Dodaj do ulubionych

słoiczki dla niemowląt???

24.08.15, 12:31
czy ktoś może mi wprost napisać - jak krowie na rowie - co jest takiego złego/szkodliwego w tych słoiczkach?
wczoraj w wątku o grubasie jedna z Pań porównała jedzenie ze słoiczków do frytek i innego fast-foodu; czytam skład pierwszego z brzegu, który wyjęłam w szafki - warzywa, mięso, woda, olej..........
i teraz - czy te składniki są niby kiepskiego pochodzenia czy producent oszukuje podając ten skład? czy co jest w nim takiego złego?
Obserwuj wątek
    • edelstein Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 12:37
      Przejmujesz sie problemami psychicznymi jakies forumki?
    • majaa Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 12:44
      Daj sobie spokój. Może kobitka ma jakiegoś hopla na punkcie diety i tuszy i wszystko jej się źle kojarzy...
      • moni_kaw Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 12:49
        nie no w sumie, nie żebym przeżywała: ) ale jednak ciekawość jestsmile bo to już któraś opinia z kolei jakie te słoiczki to ZUO............
        • najma78 Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:04
          Sloiczki dla niemowlata nie sa polecane w zywieniu niemowlat bo analizy wykazaly ze zawieraja mniej skladnikow odzywczych niz domowe jedzenie i niemowleta musza zjesc dwa razy takie porcje jak domowe. Dodatkowo zawieraja zbyt duzo cukru, a fakze sa zageszczane skrobia. Wiele z nich jest oznakowana przez prducentow od 4-go miesiaca kiedy.dziecko powinno byc na mleku tylko.
          • riki_i Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:08
            poczytaj może sobie skład produktów takiego Hippa, zanim zaczniesz bredzic o cukrze i zagęszczaczach
            • najma78 Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:18
              riki_i napisał:

              > poczytaj może sobie skład produktów takiego Hippa, zanim zaczniesz bredzic o cu
              > krze i zagęszczaczach

              To ty przestan bredzisz i poszukaj sobie info z analiz wykonanych przez rozne uniwersytety. Jedzenie dla niemowalat to jest biznes i musi sie oplacac. Producenci nie maja obowiazku pisac wszystkiego na etykiecie. Porcja jedzenia sloiczkowego nie zaspojaja zapotrzebowania na skladniki odzywcze niemowlcia z prostego powodu, sklada sie glownie z wody i zageszczacza ktorym jest skrobia, przetworziny ryz, zboza. Dlatego dzieci musza jesc tego duzo co prowadzi do otylosci, do tego alergie gdyz wystawia sie dzieci zbyt wczesnie na kontakt z glutenem i prochnice zebow bo oblepia to dzisla i zeby.
              • ina_nova Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:57
                >>Producenci nie maja obowiazku pisac wszystkiego na etykiecie

                owszem, mają.
                • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 11:13
                  uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=11355
                  Myślisz, że ze słoiczkami jest inaczej? Poza tym mamy mniej restrykcyjne normy niż Niemcy np. U nich etykiety tych samych produktów zawierają więcej składników. Takie czary-mary.
            • szarsz Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:19
              Nie, rzeczywiście nie ma cukru, natomiast zupki dosładzane są skoncentrowanym sokiem jabłkowym, czyli syropem glukozowo - fruktozowym. Po co?

              Ja mam starsze dzieci i być może przez 5 - 10 lat zmieniły się składy słoiczkowych obiadów dla dzieci. Teraz już tego nie śledzę, ale parę lat temu kupno słoika niezagęszczanego skrobią było niemal niemożliwe.
              • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:23
                Poza rujnującym wpływem na stan zdrowia - syrop glukozowo-fruktozowy uzaleznia.

                A co jest w składzie płatków śniadaniowych, jakichs danio, batonikow? Syrop glukozowo-fruktozowy. Ale świetnie się składa, bo dzieci już go pokochały...

                .
                • iziula1 Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 08:12
                  Zbyt duże uproszczenie.Ten co nie je ze słoiczków je płatki ? Raczej świadomy rodzic unika płatków czy masła czekoladowego mimo że w reklamach to " źródło energii na cały dzień". Niestety ludzie nadal wierzą reklamom i słoiczki dla dzieci, płatki i inne są postrzegane jako wartościowy posiłek dla dzieci. Zapominając ze zadaniem producenta i reklamy jest przekonać nas do zakupu.
                  • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:35
                    Raczej je.
            • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:20
              Ze składu na słoiczku za dużo się nie dowiesz. Zwłaszcza w jaki sposób zostały przerobione półprodukty i co do nich dodano suspicious
              • najma78 Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:24
                1matka-polka napisała:

                > Ze składu na słoiczku za dużo się nie dowiesz. Zwłaszcza w jaki sposób zostały
                > przerobione półprodukty i co do nich dodano suspicious
                >
                Niestety, producenci nie musza umieszczac na etykietach szczegolow a w tym wlasnie diabel tkwi.
                • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:33
                  Ja o tym wiem, zwłaszcza jak porównuje te same produkty z Niemiec i z Polski. Zazwyczaj lista składników na niemieckiej etykiecie jest dłuższa o dwie pozycje. Ponieważ u nas przepisy nie są tak restrykcyjne, i jeżeli jakaś substancja nie przekracza danego pułapu, to się jej nie umieszcza na etykiecie...
          • marychna31 Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 20:58

            > Sloiczki dla niemowlata nie sa polecane w zywieniu niemowlat bo analizy wykaz
            > aly ze zawieraja mniej skladnikow odzywczych niz domowe jedzenie

            he he - rozumiem, że są jakieś normy dla "domowego żywienia", których każda pani domu rygorystycznie przestrzega wink
            • to_ja_caryca_katarzyna Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 21:10
              taaa, zam takie, ktore dosypuja cukru i soli az milo
            • fomica Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 22:05
              Ja tam nie wiem czy to jest prawda o tych mniejszych składnikach, ale to jest możliwe. Nie chodzi o sól i cukier, nie wiem skąd takie skojarzenie, raczej o proces przygotowania. Np. wiadomo że produkty świeże mają więcej witamin niż mrożone, ma znaczenie długość czasu gotowania, czy sie zalewa woda zimną czy gotuje na parze, czy w całości czy w kawałkach, w skórce czy bez. Pewnie różnice są niewielkie, ale jestem w stanie uwierzyć, że istnieją.
              • marychna31 Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:50
                no ale proszę cię- przecież standardy "gotowania domowego" są takie, jakie sobie ktoś w domu stosuje. Naprawdę myślisz, że jak ktoś gotuje w domu to znaczy, że zdrowo?
                • fomica Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 13:41
                  Nie rozumiem o co ci chodzi. Nie wiem czy "każdy" gotuje zdrowo, nic takiego nie twierdziłam.
                  W tym wątku wypowiadają się w większości osoby, które gotowac lubia, robią to często i sprawnie, przywiązuja wage do jakości produktów, unikają zbędnych dodatków, zapychaczy i słoiczki porównują do swojego gotowania i wychodzi im, że ich domowe jest jednak lepsze.
                  Jeśli ktos w domu przyjmuje inne standardy, gotuje z półproduktów, mrożonek, gotowców, wegety i zaprawia zasmażką, to pewnie w jego kalkulacji słoiczki sa lepsze i zdrowsze niż domowe jadło.
                  • edelstein Re: słoiczki dla niemowląt??? 26.08.15, 12:38
                    Oho to juz mrozonki trafil na liste rzeczy zakazanych,a wczoraj wypowiadal sie znany kucharz,ze warzywa zamrazane szokowo zaraz po zebraniu nie ustepuja swiezymtongue_out
                    • fomica Re: słoiczki dla niemowląt??? 26.08.15, 18:25
                      Nic mi nie wiadomo o żadnej liście rzeczy zakazanych. Na studiach robiliśmy na ćwiczeniach badania zawartości witamin w warzywach świeżych, mrożonych i gotowanych i zawsze nieodmiennie wychodziło, że świeże biją przetworzone na głowę. Oczywiście nie musisz w to wierzyć.
          • to_ja_caryca_katarzyna Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 21:09
            W sloiczkach, ktore kupowalam nie bylo ani cukru ani soli, oleju tez nie, byly tylko pasteryzowane przetarte warzywa, owoce, mieso, ryz w zaleznosci od sloiczka.... nie wiem, moze to zalezy od marki. Dawalam dziecku z czystym sumieniem.
    • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:02
      Bo to nie jest normalne jedzenie, tylko wysoko-przetworzone, czyli posiadające mało substancji odżywczych i tuczące. Dodają do wszystkich zagęszczacze typu ryż, kukurydza i inne zboża. Cukier w postaci soku z winogron. Ponadto pojedyncze składniki danego słoiczka były już wcześniej przetworzone i nie dowiemy się w jaki sposób i co do nich dodano, bo producent nie ma obowiązku pisać tego na opakowaniu. Na słoiku napisali marchew a tak naprawdę może to być breja marchewkowa, z mrożonej marchewki, zebranej pięć lat temu. Wielokrotnie podgrzewana, odparowywana zagęszczana i rozrzedzana. Podobnie z każdym innym składnikiem.
      • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:04
        Wiem z dobrych źródeł jak przerabia się koncentrat z Chin na Europejskie oraz jak miesza się zepsute koncentraty ze spełniającymi wymogi, żeby nic nie trzeba było wyrzucać smile
      • riki_i Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:07
        co za bzdury!
        • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:10
          No ale co jest konkretnie bzdurą?
      • aniorek Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:09
        moze jakies dowody na te rewelacje?
        • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:15
          Ja nie mówię, że nie można tego jeść ale bynajmniej nie powinno to być podstawą wyżywienia dla niemowlęcia.
        • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:31
          MOM w Gerberze, dziecisawazne.pl/ciag-dalszy-afery-sloiczkowej-gerbera/ to takie bardziej spektakularne. A to, że jakiś produkt jest wielokrotnie gotowany, odparowywany, znowu nawadniany, że dodaje się do niego ryżu albo kukurydzy, to przecież technologia i nie ważne, że po takim procesie zamiast witamin i mikroelementów zostają same wióry, które na nowo wzbogaca się witaminami, które to witaminy się bardzo słabo albo wcale nie wchłaniają...
          • angeika89 Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 21:50
            Podobno Hipp jest lepszy bo z BIO warzyw i owoców...
      • triss_merigold6 Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:09
        Ale bzdury.
        • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:13
          Pracujesz w tej branży? Bo ja znam parę osób, u których w fabryce tak właśnie to wygląda.
          • lilly_about Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:15
            Aaaaa jak ty znasz kogoś, który zna kogoś, co to widział, to to zmienia postać rzeczy ha ha ha
            • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:17
              Znam osobiście smile Jak chcesz to jedz, co ja ci bronię. Ale miej świadomość jak to wygląda. Co jakiś czas wychodzi afera ale wszystko szybko jest zamiatane pod dywan.
              • to_ja_caryca_katarzyna Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 21:15
                Ale dociera do ciebie ze kazde jedzenie przetworzone tak wlasnie wyglada, czy to bedzie dla dzieci czy doroslych ? Jesli sloiczki nie sa podstawa diety w zadnym wieku czlowieka to nie widze powodu do krzyku.
                • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 27.08.15, 08:14
                  "Ale dociera do ciebie ze kazde jedzenie przetworzone tak wlasnie wyglada, czy to bedzie dla dzieci czy doroslych ? Jesli sloiczki nie sa podstawa diety w zadnym wieku czlowieka to nie widze powodu do krzyku."
                  Do mnie dociera ale nie dociera do milionów konsumentów, którzy codziennie karmią słoiczkami swoje dzieci i uważają te słoiczki za ósmy cud świata i jedyne na rynku wystarczająco ekologiczne i przebadane jedzenie.
          • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:51
            No i przede wszystkim chciałabym prześledzić drogę półproduktów z których robi się słoiki. Ale nie te drogę, która jest w papierach, chociaż to i tak wystarczy, żeby tego za często nie jeść, tylko rzeczywistą smile
        • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:48
          No i co? Co jest bzdurą, podaj mi proces technologiczny powstawania pierwszego lepszego słoika obiadowego, czekam...
      • lilly_about Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:14
        Pier.... jak potłuczona smile
    • moofka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:22
      zielonyzagonek.pl/sloczek-fasftfood-dla-dziecka-pulapka-na-miliony-rodzicow/
    • a1ma Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:28
      Nie wiem w sumie, co jest szkodliwego, ale sobie nie kupuję gotowego jedzenia w słoikach, więc dlaczego miałabym kupować dziecku? Jakoś bardziej mniej przekonują świeże produkty i samodzielne ich przetworzenie.
    • kandyzowana3x Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:32
      Przez zageszczacze sa okropne w smaku. Mnie odrzucila dodatkowo wiadomosc o jakosci miesa stosowanego w sloiczkach. A w koncu nie mailam nigdy potrzeby karmienia dziecka sloiczkami. Od 6 miesiaca dostawala to co cala rodzina. Najpierw warzywa, zupy zblendowane, a od roku jedza dokladnie to samo co my. Gotowe dania kupowalam jedynie na zasadzie fast foodu- jedzenia na miescie.
      • riki_i Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:15
        Okropne w smaku są przez brak przypraw , soli i cukru. Dokształc się
        • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:25
          Niestety nie dlatego sad
        • katnip Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:26
          Sam się dokształć, a raczej ugotuj. Np. takie danie jak brokuły z ryżem i indykiem. Jak sam ugotujesz i zmielisz, to będzie to w smaku może nie szczytem finezji, ale na pewno zjadliwe. I weź kup taki słoik - konsystencja taka, że człowieka odrzuca. W smaku papier toaletowy. Taki szary, z makulatury wink Ryż najgorszej jakości, jakiego normalnie człowiek do ust nie bierze.
        • kandyzowana3x Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:30
          Nie, ugotowane w domu warzywa bez dodatku przypraw sa nadal smaczne, a ugotowane na parse mi bardzo smakuja.
        • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:33
          Zapiekana marchewka, polana masłem, bez żadnych przypraw, jest pyszna.
    • kkalipso Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:37
      Właśnie wracamy z wakacji mam sześciolatke zjadła wiele słoiczków zwłaszcza z owocami. Uwielbia.
      • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:45
        A moja jadła dużo frytek na wakacjach, tez lubi.
    • katnip Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:47
      Słoiczki to taki macdonalds dla dzieci. Idealne w podróży, na trasie, na wyjeździe. Człowiek wie, że się tym raczej nie zatruje i od tego nie umrze, ale to taki zapychacz, który wartości nie ma prawie żadnych. Macdonalds nie jest zły, jeśli je się tam rzadko, raz na jakiś czas, właśnie w awaryjnych sytuacjach. Gorzej, jak staje się podstawą żywienia. Nie dość, że drogie to jak cholera, to w dodatku szybko można wyglądać jak ten od Super Size Me. Niby również jest podany skład i wartość kaloryczna, ale to co jest w mięsnym kotlecie z Maca i w słoiczku Gerbera, to wie tylko sam producent.
      Jak wyżej - czasem z lenistwa i braku wyboru można zjeść. Codziennie jada tak tylko patologia.
      • katnip Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 13:49
        Od razu wyjaśnię tę patologię. Chodzi mi o patologię kulinarną, nie mającą nic wspólnego z zasobnością portfela czy miejscem zamieszkania. Patologia kulinarna, dla której ważne jest tylko wypełnienie brzucha, a mniejsza z tym, czy jest to coś wartościowego, czy sam syf.
        • kama265 Re: słoiczki dla niemowląt??? 26.08.15, 13:27
          big_grin big_grin big_grin <patologia kulinarna> PADŁAM
    • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 14:00
      Uśmiałam się z tego wątku smile Jematki oczywiście gotują zupę bez wody i 'śledzą' pochodzenie ryżu dodawanego do kurczaka smile

      Paranois totalienzis.
      • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 14:03
        Nie używam półproduktów do gotowania, choćby z tego względu, że mam alergię.
        • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 14:06
          1matka-polka napisała:
          > Nie używam półproduktów do gotowania, choćby z tego względu, że mam alergię.

          Ryż to półprodukt? Rozumiem, że uprawiasz go w ogródku?
          • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 14:10
            Ja pisałam o śledzeniu drogi półproduktów, a ty z ryżem wyskakujesz <olaboga>
            • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 14:10
              To co jest wg. Ciebie 'półproduktem' w słoiczku dla dzieci?
              • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 14:13
                Koncentraty, pulpy warzywne, zagęszczacze...
                • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 14:16
                  1matka-polka napisała:
                  > Koncentraty, pulpy warzywne, zagęszczacze...

                  Wcześniej twierdziłaś, że ryż to zagęszczacz, zagęszczacz to półprodukt a ryż nie... Ciekawe...

                  Koncentrat jest półproduktem? Łohoho... Rozumiem, że drogę pomidorka z pola też 'śledzisz'?
                  • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 14:19
                    Zagęszczacz to odpowiednio ugotowany i "przyprawiony" ryż jak już wchodzimy w szczegóły.
                    • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 14:20
                      Gotowanie ryżu jest be... co jeszcze?
                      • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 14:23
                        Jeżeli gotowanie prowadzi do tego, ze zostaje sama biała pulpa, bez żadnych substancji odżywczych za to podnosząca poziom cukru we krwi to tak. I dodawanie tej wysoce rozgotowanej i pozbawionej substancji odżywczych mazi do słoików z mięsem albo z warzywami też jest złe.
                        • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 14:25
                          Tak oczywiście. Producent specjalnie gotuje godzinami, podnosząc koszt (energia, praca maszyn) żeby zrobić pozbawioną substancji odżywczych pulpę big_grin I owa pulpa w tajemniczy sposób podnosi poziom cukru we krwi...
                          • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 14:32
                            Widać że to tak efektywnie zwiększa objętość i poprawia walory wizualne, że im się opłaca. Pulpa ryżowa, czyli rozgotowany, biały ryż, podobnie jak kukurydza, biała mąka i skrobia bardzo wpływają na wahania insuliny we krwi. Dodawanie wszędzie tych wysoko-przetworzonych zagęstników (ryż, kukurydza, mąka, skrobia) to prawdopodobnie jeden z powodów epidemii cukrzycy drugiego typu w USA.
                            • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 16:28
                              Oj tak - bardzo zwiększa objętość coś, co jest na samym końcu składu albo wcale. A... zaraz się dowiem, że producenci kłamią. Tylko producenci tej biomarchewki nie big_grin
                            • szarsz Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 20:32
                              Skrobia nie zwiększa objętości, ale sieciuje - jak budyń. Możesz wtedy napchać od cholery wody do słoika, dorzucić łyżkę mąki i będzie wyglądało jak gęsta zupka. A w rzeczywistości warzyw i mięsa w niej tyle, co kot napłakał.

                              Żaden producent nie rozotowuje ryżu czy kukurydzy na papkę, nie wierzę - po prostu kupują gotową mąką/skrobię w worach.
                            • azja-o-d-kuchni Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 04:47
                              1 matka polka napisała:Widać że to tak efektywnie zwiększa objętość i poprawia walory wizualne, że im się opłaca. Pulpa ryżowa, czyli rozgotowany, biały ryż, podobnie jak kukurydza, biała mąka i skrobia bardzo wpływają na wahania insuliny we krwi.

                              Tylko nie wiedzieć czemu miliony azjatów spożywajacych congee en.wikipedia.org/wiki/Congee na śniadanie jeszcze nie pomarło od cukrzycy. Rozgotowany biały ryż to podstawa diety dla azjatyckich dzieci w kajach gdzie nadwagę ma może 1 na 100000 mieszkańców , a cukrzyca jest chorobą niewystępującą.
                              • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 08:43
                                Kleik ryżowy ma indeks glikemiczny około 90, czyli prawie tyle co glukoza.
                                A Azjaci może dlatego do tej pory nie mieli cukrzycy i byli szczupli, bo mało jedli z powodu biedy. Teraz stają się bogatsi i proszę, epidemie otyłości i cukrzycy już u nich są: naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,374050,cukrzyca-atakuje-azje.html, www.polska-azja.pl/2010/03/26/epidemia-cukrzycy-wsrod-doroslych-chinczykow/, wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,39-mln-skrajnie-otylych-Chinczykow,wid,8177328,wiadomosc.html
                                • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 08:48
                                  Więc zanim zaczniesz następnym razem podawać jakieś dane, to najpierw je sprawdź z łaski swojej. A z linków usuń przecinki na końcu, jeśli nie będą się otwierać.
                                • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 08:54
                                  1matka-polka napisała:
                                  > Kleik ryżowy ma indeks glikemiczny około 90, czyli prawie tyle co glukoza.
                                  > A Azjaci może dlatego do tej pory nie mieli cukrzycy i byli szczupli, bo mało jedli z powodu biedy. Teraz stają się bogatsi i
                                  proszę, epidemie otyłości i cukrzycy już u nich są

                                  Linkujesz coś co kompletnie nie odnosi się do tego co piszesz i wytykasz komuś 'sprawdzanie danych'? Łohohoho!
                                  • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:02
                                    Dlaczego się nie odnosi? Azjaodkuchni napisała, że mało Azjatów jest otyłych a cukrzyca u nich nie występuje, a ja wkleiłam linki o epidemii otyłości oraz cukrzycy w Azji.
                                    • kropkacom Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:06
                                      No i w tym linku pisze, że to od ryżu?
                                      • kropkacom Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:07
                                        Przepraszam, jest napisane big_grin
                                        • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:15
                                          Następny SzerlokHolmes. Jak żyć, panie premierze, jak żyć...
                                          • kropkacom Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:24
                                            Ja wiem, dobrze argumentować.
                                    • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:08
                                      1matka-polka napisała:
                                      > Dlaczego się nie odnosi? Azjaodkuchni napisała, że mało Azjatów jest otyłych a
                                      > cukrzyca u nich nie występuje, a ja wkleiłam linki o epidemii otyłości oraz cuk
                                      > rzycy w Azji.

                                      Żadne z tych linków nie traktuje o tym, że Azjaci są otyli od kleiku ryżowego. Wręcz przeciwnie - dopóki jedli kleik było ok - wraz z nadejściem 'zachodniego' żarcia zaczęli tyć.

                                      Zanim coś zalinkujesz - sprawdź.
                                      • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:13
                                        Wnioskowanie poziom ekspert, taa...
                                        • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:15
                                          1matka-polka napisała:
                                          > Wnioskowanie poziom ekspert, taa...

                                          Acha - jak fakty są niewygodna dla tezy - tym gorzej dla faktów big_grin

                                          Idź dalej tropić swojego diabła big_grin
                                          • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:19
                                            Myślisz, że nagle miliony Azjatów zaczęło jeść same fastfoody? W ogóle wiesz, co to jest indeks glikemiczny?
                                            • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:21
                                              Proszę - daj linka do badań, że Azjaci utyli na kleiku ryżowym. Czekamy.
                                              • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:41
                                                1. To nie jest wykonalne, bo musieliby jeść sam kleik ryżowy.
                                                2. Wysoki indeks glikemiczny kleiku jest faktem. Skok cukru u ludzi po spożyciu kleiku jest faktem. Skok insuliny w odpowiedzi na poziom cukru jest faktem. Wysoki poziom insuliny prowadzi do otyłości i cukrzycy II - fakt.
                                                Cała reszta to badania statystyczne, które jak wiadomo ciężko interpretować przy dużej ilości danych.
                                            • kochamruskieileniwe Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:15
                                              milionom azjatów (w Chinach) poprawiłą się stopa życiowa. Poza tym, okrągłe dziecko (w senie nie szczupłe) świadczyło tradycyjnie o zamożności rodziny.
                                              W tej chwili. od kilkunastu lat, jak grzyby po deszczu powstają sieciowe sklepy typu Mcdonalds, TacoBell, KFC.
                                              Są tam tłumy. Obok takiego przybytku - chińska knajpa swieci pustkami.
                                              I tak. Można powiedzieć, że przerzucenie sie na jedzenie zachodnie spowodowało epidemię otyłości . U milionów.
                                              Od kilkunastu lat obserwuję to zjawisko.Naocznie.I widzę, że miliony (to nietrudne, biorąc liczbę ludności, np miasto 1,5miliona ludności, to dziura zabita dechami) żywią sie głównie fastfoodem.Taka moda.

                                      • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:21
                                        Tak, dopóki kleik był ich jedynym posiłkiem było ok. Poczytaj sobie teraz o epidemiach głodu w Azji, i zastanów się dlaczego jedzą psy, koty i robaki.
                                    • azja-od-kuchni Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 17:12
                                      A ja Ci napisze , ze mieszkałam 4 lata w Azji i nie widziałam otylego Khmera, Birmanczyka czy Koreańczyka A przejechałem sporo. Wszystkie znane mi Japonki zaczynaja dzień od miski rozgotowanego ryżu a waza nie więcej niż 45 kg na głowę. Congee kupisz na każdym rogu w wielu krajach Azji jak u nas bułki. Jeśli jesteś zainteresowana otyłością w Azji to Ci napisze, ze tyją głownie dzieci, bo one jako pierwsze pokolenie maja dostęp do jedzenia z zachodu czyli wysokoprzetoworzonego z syropem glukozowo-fruktozowym który w Azji był nieznany jeszcze 10 temu. Otyłość jest tam zjawiskiem nowym ( tylko pewnych kręgach i niektórych krajach) i gdyby powodował ja rozgotowany ryż to Azjaci byliby grubi od pokoleń. A tak nie jest. Jeśli chcesz poczytać więcej o rozgotowanym ryżu to wpisz sobie w Google porige lub congee i będziesz miała czytania na pół nocy....
                              • kandyzowana3x Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:53
                                Ja osobiscie nie mam nic przeciwko kleikowi ryzowemu na sniadanie, nie dodawalabym go jednak do kazdego posilku
                      • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 14:26
                        Diabeł tkwi w stopniu przetworzenia pożywienia, a słoiczki to właśnie pożywienie wysoko-przetworzone. Teraz już rozumiesz? smile
                        • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 16:27
                          Twój diabeł tam tkwi. I ja to rozumiem.
                  • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 14:21
                    A czym jest niby koncentrat? Wszystko, co wstępnie zostało przetworzone jest półproduktem, nawet ryż albo kasza gryczana, które wystarczy gotować 10 minut, bo już były wcześniej poddawane obróbce termicznej..
      • kandyzowana3x Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 14:24
        Wprost przeciwnie, nie widze najmniejszego powodu dla ktorego moje dziecko nie moze jesc tego samego ryzu czy zupy co cala rodzina. A z gotowych dan w sloikach nie kozystamy prawie nigdy ( no moze pod namiotem).
    • lauren6 Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 14:14
      Słoiczki to zuo. Matka polka, zamiast wstać o świcie, pędzić z niemowlakiem w wózku na targ po eco warzywa, kawałek kurczaka z domowej hodowli, stać nad garami i miksować papkę to kupuje w sklepie internetowym zapas słoiczków i dostawca przywozi jej zakupy do mieszkania. No jakże można sobie tak ułatwiać życie, zamiast z pokorą nieść swój krzyż i zdychać ze zmęczenia w imię bycia idealną eko matką?
      • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 14:35
        Matka Polka nie gotuje sobie i mężowi?
        • to_ja_caryca_katarzyna Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 21:39
          A gotuje bez soli, cukru i oleju ?
          • kandyzowana3x Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 23:12
            Soli uzywam minimalnie, wole dosolic gotowa potrawe nawet na talerzu (z reszta szkodliwy jest nadmiar soli nie sama sol), cukru nie mam potrzeby dodawac do potraw prawie wogole ( znow szkodzi tylko nadmiar) a oleje sa wrecz wskazane
          • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 00:42
            Zamiast cukru - ksylitol/miod/syrop klonowy/syrop z agawy; zamiast przetworzonej soli kuchennej - sól morska/sól kamienna z Kłodawy a dla lanserów fleur de sel czy sól himalajska; zamiast oleju palmowego - poczciwy polski olej lniany z data przydatności max. 3m-ce. Serio - zadna to filozofia, czas zamówienia słoika jest taki sam jak zamówienia fasolki szparagowej, a jak ktoś gotuje w domu dla siebie to chyba i dziecko może poczęstować?
            • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:16
              Podziwiam ślepą wiarę w sól himalajską i biomarchewki smile
              • szarsz Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:31
                ślepa wiara w producentów przetworzonej żywności, kierujących się dobrem dzieci jest co najmniej tak samo idiotyczna :p
                • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:34
                  szarsz napisała:
                  > ślepa wiara w producentów przetworzonej żywności, kierujących się dobrem dzieci
                  > jest co najmniej tak samo idiotyczna :p

                  Właśnie. Wytłumacz mi dlaczego mam nie wierzyć producentowi słoiczka, że to co jest na etykiecie jest zgodne z jego zawartością a mam wierzyć producentowi biomarchweki, że ona jest rzeczywiście bio i jest w jakikolwiek sposób lepsza od innej?
                  • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:43
                    Ja nie wierzę producentowi biomarchewki, bo znam paru polskich rolników i sadowników smile
                    • kropkacom Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:50
                      Tu chyba wiara nie powinna mieć nic do rzeczy. Niedawno spotkałam się z relacją o delikatesach reklamujących się jako te gdzie kupujesz dobre i głównie bio produkty. No i skucha, bo to tylko reklama. Jeśli masz obawy dać dziecku zwykłą marchew to powinnaś obawiać się i bio marchewki. smile
                  • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:48
                    To co jest na etykiecie słoika jest zgodne z zawartością. Tylko informacja jest niepełna, na tym polega cała manipulacja. Gdyby tam napisali z czego składają się półprodukty, to by było z pięć pozycji więcej. I gdyby jeszcze napisali ile razy było mieszane, gotowane i ile czasu stało na słońcu. I jaki procent zepsutego przecieru dodali i ile owadów przypada na słoiczek.
                    • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:52
                      Przecież to dodatkowa porcja białka - wiesz, azjatycka wkładka mięsna. 😉
                    • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:58
                      1matka-polka napisała:
                      > To co jest na etykiecie słoika jest zgodne z zawartością. Tylko informacja jest
                      > niepełna, na tym polega cała manipulacja. Gdyby tam napisali z czego składają
                      > się półprodukty, to by było z pięć pozycji więcej. I gdyby jeszcze napisali ile
                      > razy było mieszane, gotowane i ile czasu stało na słońcu. I jaki procent zepsu
                      > tego przecieru dodali i ile owadów przypada na słoiczek.

                      To co jest istotne w półprodukcie jest podawane. I bawi mnie troska o sposób przechowywania osoby, która gotuje z mrożonek. O te na peeeewno były świetnie przechowywane big_grin No i ten olej lniany to też pewnie przebitej daty ważności nie ma itd.
                      • szarsz Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:02
                        > No i ten olej lniany to też pewnie przebitej daty ważności nie ma itd

                        Akurat olej lniany trudno żeby miał - bo albo się go rafinuje, co bardzo mocno zmienia smak, albo błyskawicznie psuje, nawet w lodówce, około zera.
                      • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:05
                        Ostatni raz gotowałam z mrożonki 2 lata temu ale, kiedy brak argumentów, to wiadomo...Oleju lnianego nie używam, ogólnie mam ambiwalentny stosunek do olejów roślinnych, jedynie oliwę z oliwek spożywam bez zastanowienia. Juz ci się mylą ludzie i ich preferencje skup się na argumentach merytorycznych.
                        • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:08
                          1matka-polka napisała:
                          > Ostatni raz gotowałam z mrożonki 2 lata temu

                          Nie podawał kiedy tak robiłaś - podawałaś to jako argument jak to łatwo i szybko się gotuje. Widać - tam kłamałaś.

                          Olej był jako przykład tego, że to czego używasz do gotowania też może być trefne więc nie należy dać się zwariować.
                          • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:13
                            O czym ty mówisz? Cytuję z pamięci: "w najgorszym okresie, w domyśle kiedy dziecko dało mi popalić gotowałam z mrożonek." Poza tym ja nie gloryfikuję mrożonek i w ogóle skup się na argumentach, bo zaczynasz atakować osobiście i w dodatku nie te osoby, które myślisz, że powinnaś.
                      • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:07
                        No i przede wszystkim nie wielbię mrożonek i nie uznaje ich za nadzwyczaj świeży, zdrowy, przebadany, ekologiczny i pełnowartościowy posiłek, a tak się reklamuje słoiki.
                      • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:08
                        Przeterminowany olej lniany albo przechowywany w złych warunkach - jelczeje i śmierdzi na kilometr.
                  • szarsz Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:56
                    Nie masz - tyle że w przypadku biomarchewki masz jedno słabe ogniwo, producenta biomarchewki.
                    W przypadku słoiczka, masz producenta biomarchewki, transport, przetwórnię, transport do hurtowni, transport do sklepu (ufasz, że słoiki nie stoją w upale na wierzchu?) + znacznie bardziej rozwinięty dział "optymalizacji", czyli cięcia kosztów.

                    W przypadku biomarchewki widzisz kupując czy jest jędrna, zwiędnięta czy spleśniała. Czy umyta, czy brudna. Czy gryzły ją robaki i czy osiągnęła rozmiar przeciętnej cukinii czy też pozostała normalną marchewką. Producent słoika weźmie też tą spleśniałą, bo i tak naświetli się słoik odpowiednim promieniowaniem, by wybić zarodniki - ale już grzybnia + produkty przemiany materii miłych grzybków zostaną.
                    • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:00
                      szarsz napisała:
                      > W przypadku biomarchewki widzisz kupując czy jest jędrna, zwiędnięta czy spleśn
                      > iała. Czy umyta, czy brudna. Czy gryzły ją robaki i czy osiągnęła rozmiar przec
                      > iętnej cukinii czy też pozostała normalną marchewką.

                      Tak na marginesie - kiedyś czytałam o takim pomyśle na biznes - wybierać brzydkie małe marchewki i sprzedawać jako eko wink
              • katnip Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:32
                Ale dlaczego od razu biomarchewki? Nie mogą być po prostu - marchewki? Zwykła marchewka, kupowana na kilogramy w warzywniaku. I najlepiej niemyta, bo ja akurat tych mytych nie tykam. Zwykła marchewka. Tegoroczna. A nie taka:
                dziecisawazne.pl/odwiedzamy-fabryke-gerbera/
                "Alicja: Może minąć 3 lata (biorąc pod uwagę datę przydatności do spożycia) od zebrania warzywa czy owocu do zjedzenia słoiczka przez dziecko. Czym taki słoiczek różni się od moich przetworów, które robię latem, żeby zjeść w zimie?

                Joanna: Różni się od własnych przetworów tym, że tamto jedzenie było kilkakrotnie mrożone, przetwarzane w fabryce, leżało w magazynach, w workach i beczkach, stało w magazynie sklepowym nie wiadomo w jakiej temperaturze. W przypadku swoich przetworów masz pewność, co jest w słoikach, a w kupowanych nie.

                Każdy technolog żywienia potwierdzi fakt, że im więcej zabiegów przechodzi produkt spożywczy, tym więcej właściwości oraz składników traci. To jest proces produkcji na wielką skalę.

                Alicja: Wiele warzyw i owóców do produkcji jedzenia słoiczkowego jest kupowanych mrożnonych, albo jest mrożona w procesie produkcji. Przyjęło się, że mrożenie jest nieiwazyjne dla żywności. Jak to jest z punktu widzenia diety naturalnej?

                Joanna: Oczywiście, że jest inwazyjne. Każdy zabieg termiczny jest. Każde mrożenie zabiera część składników odżywczych. Najmniej zielonym liściastym warzywom, ale jednak. Można mrozić, ale sporadycznie ? chodzi o to, aby nasze pożywienie w większości było świeże. Dużą część produktów Gerber kupuje właśnie w tej postaci, to jest kwestia długiej przydatności do spożycia i łatwego transportu. Energetycznie rzecz biorąc ? produkt mrożony nie ma wartości.

                Alicja: Tylko 18% produktów używanych do produkcji słoiczków pochodzi z Polski! Reszta jest importowana. Importuje się nawet marchewkę i jabłka! To bardzo mało, biorąc pod uwagę możliwości polskiego rolnictwa.

                Joanna: To kolejny fakt przemilczany przez koncerny. A wiadomo,transport wymaga pewnych zabezpieczeń, użycia szczególnych środków, aby zminimalizować straty?"

                Myślisz, że te dziewczyny kłamią? Gerber je zaprosił do fabryki. Gdyby powiedziały nieprawdę, to dawno Gerber wytoczyłby im procesy.

                • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:39
                  katnip napisała:
                  > Myślisz, że te dziewczyny kłamią? Gerber je zaprosił do fabryki. Gdyby
                  > powiedziały nieprawdę, to dawno Gerber wytoczyłby im procesy.

                  W kwestii formalnej - te panie nie mówią o fabryce Gerbera tylko snują ogólną opowieść. Trochę na zasadzie 'tak... ale'.
                  • katnip Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:50
                    Ależ wcale nie musisz im wierzyć. Ty swoje dzieci (masz je w ogóle?) możesz żywić najtańszym syfem. Sama siebie też. Dla mnie twoja pisanina to jak obrona tombaku, który ktoś kupowałby na swojej ulicy po cenie 10 razy wyższej niż złoto, bo złotnik jest na drugim końcu miasta. No bo przecież tak samo się świeci.
                    • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:52
                      katnip napisała:
                      > Ależ wcale nie musisz im wierzyć. Ty swoje dzieci (masz je w ogóle?)
                      > możesz żywić najtańszym syfem. Sama siebie też.

                      O proszę - i kolejny atak zamiast argumentu smile Czemu budzi to w Tobie takie emocje i agresję?
                      • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:10
                        Skieruj swój przenikliwy wzrok w swoją stronę jeśli szukasz ataków na kogoś. ☺
                        • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:18
                          No jasne - teksty 'po co ci dziecko' jak nie masz czasu ugotować mu papki albo o karmieniu syfem i byciu głupim wcaaaale atakiem nie są... wcaaale big_grin
                          • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:26
                            Naprawdę skup się na swoich tekstach.
              • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:49
                Sól kamienna z Kłodawy za 1,2zl/kg została zignorowana specjalnie, by zmanipulować wypowiedź?
                Ksylitol mający tyle dobroczynnych właściwości - także?

                Musiała pojawić się bio-marchew? Ale akurat trafias - mam bio-marchew i pomidory bawole serca i nawet fasolkę szparagowa, za free, od mamusi. 😉

                A jeśli starcie zwykłej marchewki na surowke i polanie jej olejem lnianym i sokiem z cytryny przekracza twoje możliwości, to daruj sobie dalsze odpowiedzi. ☺
                • zuleyka.z.talgaru Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:00
                  Kurdę, a ja mam ze swojego ogrodu i do tego kupuję ksylitol. Masakra!! Jestę potworę... XD
                  • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:04
                    A mogłaś kupić słoiczek...
                    • zuleyka.z.talgaru Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:29
                      mogłam...o ja durna XD
          • iziula1 Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:12
            Ja gotuję bez soli u cukru. Kwestia przezwyczajenia. Dodaje tylko zioła. Początki były trudne . Natomiast wteraz wszystko kupione w sklepie jest dla mnie za słone lub za słodkie wink
            Oleju używam ale tylko do smażenia,do pieczenia czy duszenia, gotowania nie.
            Niestety smak warzyw gotowanych zrobionych samodzielnie a tych ze słoiczka różni się diametralnie na plus dla własnego wyrobu.
            Nie mam złudzeń, że producent używa wszystko " najwyższej jakości". To raczej wypełniacze,pulpy. Słoiczki to produkt jak każdy ma przynieść maksymalny zysk przy najniższych kosztach. Czy myślą o naszym zdrowiu? Nie sądzę tongue_out
            • hermenegilda_zenia Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 11:34
              Ja podobnie wyeliminowałam sól i cukier z gotowania odkąd urodziło się dziecko, bo nie zamierzałam robić kilkunastu posiłków dziennie, żeby każdy jadł co innego i teraz na kilometr wyczuwam nawet w restauracji, czy danie zawiera sztuczności, glutaminiany, gotowe 'warzywka".
        • kama265 Re: słoiczki dla niemowląt??? 26.08.15, 13:36
          czasem Matce Polce mąż gotuje wink
          • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 26.08.15, 13:59
            O nie, Matka Polka gotuje mężowi, mąż gotuje ematce. 😉
      • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 14:43
        Nigdy nic nie miksowałam. W najgorszym okresie gotowałam z mrożonek, tam przynajmniej widzę, te kawałki i mogę powyciągać te robaczywe lub suche oraz kamyczki, patyczki, pestki i ogryzki suspicious
        • kalina_lin Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 16:39
          Rany, gdzie ty mrożonki kupujesz? Ja cały rok z mrożonek korzystam, w życiu nie znalazłam tam ogryzka, patyczka czy kamyczka. Wręcz przeciwnie, właśnie dlatego korzystam z morżonek, żeby mieć już marchewkę obraną i pokrojoną w kostkę, zamiast zapiaszczonej i z nacią.
          • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 16:46
            W tesco i w oszonie.
      • moofka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 14:47
        Kurde, po co ta złośliwość? Albo dajesz słoiki, albo jestes udręczona idiotka. Mam osmiomiesieczniaka. Gotuje z ekomarchewki i indyka, i nie tylko, rownież z dobrych ryb, ze swojskich kasz, biojajec i dobrych olejów - codziennie. Dziecko je prawdziwe owoce. Z apetytem. Je duzo, bo jeść lubi. Całość zajmuje mi naprawde niewiele czasu, a ja mam pewność, ze je dobrze i roznorodnie. Nie bez znaczenia jest aspekt finansowy - maleńki słoiczek marchewki hippa to około 6 zł. Za tyle kupuje kilogram biomarchewek smile
        • katnip Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:03
          Dawno dawno temu, gdy bylam w pierwszej ciąży i pisalam na ematce, ze dziecku będę gotowac, zostalam prawie zjedzona za to smile że jak się urodzi, to zobaczę, że pół dnia przy garach, ze umęczona matka polka. Urodzilam absorbujące i wrzeszczące dziecko. Wiele poglądów zmienilam, ale tego akurat nie. Nie rozumiem, dlaczego osobom pochodzącym z gotujących rodzin, które gotują dla siebie, tak trudno ugotowac zupę dla półroczniaka. Przeciez to zajmuje raptem kilkanascie minut. W dodatku nie dziennie, kilkanascie minut raz na trzy-cztery dni. Jesli mozna mrozic mleko matki, to tym bardziej zupy dla malucha. A chociaz sie wie, co w nich jest. I smakuja normalnie. Są smaczne. A taki roczniak (mam na stanie) to jada juz tak naprawdę wszystko i wszędzie i w ogole nie trzeba dla niego gotowac osobno. Serio, nie rozumiem tego. Myślę, że to przepranie umysłów reklamami gerberkow, w ktorych nawet dwulatki jedzą słoiki.
          • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:16
            Taa, ja też usłyszałam, że jestem ekooszolomem, bo chce dziecko w pieluchach wielorazowych wychować, bez kaszek, MM itp.

            A z wątku wynika, że albo słoiki albo 5 dni gotowania zupy na wodzie kokosowej. Szczytem słoiczkowym są dla mnie owoce - np. starte jabłko albo gruszka.
        • kalina_lin Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 16:47
          >maleńki słoiczek marchewki hippa to około 6 zł

          Prawie dwukrotnie przesadziłaś:
          ezakupy.tesco.pl/pl-PL/ProductDetail/ProductDetail/2003006322150

          A nie ma obowiązku kupować hippa, są tańsze marki (niekoniecznie gorsze). Ja tam dziecko właśnie na etapie pierwszych marchewek karmiłam słoiczkami - bo mi się nie chciało gotować jednej marchewki, miksować, dawać z tego dwóch łyżeczek, a reszty wywalać. Słoiczek akurat na te dwa posiłki wystarczał.
          • moofka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 20:55
            Możliwe, nie znam sie bo nie kupuje tego. Zupki wielowarzywne z mięsem, a. takie je moje dziecko sa jednak w tej cenie mniej wiecej, sadzac z półek rossmanowskich. Zerknelam w link. Trzeba byc idiota, ze sie kolokwialnie wyrażenie, zeby kupować marchewkę w cenie 27,92 za kg
        • lauren6 Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 22:03
          > Kurde, po co ta złośliwość?

          Przeczytałaś pierwszego posta???

          Porównanie słoiczków dla niemowląt do fast foodów to nie jest złośliwość wobec matek, które tak żywią dzieci??

          Owszem, karmiłam dziecko ze słoiczków. Jako matka Polka pracująca, gdy wracałam po 9 godzinach do domu wolałam spędzić czas z dzieckiem, a nie nad garami. Czas jest dla mnie cenniejszy niż 6 zł za słoik z obiadem. Nie uważam, żebym podawała dziecku niezdrową truciznę.
          • katnip Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 22:21
            Ale to twój problem. Ty uważasz, że robiłaś ok, no i spoko. Są ludzie, którzy się żywią schabowymi z garmażerii i pulpetami ze słoika. Są tacy, co namiętnie kupują kebaby i najtańsze parówki. I często wcale niekoniecznie potem jest przełożenie na ich wygląd, zdrowie i długość życia. Są tacy, co umierają na raka płuc, a nigdy nie wypalili jednego papierosa. Są tacy, co dożywają setki paląc dwie ramy dziennie.

            To o słoikach to nie jest złośliwość wobec ciebie i innych matek, to jest moja opinia dotycząca mojego sposobu żywienia moich dzieci. Ja wolałabym tydzień nic nie jeść niż zjeść te słoikowe pulpety. Garmażeria (poza pierogami) mnie koszmarnie obrzydza. W życiu bym nie kupiłam gotowej sałatki jarzynowej. Moja opinia dotycząca słoików jest pochodną właśnie tego. Mięsne słoiczki dla niemowląt budzą moje obrzydzenie. Niemięsne uważam za obrzydliwe w smaku.

            I nie wiem, co ty znowu o tym staniu przy garach. Ileś osób pisze (łącznie ze mną, a wróciłam do pracy, gdy syn miał 6 miesięcy), że stania to jest kilkanaście minut i absolutnie nie codziennie. Nie chciałaś i nie robiłaś - trudno. Ale nie oczekuj ode mnie, że nagle ze współczucia do ciebie żarcie słoikowe uznam za zdrowe i pyszne.
            • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:02
              katnip napisała:
              > Ale to twój problem. Ty uważasz, że robiłaś ok, no i spoko.

              Tak samo jak Twoim problemem jest to, że uważasz, że Ty robisz spoko. A ktoś inny może uważać, że nie robisz.
      • falka_85 Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:22
        To wstać o świcie, pędzić i stać nad garami to serio opis gotowania marchewki dla kilkumiesięcznego dziecka? Bo przez chwilę myślałam, że chodzi o gotowanie dla kilku rosłych facetów pracujących fizycznie, kilogramy ziemniaków, dziesiątki kotletów itd.
        • katnip Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:29
          Pamiętam, jak rozszerzałam dietę mojemu pierwszemu dziecku. Wypadło to we wrześniu. Moja koleżanka miała dziecko o rok starsze, więc postanowiłam zasięgnąć rady, co pierwsze dała i kiedy. A ona do mnie "no na początku może kupić jabłuszko w słoiczku..."
          Jabłuszko w słoiczku, za 2-3 zł, we wrześniu w Polsce big_grin
          • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:31
            Znam ludzi, którzy autentycznie bali się podawać dziecku innego jedzenia niż słoiczkowe big_grin
            • katnip Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:42
              Bali się podawać, bo przekaz idzie taki, że do nakarmienia półroczniaka potrzebne są niemal certyfikaty z rodzicielstwa. Sztuka nad sztuki. Rodzice pod wpływem przekazu medialnego (pierwszy posiłek twojego dziecka wpłynie na całe jego życie) i braku rodzinnego doświadczenia (bo nie żyje się już na wielkiej kupie i często pierwsza łyżeczka marchewki podawana przez matkę jest pierwszą łyżeczką marchewki podawaną dziecku, jaką na oczy widziała) wątpią w swoje umiejętności. Jak ugotować marchewkę? Gdzie ją kupić? No przecież nie w sklepie, bo tam syf i olaboga. Nie na bazarku, bo pewnie długo leży i w ogóle nie eko. A jak się ją kupi, to... Co dalej? No co? I jak?
              Mnie pomogła moja mama. Ja tez nie wiedziałam i sie bałam. A mama mi powiedziała - obierasz marchewkę, kroisz, wrzucasz do malutkiego garnuszka, dodajesz trochę wody, gotujesz do miękkości, miksujesz i proszę bardzo - pierwsza marchewka dla dziecka. Kilka minut roboty, bo taka marchewka gotuje się szybciutko. Proste? No banalnie. Ale jak człowiek nie widzi tego banału, to po prostu nie wie jak i się boi. A na strachu i braku doświadczenia można zbić przeogromny kapitał.
              Nawet w tym wątku pewne osoby się rzucają, że ugotowanie zupy to takie umęczenie, pół dnia przy garach. A ja dwa razy już to przeszłam i naprawdę - gotowanie dla takiego dziecka to prościzna nad prościzny. Gorzej z takim czterolatkiem, który ma fochy. Człowiek zrobi omleta, a ten wyje, że chciał naleśniki.
              • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:51
                "A na strachu i braku doświadczenia można zbić przeogromny kapitał."
                W końcu każda religia na tym bazuje.
          • moofka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:35
            to juz dawno nieprawda te 3 zl
            aktualnie 120 ml jabluszka zageszczonego mączną pulpą to koszt prawie 4 zl
            • kalina_lin Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 17:14
              Naprawdę masz drogo. Proszszsz - słoiczki, 125 gr, poniżej 3 zł/szt.

              ezakupy.tesco.pl/pl-PL/ProductDetail/ProductDetail/2003120479345
              ezakupy.tesco.pl/pl-PL/ProductDetail/ProductDetail/2003000100617

              BTW w takim Lidlu są dużo tańsze.
              • szarsz Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 21:17
                Rzeczywiście poniżej big_grin 5.99 za dwie sztuki
                • kalina_lin Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 22:18
                  Czyli nie 4 zł za słoik.
                  • moofka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 22:35
                    hipp.dodomku.pl/salon_hipp/produkt/39348/9062300126553/Hipp_krem_ryzowojarzynowy_z_kurczakiem_BIO.html
                    hipp.dodomku.pl/salon_hipp/produkt/28271/9062300105442/Hipp_makaron_tagliatelle_z_ryba_i_brokulami.html
                    hipp.dodomku.pl/salon_hipp/produkt/18843/9062300037118/HiPP_mlode_jarzynki_z_indykiem_BIO.html
                    skads musialam wziac to 6 zł
                    • kalina_lin Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:21
                      Ale to nie są malutkie słoiczki z jabłuszkiem czy marchewką, o których pisałaś wcześniej.
                  • szarsz Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:29
                    Ale wciąż 6 złotych za 250 gramów przetartego jabłka. Czyli 24 zł/kg. Chyba by mnie bóg opuścił, jakbym miała kupować jabłka po 24 zeta. Noo, ogryzki i skórka odchodzą (a przynajmniej mam taką nadzieję), to po dwadzieścia. W Polsce.

                    To samo ten HIPP. 6 zeta za słoki. Odliczając 40% wody to 47 złotych za kilogram mieszanki, w 80% składającej się z marchwi, kukurydzy i ryżu. W 220 gramowym słoiku jest 18 gramów mięsa z indyka. 18 gramów, okraweczek.

                    Ja rozumiem, sytuacje awaryjne, lenistwo, wyjazdy. Ale na gotowcach dla dzieci jesteśmy rżnięci na taką kasę, że się to w głowie nie mieści.
                    • kalina_lin Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:21
                      >Ale na gotowcach dla dzieci jesteśmy rżnięci na taką kasę, że się to w głowie nie mieści.

                      Ależ wszystkie gotowce są droższe niż przygotowane samodzielnie jedzenie. To samo można napisać o gotowych pierogach, kopytkach itp. Ile kosztują ziemniaki i mąka do kopytek? Grosze. A gotowe kopytka w sklepie pewnie 3-4 razy drożej niż koszt produktów.
                      A paczka makaronu za 5-6 zł? Jakby w domu zrobić makaron, to pewnie za 1/3 tej kwoty by się dało.
                      Płacisz więcej właśnie za to, że nie musisz tych jabłuszek/marchewek obierać, ścierać, wykrawać ogryzków, dusić, myć naczyń po przygotowaniu. To wszystko też kosztuje-prąd, gaz, woda, środki do zmywarki, czas. Ja wiem, że cały czas domowe jabłuszko wyjdzie taniej, ale może się okazać że różnica już nie jest tak drastyczna.
                      Tak jak pisałam - dla mnie słoiczki jednoskładnikowe, to było genialne rozwiazanie przejściowe - na pierwsze dwa miesiące rozszerzania diety. Gotując sama może zaoszczędziłabym te 30-50 złotych. Mogłam kupić osobno słoiczek z brokułem, dać dziecku, zobaczyć czy lubi, czy nie ma alergii itp. Za dwa dni dynia. Za kolejne dwa marchewka. Bez problemu co zrobić z resztą pozostałej dyni i brokuła.
                      Jak już weszliśmy w etap zupek wieloskładnikowych, to rzeczywiście zaczęłam sama gotować, a słoiki zostały na wyjątkowe okazje typu wyjazd.
                      • katnip Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:31
                        Za dwa dni dynia. Za kolejne dwa marchewka. Bez problemu co zrobić z resztą pozostałej dyni i brokuła.

                        Są setki przepisów na dynię i brokuła. Nie gotujesz nic w domu?
                        • pederastwa Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 14:08
                          Na dynię miewam ochotę raz w roku, jadam tylko w postaci zupy. Jak akurat mam ochotę na żurek, albo makaron z pesto, to kończy się na tym, że zwiędłe resztki brokuła lądują w koszu.
                      • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:35
                        Być może tego nie widzisz ale styl życia twojego dziecka został podporządkowany producentom paszy dla niemowląt. To całe rozszerzanie diety, te słoiczki jednoskładnikowe, ta kolejność podawania różnych produktów została wymyślona po to, żeby ludzi zmanipulować i uzależnić. Żeby myśleli, że dzieci to kosmici, że i należy im podawać specjalną paszę, bo inaczej ciężko się pochorują. Pediatrzy świadomie lub nie, są integralną częścią tej machiny. Dietetyka to najbardziej zmanipulowana nauka na świecie, bo każdy musi jeść, więc kasa do zgarnięcia jest olbrzymia.
                        • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:36
                          1matka-polka napisała:
                          > Być może tego nie widzisz ale styl życia twojego dziecka został podporządkowany
                          > producentom paszy dla niemowląt. To całe rozszerzanie diety, te słoiczki jedno
                          > składnikowe, ta kolejność podawania różnych produktów została wymyślona po to,
                          > żeby ludzi zmanipulować i uzależnić. Żeby myśleli, że dzieci to kosmici, że i n
                          > ależy im podawać specjalną paszę, bo inaczej ciężko się pochorują. Pediatrzy św
                          > iadomie lub nie, są integralną częścią tej machiny. Dietetyka to najbardziej zm
                          > anipulowana nauka na świecie, bo każdy musi jeść, więc kasa do zgarnięcia jest
                          > olbrzymia.


                          Pisałam o oszołomach i proszę - uderz w stół big_grin Teraz tropimy diabła i kosmitów big_grin
                          • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:39
                            Masz dzieci? Porównaj ilość ludzi, którzy karmią mm, słoikami i kaszą instant z tymi, którzy karmią piersią a potem ze swojego talerza.
                            • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:42
                              AAA... teraz się dowiemy, że Ci co podają dziecku MM to myślą, że ich dziecko jest kosmitą big_grin



                              Luuudzie - umrę ze śmiechu zaraz big_grin
                              • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:46
                                Ależ się podnieciłaś...
                                • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:56
                                  Jeśli chcesz mieć wątek na 1000 wpisów - z araceli ci się uda. Ona musi mieć ostatnie słowo. ☺
                        • kochamruskieileniwe Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:46
                          ....To całe rozszerzanie diety, te słoiczki jednoskładnikowe, ta kolejność podawania różnych produktów została wymyślona po to, żeby ludzi zmanipulować i uzależnić......

                          hmmm.... chyba się lekko zagalopowałaś....
                          Mam dziecko alergiczne. Zeby wykluczyć uczulenie na dany składnik podawałam kolejno przez kilka ładnych dni jeden składnik, potem dodawałam drugi i tak po kolei.
                          Dzęki temu natychmiast mogłam wykluczyć składnik uczulający.
                          Standardowe postępowanie w przypadku dzieci z alergią lub z alergią w wywiadzie (np rodzice)...

                          A przypominam, ze alergie są coraz częstsze.
                          • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:47
                            Ja też mam dziecko alergiczne. przetwory mleczne, soja, sezam, kokos...no i wziewne.
                            • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:50
                              I ja sama mam alergię na te rzeczy i parę innych. A standardowe postępowanie jest uwarunkowane różnymi uwarunkowaniami, jeśli wiesz o czym mówię wink Standardowym postępowaniem jest przestawianie alergików mlecznych z piersi na Nutramigen, który jest hydrolizatem białka krowiego, także ten...
                              • kochamruskieileniwe Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:54
                                no ale na samym Nutramigenie długo nie pociągnie. W koncu trzeba rozszerzyć dietę. I zaczyna sie tak, jak opisałam wyżej....To tez jest standardowe postępowanie.
                                I ja jestem w stanie zrozumieć te jednoskłAdnikowe słoiczki, same warzywo bez dodatków.
                                Jak ktoś tak woli - jego sprawa...
                                • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 11:06
                                  A pediatra z troska zasugeruje zagubionej matce alergika, że są słoiczki jednoskładnikowe. Bo przecież samemu takiej ilości się nie opłaca gotować.
                                  • kochamruskieileniwe Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 11:14
                                    jeden pediatra zasugeruje, inny nie.
                                    Nie można wszystkich wrzucac do jednego worka...

                                    Jezeli rozszerzenie nastepuje na tzw "przednówku" to sam nie wiem, co lepiej dac... np gdy chodzi o kalafior, brokuł (nie mowie o ziemniaku, marchwi, czy buraku, które sie kopcuje). Lepiej ze słoiczka, mrożonki, czy szklarniowy /świeży z drugiego konca Europy/świata?
                                    Sama nie wiem smile

                                    Niech sobie ludzie sami decydują.

                                    Ps. Dużo matek alegików nie jest bynajmniej zagubionych. Posiadają całkiem spore doświadczenie. Z własnym organizmem wink.
                                    Nie róbmy z matek alergików matołków.
                              • edelstein Re: słoiczki dla niemowląt??? 26.08.15, 12:49
                                Na nutramigenie swiat sie nie konczy sa mm bez bialka krowiego
                                • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 26.08.15, 12:53
                                  Są z sojowym. Soja to jeden z najpopularniejszych alergenów na świecie, zaraz po krowiźnie i glutenie.
                      • szarsz Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:36
                        > Płacisz więcej

                        Oczywiście, że gotowiec nie może kosztować tyle, co produkty użyte go jego sporządzenia, tym bardziej, że są gotowce mniej (zupka) i bardziej (pierogi) pracochłonne. Natomiast wyłącznie producenci żywności dla niemowląt produkty wejściowe stanowią tak niewielki procent całkowitej ceny za słoik, nie przekraczając 15% licząc po cenach detalicznych, po hurtowych około 5%. I to właśnie, a nie domniemana i wydumana ekologiczność stoi za wielkim przemysłem. Po co sprzedawać mało rodzicom, którzy używają słoików tak jak Ty czy ja (doraźnie), skoro można im wmówić, że to najlepsze dla dziecka i sprzedawać 200 x więcej?
    • aagnes Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 14:56
      Ok, juz pomijajac kwestie czy to zuo czy nie, sledzenie drogi polproduktów oraz procesów technologicznych to zadam pytanie: probowalyscie kiedys same zjesc ktorys z wytrawnych sloiczkow i nie zwymiotować przy tym?
      przeciez to jest w smaku ohydne. nikt mi nie powie, ze ugotowanie smaodzielnie marchewki, kartofla czy buraka, przetarcie go (i dodanie powiedzmy masla czy miesa) jest primo: uwlaczajace dla ematki oraz czasowo rujnujące jej dzienny ambitny plan, secundo gorsze w smaku. dlaczego wlasnemu dziecku, ktoremu zapewne nerke byscie oddaly dajecie do jedzenia cos tak paskudnego jak te nieszczesne sloiki??
      • hermenegilda_zenia Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:07
        Ale to nie ma być smaczne dla ciebie, bo dorosły ma już tak zwichrowane kubki smakowe wszechobecną solą, glutaminianami i cukrem, że dla niego to jest ohydne. Dziecko ma zupełnie inne wrażenia smakowe. Co do mnie, to od słoików sprzedawanych w Polsce, które też zdarzało mi się podać, jednak na pewno nie jako główny sposób żywienia dziecka odstręczała mnie przede wszystko ilość ładowanego cukru oraz soli i mała zawartość "mięsa w mięsie". I to już w słoikach od 4. miesiąca, gdzie wiadomo, że sól jest bardzo szkodliwa u niemowląt ze względu na negatywny wpływ m.in. na nerki. W innych krajach europejskich te same słoiki nie mają w składzie soli, więc tutaj widać, jak mało u nas instytucje dbają o to, co producent tam wpycha. Trujące nie są, ale jako wysokoprzetworzoną żywność używałam tylko w sytuacjach wyjątkowych.
        • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:10
          Ale domowa marchewka czy ziemniaki, nie przyprawione niczym, i tak smakuje zupełnie inaczej niż te ze słoika.
        • kandyzowana3x Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:12
          Kalafior ze sloika w UK smakuje zupelnie inaczej niz ugotowany w domu bez zadnych dodatkow. Ten sloiczkowy smakuje jak budyn kalafiorowy, dla mnie niejadalny.
        • katnip Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:17
          Ma być jak najbardziej smaczne. Nie każdy dorosły ma tak zwichrowane kubki smakowe, jak piszesz. Ja gotowałam sama, bez soli, bez cukru. I to było smaczne. Po co cukier, jeśli marchewka czy burak są naturalnie słodkie? Poza tym dziecko można przyzwyczajać do przypraw. Listek laurowy, ziele angielskie, bazylia, oregano, lubczyk itp.

          W słoikach mnie akurat najbardziej odstręczało mięso i jego pochodzenie. Wszechobecny kurczak... I właśnie ta zawartość mięsa w mięsie.
          A poza tym - dziecko ma być zaszczepione na wszystko, pięknie ubrane, otoczone miłością i zabawkami, a ugotowanie miski zupy to już taki wysiłek, że klękajcie narody. To po co to dziecko?? Jak podrośnie, to też mu się da jakiś ulep ze sklepu zamiast zrobić naleśnika czy jajecznicę na śniadanie? O omlecie nie wspomnę, to umęczenie przez pół dnia. Takie nieumęczone codziennie dają tylko Monte, byle do kuchni nie wejść. No bez jaj.
          • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:26
            Przede wszystkim jeden produkt smakuje w różny sposób - zależny od typu obróbki.
            Taka marchew:
            - surowa
            - gotowana na parze
            - ugotowana w zupie
            - pieczona
            smakuje zupełnie inaczej. Ma też inna fakturę, zapach.

            Zwykła marchewka. ☺
          • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 08:59
            katnip napisała:
            > A poza tym - dziecko ma być zaszczepione na wszystko, pięknie ubrane, otoczone
            > miłością i zabawkami, a ugotowanie miski zupy to już taki wysiłek, że klękajcie
            > narody. To po co to dziecko??

            Uwielbiam ten argument big_grin Po co Twojemu mężowi dziecko skoro go nie kocha gotując mu papki?
            • katnip Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:09
              A dlaczego uważasz, że nie gotuje?
            • katnip Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:21
              A w ogóle - uważasz, że dziecku nigdy nie należy się od rodzica chociaż odrobina domowego jedzenia? Że po co i na co to komu? Że jako niemowlę ma jeść słoiki, a potem już tylko żarcie stołówkowe i knajpiane?
              Z jednej strony załamujemy ręce nad Amerykanami, bo oni nie wiedzą, jak wygląda surowa marchewka. Że tylko półprodukty, gotowe dania do mikrofali. I to takie be, oni przecież od tego tyją! Nie to co my, u nas się gotuje. Lepiej lub gorzej, ale się gotuje.
              Powiedz mi - dlaczego forsujesz model amerykański? Dlaczego wyśmiewasz gotowanie własnemu dziecku? Ktoś ci za to płaci czy po prostu jesteś niemądra?
              • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:28
                katnip napisała:
                > e własnemu dziecku? Ktoś ci za to płaci czy po prostu jesteś niemądra?

                Błahahahaha big_grin Nie ma argumentów to się wali. Nie gotujesz papek = dziecka nie kochasz i jesteś głupia big_grin


                Nienawidzę oszołomów. WSZYSTKICH.
                • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:51
                  Czyli jesteś zwykłym nienawistnikiem po ang. hejter big_grin
                  • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:54
                    1matka-polka napisała:
                    > Czyli jesteś zwykłym nienawistnikiem po ang. hejter big_grin

                    Jak na razie Ty i Katnip ortodoksyjnie atakujecie rodziców podających dzieciom słoiczki.
                    • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:01
                      Ja atakuję rodziców??? Ja krytykuję narzucony dużej części społeczeństwa sposób myślenia. Miliony ludzi uwierzyło w to, że wysoko przetworzone jedzenie dla niemowląt, typu słoiczki, kaszki, itd. to najlepsze jedzenie dla ich dziecka, które należy podawać jak najczęściej to możliwe, najlepiej codziennie na śniadanie, obiad i kolację.
                      • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:06
                        1matka-polka napisała:
                        > Ja atakuję rodziców??? Ja krytykuję narzucony dużej części społeczeństwa sposób
                        > myślenia. Miliony ludzi uwierzyło w to, że wysoko przetworzone jedzenie dla ni
                        > emowląt, typu słoiczki, kaszki, itd. to najlepsze jedzenie dla ich dziecka, któ
                        > re należy podawać jak najczęściej to możliwe, najlepiej codziennie na śniadanie
                        > , obiad i kolację.

                        Nie znam ANI JEDNEJ osoby, która uważałaby, że słoiczki są NAJLEPSZĄ opcją dla dziecka - to jest były w jakikolwiek sposób lepsze od tego samego jedzenia przyrządzonego samemu.

                        Jednak między 'najlepsza opcja dla dziecka' a 'trucizna' jest ogromna przestrzeń w której zwykle zawiera się normalność.
                        • szarsz Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:10
                          > ANI JEDNEJ osoby, która uważałaby, że słoiczki są NAJLEPSZĄ opcją dla dziecka

                          Ja znam wiele, dla których słoiczki są JEDYNĄ opcją. Najpierw się karmi mlekiem, a potem przechodzi na słoiczki, nie wiedziałaś?
                          Gotując kasze dla dziecka z kaszy byłam niemal jednorożcem, ciągle dopytywanym "jak to kasze? Skąd brałaś kasze? Jakie kasze?" No ze sklepu brałam, normalnie, szłam i kupowałam.
                          • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:19
                            szarsz napisała:
                            > Ja znam wiele, dla których słoiczki są JEDYNĄ opcją. Najpierw się karmi mlekiem,
                            > a potem przechodzi na słoiczki, nie wiedziałaś?

                            Jeżeli ktoś w ogóle nie umie gotować albo nie ma na to czasu to bywa.
                            • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:23
                              Nie ma czasu ugotować zupy jarzynowej, raz na tydzień nawet, poporcjować i zamrozić? Albo ugotować ziemniaka z brokułem? Nawet codziennie? To na co taki człowiek ma czas??? I gdzie filozofia obrać, pokroić, dusić 20 minut?
                              • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:49
                                Przestań, to już poziom Masterchefa.
                        • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:17
                          Ja znam jedną taką. I znam wiele, które na co dzień karmią dzieci słoikami. Dla mnie wniosek prosty, jeżeli ktoś karmi dziecko codziennie danymi produktami, to znaczy, że uważa, że te produkty są najlepsze dla jego dziecka. Zwłaszcza, że słoiki są o wiele droższe, niż świeże jedzenie. Albo ma dziecko w głębokim poważaniu.
                          • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:25
                            1matka-polka napisała:
                            > mnie wniosek prosty, jeżeli ktoś karmi dziecko codziennie danymi produktami, t
                            > o znaczy, że uważa, że te produkty są najlepsze dla jego dziecka.

                            Nie. Może po prostu nie umieć gotować albo nie mieć czasu. Tak - zaraz się dowiem, że nie kocha dziecka big_grin

                            Podobna dyskusja kiedyś była w kontekście pieluszek jednorazowych - jakie to zuuuo dla dziecka i jak to kochająca mama gotuje tetrówki wink
                            • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:29
                              I co sama i jej partner je? Pulpity ze słoików czy McFucka?

                              I weź się do ucz - teraz nie używa się tetry tylko pieluch wielorazowych wygladajacych jak pampersy, nie trzeba ich prasować itp.
                              • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:31
                                * pulpity
                                * doucz

                                Autokorekta
                              • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:32
                                thank_you napisała:
                                > I co sama i jej partner je? Pulpity ze słoików czy McFucka?

                                Np. je obiady w pracy. Straszne i okropne big_grin

                                > I weź się do ucz - teraz nie używa się tetry tylko pieluch wielorazowych
                                > wygladajacych jak pampersy, nie trzeba ich prasować itp.

                                No - kolejny powód, żeby komuś dowalić big_grin
                                • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:35
                                  Dowaleniem jest wytkniecie komuś, że łże?

                                  Paradne. ☺
                                  • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:38
                                    thank_you napisała:
                                    > Dowaleniem jest wytkniecie komuś, że łże?

                                    O pięęęknie - pokazuj jak nie potrafisz czytać. Pisałam, że BYŁA dyskusja pampersy vs. pieluszki tetrowe a Ty, że TERAZ to się używa wielorazowych. Nie potrafisz tego odróżnić i z łganiem wskakujesz?
                                    • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:41
                                      Lzesz bo w wątku było o pieluchach wielorazowych, tytuł to w tym przypadku szczegół.
                                      • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:43
                                        thank_you napisała:
                                        > Lzesz bo w wątku było o pieluchach wielorazowych, tytuł to w tym
                                        > przypadku szczegół.

                                        Nie odniosłam się do żadnego wątku.
                        • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:19
                          Dopóki nie miałam dzieci, też myślałam, że dziecko najpierw karmi się mm a potem słoikami i kaszką instant big_grin Bo wszyscy naokoło tak właśnie bezrefleksyjnie karmili swoje dzieci.
                        • katnip Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:27
                          I nikt tu nie pisze, że jest to trucizna. Nie zauważyłaś? Tylko piszą, że jest to opcja na wakacje, na wyjazdy. Ja również, od samego początku. Macdonald's dla mnie również nie jest trucizną, od frytek z niego się nie umiera. Ale to nadal fast food. Za to ty z uporem maniaka wyśmiewasz gotowanie w domu. Dlaczego?
                          • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:30
                            katnip napisała:
                            > I nikt tu nie pisze, że jest to trucizna. Nie zauważyłaś?

                            O nie - Ty to nazywasz syfem. I po co komu dziecko...


                            > Za to ty z uporem maniaka wyśmiewasz gotowanie w domu. Dlaczego?

                            Nie kłam z łaski swojej na temat tego co piszę. Gotuję w domu na co dzień ale nie uważam, żeby był to powód do wyśmiewania ludzi, którzy tak nie robią i uzależniania miłości do dziecka od gotowania zupek.
                            • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:33
                              Ale to ty podałas ten argument pisząc - nie gotujesz wiec nie kochasz. Teraz z tym dyskutujesz? Masz rozwojenie jaźni?
                              • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:34
                                thank_you napisała:
                                > Ale to ty podałas ten argument pisząc - nie gotujesz wiec nie kochasz.

                                Odnosiłam się do słów Katnip, które ZACYTOWAŁAM. Potrafisz przeczytać?
                                • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:40
                                  Ja potrafię zacytować twoje: ". Nie gotujesz papek = dziecka nie kochasz i jesteś głupia big_grin "

                                  A teraz ty zacytuj ze katnip napisała - nie gotujeaż wiec nie kochasz.
                                  • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:41
                                    thank_you napisała:
                                    > A teraz ty zacytuj ze katnip napisała - nie gotujeaż wiec nie kochasz.

                                    Zacytowałam ten fragment - potrafisz czytać?
                                    • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:44
                                      Potrafię, bo katnip nawet słowem o tym nie wspomniała - ty tylko zmanipulowalas jej słowa, a potem lzesz ze napisała - nie gotujesz wiec nie kochasz. Masz ksywe Goebbels i myślisz, że ktoś da się na to zlapac?
                                      • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:45
                                        Zaraz się dowiem, że o byciu głupią też nie napisała. I o karmieniu syfem big_grin Taaa... może to efekt biomarchewki big_grin
                                        • thank_you Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:50
                                          Cytat.
                                        • katnip Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:56
                                          Zaraz się dowiem, że o byciu głupią też nie napisała.

                                          Cytat proszę big_grin
                                          • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 10:58
                                            katnip napisała:
                                            > Zaraz się dowiem, że o byciu głupią też nie napisała.
                                            > Cytat proszę big_grin

                                            O przepraszam - napisałaś 'niemądra' big_grin
                                            forum.gazeta.pl/forum/w,567,158522067,158530282,Re_sloiczki_dla_niemowlat_.html
                                            • katnip Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 11:09
                                              A to duża różnica, manipulatorko. Duża różnica.
                                              niemądry ?mający małą wiedzę, inteligencję, małe doświadczenie; też: świadczący o małej wiedzy, inteligencji?

                                              Cały post - wyśmiewasz gotowanie w domu. Durne matki co wierzą w biomarchewki. I chociaż dużo osób ci pisze, że wcale nie o biomarchewki chodzi, to ty dalej swoje. Jak ci napiszę, że żywność na świecie jest koszmarnie podrabiana i jedząc gotowy produkt nigdy nie wiesz, co w nim jest, to będziesz to wyśmiewać i mówić, że niemożliwe. Jest skład, to trzeba w niego wierzyć, a ci co nie wierzą, to oszołomy.
                                              Ja ci podam to:
                                              www.dw.com/pl/pokrojony-%C5%9Bwi%C5%84ski-odbyt-mo%C5%BCe-udawa%C4%87-kalmary-ue-bije-na-alarm-ws-oszukiwanej-%C5%BCywno%C5%9Bci/a-17230756
                                              A ty, że niemożliwe, no niemożliwe. To tylko wymysły. A ten, kto w to wierzy, to oszołom. No to według mnie jak najbardziej definicja słowa niemądry się do ciebie stosuje.
                                              • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 11:11
                                                katnip napisała:
                                                > A to duża różnica, manipulatorko. Duża różnica.

                                                Polecam lekturę słownika SYNONIMÓW.
                                              • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 11:16
                                                Przecież to niemożliwe, stoi jak byk w składzie, że kalmary, jaki świński odbyt, panie, co mi pan! Każde słowo pisane to w dawnym świecie analfabetów była rzecz święta, teraz nadal jest tyle że u analfabetów funkcjonalnych.
                                                • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 11:21
                                                  1matka-polka napisała:
                                                  > Przecież to niemożliwe, stoi jak byk w składzie, że kalmary, jaki świński odbyt
                                                  > , panie, co mi pan! Każde słowo pisane to w dawnym świecie analfabetów była rze
                                                  > cz święta, teraz nadal jest tyle że u analfabetów funkcjonalnych.

                                                  I tak samo jak stoi, że filecik z kurczaka eko-sreko to nikt Ci nie zagwarantuje, że tak jest. Kalmar jakby nie patrzeć 'półproduktem' nie jest.
                                                  • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 11:24
                                                    "I tak samo jak stoi, że filecik z kurczaka eko-sreko to nikt Ci nie zagwarantuje, że tak jest" Ale ja to wiem, ja z tym nie polemizuję, ty mi próbujesz imputować swoje projekcje wink
                                                  • katnip Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 11:45
                                                    A czy ktos tu pisze, ze eko sreko mozna wierzyc bez zastrzeżeń? Kupuję niemytą marchewkę na bazarku. Mam prawie ( bo i do tego sie przyczepisz, chociaz znam sprzedawczynie i bylam u niej na polu) pewność, że jest z Polski. Mam pewność, że nie była chemicznie myta. I że nie leżakowała w chłodni trzy lata. W przypadku marchewki ze słoika może to byc przechowywana od kilku lat pulpa marchewkowa z chin. Jak kupuję miód, to taki, ktory pochodzi z konkretnej pasieki, a nie mieszanine miodow z ue i spoza ue. Bedziesz sie upierac, ze kupowanie z konkretnej pasieki to oszolomstwo, bo mieszanina jest tak samo dobra i zdrowa? Wiem, ze ten z pasieki też może nie do konca być ok, ale na pewno jest o wiele lepszy niz ta mieszanina.
                                                  • araceli Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 11:47
                                                    katnip napisała:
                                                    > marchewkę na bazarku. Mam prawie ( bo i do tego sie przyczepisz, chociaz znam s
                                                    > przedawczynie i bylam u niej na polu)

                                                    I za każdym razem sprawdzasz czy to marchew dokładnie z jej pola? I wszystkie produkty tak sprawdzasz?

                                                    Gratuluję ogromu czasu. Naprawdę - bez złośliwości.
                                                  • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 12:01
                                                    A ty nie czytasz etykiet? Kupujesz produkty, które mają napisane na etykiecie, że są spoza UE? Bo ja nie. A produkty których nie ma w UE (albo nie znalazłam), kupuję z najbliższego Polsce kraju, czyli np. cieciorkę z Turcji. Nie kupuje win z Argentyny ani z Australii, jabłek z Nowej Zelandii, itd, itp.
                                                  • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 12:02
                                                    Ziemniaków z Maroka...
                                                  • kama265 Re: słoiczki dla niemowląt??? 26.08.15, 13:51
                                                    a win z Argentyny czy z Australii czemu nie?
                                                  • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 26.08.15, 14:02
                                                    Bo daleko jadą, zużywają dużo energii i zanieczyszczają środowisko. Jest takie hasło "myśl globalnie działaj lokalnie". Do tego się stosuję zasadniczo w życiu wink
                                                  • katnip Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 12:32
                                                    Oczywiscie, pani na bazarze codziennie kupuje marchewke w supermarkecie, potem obsmarowuje ją ziemią, by następnie sprzedac mi ją czasem taniej niz kupila. W tym czasie marchew z jej pola gnije leżakując w piwnicy. A to wszystko po to, żeby araceli mogla udowodnic, jak swietnym i duzo lepszym produktem jest mrozona, a potem pasteryzowana papka ze sloika.
                                                  • zuleyka.z.talgaru Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 16:19
                                                    Aż mi się niedobrze zrobiło. Tymczasem idę wypłukać turboekologiczną marchew z własnego ogrodu smile
        • moofka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:28
          Ale to nie ma być smaczne dla ciebie, bo dorosły ma już tak zwichrowane kubki smakowe wszechobecną solą, glutaminianami i cukrem, że dla niego to jest ohydne.
          _________
          hm, nie wiem
          mi moje ciapko-papki smakuja
          kalafior smakuje jak kalafior, marchewka jak marchewka, a szpinak jak szpinak
          dosmaczony odrobina masla czy oleju jest pycha
          moje dziecko je to chetnie, sloiki ma w glebokiej pogardzie, czyli co? juz rozpuscilam? smile
          • zuleyka.z.talgaru Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:49
            No to weź ugotuj sama w domu to samo co jest w słoiku - bez dodatku przypraw i zestaw to ze słoikiem. Nadal jest KOLOSALNA różnica w smaku na korzyść tego co ugotowałaś. A zwłaszcza jak machniesz temat na parze.
          • iziula1 Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 12:39
            Widzisz Moofka, ja zaufałam moim dzieciom. Cała trójka wymiotowała po słoiczkach.
            A po mojej zupie bez soli, bez kostek rosołowych, czysty wywar warzywny już nie.

            Natomiast mnie najbardziej razi w słoikach etykietka OD 4 m.ż. aby więcej sprzedać, rozszerzyć rynek mimo że wyraźnie dietetycy i pediatrzy mówią OD 6 m.ż.
            To "ogłupia" matki, które są szczególnie wrażliwym odbiorcą bo chcą dzieciom jak najlepiej i łatwiej je wtedy zmanipulować.
        • princy-mincy Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:54
          Ja gotuje sama w domu, bo nie moge glutenu, nie spozywam wiec zadnych kupnych obiadow ani gotowych ani z polproduktow, tylko sama od podstaw gotuje.
          Nie mam wiec w jedzeniu cukru, glutaminianu a soli daje tylko niewiele.
          Jedzenia ze sloikow nie jem ani ja ani moje dzieci, probowalismy keidys na wyjezdzie dac dzieciom ze sloikow- zadne jesc nie chcialo.
          Oboje byli karmieni jedzeniem przygotowanym przeze mnie- corka jadla papki, syn od razu w kawalkach, jemu konsystencja papki nie odpowiadala.
          Calosc zajmowala mi w przypadku corki ok 2 godziny raz na 2 tyg- wszystko sobie wtedy gotowalam na parze, miksowalam, porcjowalam i zamrazalam.
          W przypadku syna- gotowalam obiad na 2 dni, jadl to samo co my, bo my wlasciwie nie jemy smazonego (bardzo rzadko) raczej pieczone lub duszone/gotowane.
      • to_ja_caryca_katarzyna Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 21:40
        tak, probowalam, niektore sa nawet smaczne i tylko te kupowalam
    • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:00
      Tak się transportuje przeciery np. z Chin. 12 000 km w upale i mrozie, w deszczu i w słońcu...
      • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:00
        https://www.korkus.pl/user_files/inne/przeciery/02.jpg
      • woi.mi Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 15:55
        Z deszczem to przesadziłaś smile
    • fomica Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 16:12
      Dla mnie największą wadą jest to, że sa po prostu niesmaczne, mdłe, bez przypraw. Uzywałam sporadycznie, np. w podróży, na co dzień wolę sama gotować i przyprawiać, wychodząc z założenia że nie mam serca karmić dziecko czymś czego sama bym nie zjadła. Poza tym trochę mi przeszkadza to, że w daniu teoretycznie mięsnym, udającym "domowy obiadek" zawartośc mięsa to 7-10%. Trochę mało.
    • franczii Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 17:31
      nie wiem dokladnie co jest szkodliwego, zlego ale na pewno jest cos nie tak skoro ugotowane przeze mnie warzywa, mieso, ryba maja zupelnie inny smak i konsystencje niz te sloikowe. Ich smak przede wszystkim powinien wzbudzic podejrzenia nawet srednio uwaznych rodzicow.
    • asia_i_p Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 20:25
      Jedyną wadą tych słoiczków, jaką ja widzę, jest horrendalna cena. No i nie każde dziecko będzie chciało jeść - mój nie chce, a domową zupą się zażera.
    • szarsz Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 20:37
      > jedna z Pań porównała jedzenie ze słoiczków do frytek i innego fast-foodu

      To już przegięcie, ale rzeczywiście słoiki to nie jest żaden szał. Nawet zupy są dosładzane, czego nikt w domu nie robi. Są też zagęszczane, bez potrzeby. I są wstrętne, niektóre śmierdzą że hohoho.


      > skład pierwszego z brzegu, który wyjęłam w szafki - warzywa, mięso, woda, olej..........

      Znaczy wiesz, nie chcę Cię krytykować, ale albo jesteś świadomą konsumentką, która kupuje wyłącznie najlepsze słoiki albo czegoś nie doczytałaś smile Jeśli to pierwsze, to właściwości jedzenia słoiczkowego powinny być Ci znane.
    • andziulec Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 20:58
      Nie widziałam w nich żadnego zła, ale wtedy nie czytałam ematki wink
      Gotowałam dziecięciu sama, tak było wygodniej siedząc w domu. Jednak wszelkiej maści słoiczki ratowały nas na licznych wyjazdach lekarskich po Polsce. Młody nie utył, nie uzależnił się od cukru ani nic w tym stylu wink
      • kalina_lin Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 22:33
        Moje w wieku 6-7 mscy było głównie na słoiczkach. Gotowanie, blendowanie (i mycie końcówki blendera) jednej marchewki wkurzało mnie niewymownie. Zwłaszcza, że zdarzyło mi się zapomnieć o gotowanych specjałach i jespalić wink Te pierwsze najprostsze słoiczki kosztują grosze, starczają na 2-3 posiłki, więc rachunek zysków i strat był prosty. Co ciekawe moje dziecko pluło rozmrażanymi domowymi ciapkami, zupka musiała być świeżo gotowana albo właśnie słoiczkowa. W miarę wprowadzania nowych pokarmów, zwłaszcza mięs dostawał raczej domowe jedzenie, ale w chwilach lenistwa zdarzało mi się poratować słoikiem.
        Za to do ukończenia 2 lat wszystkie wyjazdy, wyjścia do restauracji opędzane były sprawdzonymi słoiczkami ze względu na alergię. Obecnie dziecko zdrowe, bez nadwagi, je całkiem ładnie.
    • q_fla Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 21:24
      Są trzy powody:
      1. wyglądają
      2. mają zapach
      3. smakują
      jak swieże rzygowiny.
      tongue_out
      • to_ja_caryca_katarzyna Re: słoiczki dla niemowląt??? 24.08.15, 21:42
        Moze polskie dzieci sa takimi rzygowinami karmione, w co jestem sklonna uwierzyc, majac w pamieci jakosc polskich jogurtow jak i wielu innych produktow spozywczych dostepnych na polskim rynku. Szczesliwie moje dzieci wykarmilam na produktach francuskich, a dzis gotuje wszystkim sama, na zmiane z malzonkiem.
      • edelstein Re: słoiczki dla niemowląt??? 26.08.15, 12:54
        Nie jadam rzygowin,ale widac,ze ty jestes soecjalistkabig_grin bulimia?
        • q_fla Re: słoiczki dla niemowląt??? 26.08.15, 16:23
          Bulimia nie polega na jedzeniu potraw o charakterze rzygowin - to w ramach oświecenia twoich zwoi móżgowych. tongue_out
          Poza tym zanim wydam opinię o jakiejś potrawie zawsze wcześniej ja próbuję, ty nie?
          tongue_out
    • zuleyka.z.talgaru Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 09:48
      To, że na przykład marchew dla Gerbera rośnie przy trasie szybkiego ruchu. Albo to, że przyjmują do produkcji warzywa bez robali - czyli naładowane chemikaliami, bo warzywa bez chemicznego syfu robaka zawierają (no nie każda sztuka na przyczepie 5 tonowej, żeby nie było zaraz tu jatki).
    • falka_85 Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 11:59
      Ja tam złudzeń, w stylu jak to zarząd Nestle po nocach nie śpi, tak się przejmuje odpowiednim żywieniem dzieci i tylko myślą biedactwa co tu zrobić, żeby kaszki i słoiczki były jeszcze zdrowsze, i pożywniejsze, nie mam. Wielki producent żywności, wszelkiej, nie tylko takiej dla niemowląt, jak będzie miał możliwość obniżenia kosztu produkcji opakowania produktu o 10gr, to 5 minut się nie będzie zastanawiał nad dosypaniem najgorszego syfu, bo dla niego to jest ogromy zysk. A nie, będzie się zastanawiał, tylko nie nad tym czy sypać czy nie sypać, ale co zrobić żeby się nie wydało, żeby normy mimo wszystko były spełnione, a testy wyszły dobrze.
      A ludzie wszystko kupią, od czego w końcu są reklamy i te wszystkie codzienne porcje wapnia, mleka, energie na cały dzień, wszystko co najlepsze dla twojego dziecka, uśmiechnięte rodzinki wpierdzielające kromki z nutellą, łakocie i witaminy, naklejki z uśmiechniętym bobasem, błyszczące sreberka itd.
    • yenna_m Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 13:48
      Dla mnie - są zwyczajnie niesmaczne. A skoro firmy dorobiły do wielu swoich produktów filozofię "bo brak cukru wyrabia podniebienie i gusta kulinarne" to te słoiki też jakoś u dzieci te gusta kulinarne kształtują.

      Poza tym - jaki słoik z mięsem, bez konserwowania, można przechowywać ponad 2 lata, i to nie w lodówce?
    • sasanka4321 Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 14:04
      > czy ktoś może mi wprost napisać - jak krowie na rowie - co jest takiego złego/s
      > zkodliwego w tych słoiczkach?


      Dokladnie to samo, co w "sloiczkach" dla doroslych. Kazdy sklep ma takich dorslych sloiczkow cala mase: pulpety w sosie pomidorowym, flaczki po slasku, danie Kachny i rozne inne. Roznia sie glownie tym od sloiczkow dzieciecych, ze ich zawartosc nie jest zmielona na jedna papke. Proponuje rodzicom przez pol roku odzywiac sie takimi "sloiczkami". Zaoszczedza na tym duzo czasu, mase wysilku, i wtedy sie wypowiedza.

      > wczoraj w wątku o grubasie jedna z Pań porównała jedzenie ze słoiczków do fryte
      > k i innego fast-foodu; czytam skład pierwszego z brzegu, który wyjęłam w szafki
      > - warzywa, mięso, woda, olej..........


      Jakby sie zgadzalo... frytki to w koncu warzywa i olej big_grin . A fish and chips to warzywa, olej i ryba. Samo zdrowie. Jak widzimy, wazna jest tylko interpretacja big_grin
    • aankaa Re: słoiczki dla niemowląt??? 25.08.15, 15:45
      nie wiem jak niemowlęta ale mój kot marchewkę z wołowiną tylko powąchał i poszedł. Nie wzgardził natomiast tym samym zestawem wyciągniętym z domowego garnka
      • zazou1980 Re: słoiczki dla niemowląt??? 27.08.15, 08:40
        No widzisz, a moj kot ktory je tylko tunczyka i 2 rodzaje suchej karmy podjadl wczoraj corce warzywa z indykiem i bardzo mu smakowaly. Widocznie sa sloiczki i SLOICZKI...
    • zazou1980 Re: słoiczki dla niemowląt??? 27.08.15, 08:35
      Wlasnie jestem na etapie poszukiwania sloiczkow, ktore popasuja mlodej. Testujemy rozne praktycznie od 4 mca, z roznym skutkiem, sa lepsze i gorsze. Najnizej oceniam gerbera, hippy sa calkiem ok, ale najlepiej nam idzie z bobovita. Osobiscie, nie widze nic strasznego, co moglo by sie w nich kryc.
      Mloda predzej czy pozniej zetknie sie z przemyslowym jedzeniem, ja typem kuchary nie jestem, zarcie z polproduktow to u mnie podstawa. Z reszta w zlobku, czy przedszkolu tez sie nad jedzeniem specjalnie nie rozczulaja.

      Imho,im szybciej przyzwyczai sie do tego, co oferuje komercyjny swiat tym lepiej dla niej...
      • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 27.08.15, 08:44
        To jaki jest świat, zależy również od ciebie. Kupując określone produkty bierzesz udział w swego rodzaju głosowaniu. Produkt otrzymujący zbyt małą ilość głosów jest wycofywany z rynku, bo się nie opłaca.
        • zazou1980 Re: słoiczki dla niemowląt??? 27.08.15, 08:54
          Wiem, ba ja nawet tyram w firmie, ktora zbiera, analizuje i kreuje postawy ludzkie...
          • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 27.08.15, 09:09
            To dlaczego stawiasz się w roli ofiary systemu?
            • zazou1980 Re: słoiczki dla niemowląt??? 27.08.15, 09:33
              Bo jestem leniwa, jak wiekszosc bogatego swiata. Z tym, ze ja plyne z pradem swiadomie w znacznej mierze za kase tych mniej swiadomych...
      • zuleyka.z.talgaru Re: słoiczki dla niemowląt??? 27.08.15, 09:27
        W żłobku i przedszkolu (państwowym) jednak się rozczulają. Jadłospis jest ustalany zgodnie z normami żywienia dla dzieci i kuchnia na miejscu gotuje.
        • zazou1980 Re: słoiczki dla niemowląt??? 27.08.15, 09:40
          Nom nie wiem, stare przedszkole mojej mlodej, szczegolnie sniadanie i podwieczorek nie powalaja. Z tego co pamietam, w zlobku bylo podobnie

          Menu
          • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 27.08.15, 09:58
            W moim przedszkolu tez gotują na miejscu i nie ma żadnych ciastek, pączków, klusek z cukrem. Jest za to zupa z soczewicy, pasta rybna, rożne mięsa, warzywa i owoce...
            • szarsz Re: słoiczki dla niemowląt??? 27.08.15, 10:06
              U mnie w przedszkolu tak nie było, ale teraz jest. Wyłącznie dlatego, że się rodzice zjednoczyli i podjęli ogromny wysiłek, by wymusić zmiany.

              www.facebook.com/zdrowezywieniemalychwroclawian
              • 1matka-polka Re: słoiczki dla niemowląt??? 27.08.15, 10:12
                Wiadomo, samo nic się nie zrobi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka