o karabin maszynowy. Postaram się ulżyć panu M.W., sobie, a także
                        > innym, niewinnym ludziom, których w koszmarach sennych prześladuje reklama
                        VIVY
                        >
                        > z Wiśniewskim i dzieckiem na okładce (kto jest w końcu ojcem?)- będzie
                        głośno,
                        > ale szybko.

                        Ależ skąd! To okropny pomysł. Posłużyć się CKMem (nie z papieru) równałoby się
                        unieśmiertelnieniu IT. Oni na to liczą. Wyobraźmy sobie te pielgrzymki na groby
                        ipod 100 metrowy spiżowy pomnik (w stylu socreal) IT na miejscu dajmy na to
                        Pałacu Kultury (żeby nie robić zamieszania socreal na socreal)!!
                        Najlepszym sposobem jest dyskredytacja. Czyli udowodnienie, że Pan MW jest
                        Osamą bin/ibn/ben (jak kto woli) Ladenem, a w rzeczywistości nielegalnym
                        kosmitą.
                        • vulture Re: Do Roboty! Do roboty! 22.08.02, 07:35
                          brovaar napisał:


                          > Najlepszym sposobem jest dyskredytacja. Czyli udowodnienie, że Pan MW jest
                          > Osamą bin/ibn/ben (jak kto woli) Ladenem, a w rzeczywistości nielegalnym
                          > kosmitą.

                          A nie wystarczy spojrzeć?
                          • brovaar Re: Do Roboty! Do roboty! 22.08.02, 10:08
                            vulture napisał:

                            > A nie wystarczy spojrzeć?

                            Sęk w tym, że ma bardzo sprytny kamuflarz (czerwony) i jest non-stop ekranowany
                            przez małe metalowe bibeloty, które sobie pozawieszał w różnych punktach.
                            Całkowite zamieszanie na radarach.
                            • vulture Re: Do Roboty! Do roboty! 22.08.02, 11:59
                              brovaar napisał:


                              > Sęk w tym, że ma bardzo sprytny kamuflarz (czerwony) i jest non-stop
                              ekranowany
                              >
                              > przez małe metalowe bibeloty, które sobie pozawieszał w różnych punktach.
                              > Całkowite zamieszanie na radarach.

                              Choróbcia, spryciarz z niego. A do odstraszania poza fizjonomią nosi jeszcze
                              pochodnię. Może by urok jakiś? Laleczkę voodoo? Lusterko?
          • Gość: janek0 Re: Zmarnowany talent! IP: *.acn.waw.pl 20.08.02, 22:25
            w istocie szarykocie, literacko na poziomie niektoorych
            polskich kapel punkowych...
            • szarykot Re: Zmarnowany talent! 22.08.02, 15:32
              miałem raczej na myśli wokal...
        • Gość: Sasza Re: Zmarnowany talent! IP: *.widzew.net / 10.22.1.* 22.08.02, 02:03
          trueblue napisała:

          > Najłatwiej powiedzieć:prowokacja!!
          > Trudniej sobie to wyobrazić? Widać tak.
          > Ale piszę całkiem na serio.
          >
          > A prowokacja..cóż nazwa juz wykorzystana, ale może M.W akurat tak nazwalby
          > swoja punkową kapelę?

          Ale już był taki zespół.
          • trueblue Re: Zmarnowany talent! 22.08.02, 13:15
            przecież mówię, że nazwa już wykorzystana!

            Niektórzy to nie zrozumieli, że ja tu całkiem poważnie rozważam problem i się
            naśmiewaja z M.W. zamiast rozwinąć swoja wyobraźnię w kierunku przeze mnie
            zaproponowanym.
    • Gość: pablo g. Re: Zmarnowany talent! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 22.08.02, 17:09
      Jakby chciał pan M.W. pisaći graćcoślepszego, to by grał, ale nie gra bo woli
      jeździć BMW 7 i mieć willę. A żeby to mieć trzeba zarabiać dużą kas, a taką
      można w polsce zarobić na disco-polo, w PZU albo w agencjach rządowych. A to
      pieprzone mam dość, to mogę zrozumieć, ale ceną za popularność i kasę jest
      mentalne prostytuowanie się, a pan M.W. chciałby mieć ciastko nie zjadając go.
      • vulture ...GDYBY GO KUPILI PODSKOCYŁBY JESCE... 23.08.02, 08:50
        Gość portalu: pablo g. napisał(a):

        > Jakby chciał pan M.W. pisaći graćcoślepszego, to by grał, ale nie gra bo woli
        > jeździć BMW 7 i mieć willę. A żeby to mieć trzeba zarabiać dużą kas, a taką
        > można w polsce zarobić na disco-polo, w PZU albo w agencjach rządowych. A to
        > pieprzone mam dość, to mogę zrozumieć, ale ceną za popularność i kasę jest
        > mentalne prostytuowanie się, a pan M.W. chciałby mieć ciastko nie zjadając
        go.

