trueblue
20.08.02, 17:51
Jakby w latach 80-tych niejaki Michał Wiśniewski rozpoczynał kariere
piosenkarsko - sceniczną, to ze swoim image, głosem i sposobem bycia zostałby
liderem kapeli punkowej.
Mam pewność, że to byłaby najbardziej znana kapela.
Do dziś pewnie numer jeden!!!
Marnuje sie facet w ciasnych ramach gatunku pop.
Powie "zajebiście" i już konsternacja, a tak mógłby więcej, a i teksty
zapewne byłyby konkretniejsze!
Ma gość charyzmę, a nie pozwolą mu działać.
Pop to najbardziej zakłamany i poddany "układom" gatunek muzyczny w Polsce.