        "Mam dość" to przecież tani chwyt pd publikę z serii "Ach, jaki jestem
        nieszczęśliwy, kupcie moją płytę". Aż mnie dziwi że ludzie to łykają.
        Wiśniewski dość umiejętnie dawkuje opowieści o nieszczęściach, jakie go w życiu
        spotkały, by wzbudzić współczucie u kucharek i mentalnie niedokonstruowanych
        nastolatek, które zaraz polecą do sklepu, żeby tylko Michałowi lepiej było.
        Niedługo poczytamy jak babcia w dzieciństwie biła go nogą od stołu, a pies
        sąsiadów regularnie sikał mu do butów.
        • Gość: mao Re: ...GDYBY GO KUPILI PODSKOCYŁBY JESCE... IP: *.katowice.agora.pl 23.08.02, 10:13
          w zasadzie mógł po prostu nagrać cover (Kryzys ”Mam dośc” z refrenem: jestem
          już zmęczony, mam dość) - byłoby punkowo i przynajmniej brylewski zarobiłby z
          tantiem parę złotych

        • brovaar Re: ...GDYBY GO KUPILI PODSKOCYŁBY JESCE... 23.08.02, 10:51
          vulture napisał:

          > Gość portalu: pablo g. napisał(a):
          >
          > > Jakby chciał pan M.W. pisaći graćcoślepszego, to by grał, ale nie gra bo w
          > oli
          > > jeździć BMW 7 i mieć willę. A żeby to mieć trzeba zarabiać dużą kas, a tak
          > ą
          > > można w polsce zarobić na disco-polo, w PZU albo w agencjach rządowych. A
          > to
          > > pieprzone mam dość, to mogę zrozumieć, ale ceną za popularność i kasę jest
          >
          > > mentalne prostytuowanie się, a pan M.W. chciałby mieć ciastko nie zjadając
          >
          > go.
          >
          > "Mam dość" to przecież tani chwyt pd publikę z serii "Ach, jaki jestem
          > nieszczęśliwy, kupcie moją płytę". Aż mnie dziwi że ludzie to łykają.
          > Wiśniewski dość umiejętnie dawkuje opowieści o nieszczęściach, jakie go w
          życiu
          >
          > spotkały, by wzbudzić współczucie u kucharek i mentalnie niedokonstruowanych
          > nastolatek, które zaraz polecą do sklepu, żeby tylko Michałowi lepiej było.
          > Niedługo poczytamy jak babcia w dzieciństwie biła go nogą od stołu, a pies
          > sąsiadów regularnie sikał mu do butów.

          I w ten sposób może sobie pozwolić na jedno małe "zajebiście" w tv rządowej.
          Ale czy nie był piękny i zbuntowany - toż to punk! Fuuu....
          • vulture Re: ...GDYBY GO KUPILI PODSKOCYŁBY JESCE... 23.08.02, 18:20
            W zasadzie mógłby nagrać kower "Mam dość" Lombardu. W zasadzie mógłby nagrać
            cokolwiek innego. A tak w zasadzie to mógłby po prostu nic nie nagrywać i
            dokonać n.p. samospalenia.
            • pawelgoly Re: ...GDYBY GO KUPILI PODSKOCYŁBY JESCE... 28.08.02, 11:42
              Słyszałem plotkę, rozgłaszaną przez tego, co nakręcił o nim film, że nazs
              Michaś jest na wykończeniu, bo "źli ludzie" go zaszczuli. Nie przeszkadza mu
              to, jednak w amawianiu kolejnych egzemplarzy Harley-Davidson i urządzaniu
              swojej "skromnej, artystycznej" willi.
            • szarykot Re: ...GDYBY GO KUPILI PODSKOCYŁBY JESCE... 28.08.02, 15:33
              > W zasadzie mógłby nagrać kower "Mam dość" Lombardu.

              "mam dość histerycznych kochanków" hehe. chociaż po "jestem panią mych snów" to
              nie byłoby nic wielkiego...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka